Islandia: Były premier uznany za częściowo winnego dopuszczenia do kryzysu
Były szef rządu Islandii, Geir Haarde, usłyszał w poniedziałek (23.04) wyrok potwierdzający jeden z czterech ciążących na nim zarzutów.
Choć sądzący go trybunał uznał jego częściową winę, były premier ma powody do radości. W końcowym orzeczeniu sąd jasno podkreślił, że "Geir Haarde nie zostanie ukarany."

Landsdómur - specjalny trybunał powołany w 1905 roku do orzekania w sprawach dotyczących członków rządu - oddalił trzy ciążące na byłym prezesie rady ministrów zarzuty. Ostatecznie został on uznany za winnego jedynie niezwoływania posiedzeń swojego gabinetu, gdy sytuacja przybrała dramatyczny obrót.
Sam Haarde skomentował wyrok trybunału jako "absurdalny" i oskarżył sędziów o uginanie się pod polityczną presją. Jeszcze w trakcie procesu tłumaczył, że ani on, ani nikt z jego współpracowników nie zdawał sobie sprawy, że "w systemie bankowym może być coś podejrzanego."
Geir Haarde, który był premierem Islandii w latach 2006-2009, pozostaje jedynym politykiem, któremu postawiono jakiekolwiek zarzuty w związku z rolą jaką pełnił w kryzysie finansowym z 2008 roku.
Kryzys finansowy w Islandii wybuchł na jesieni 2008 roku. W jego wyniku upadły trzy największe islandzkie banki i praktycznie na przestrzeni kilku dni doprowadził do załamania się krajowej ekonomii.
Na podstawie bbc.co.uk, guardian.co.uk



Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy