Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Francuski dziennikarz w rękach FARC


04 maj 2012
A A A

Partyzanci z kolumbijskich bojówek FARC wydali komunikat, w którym oficjalnie przyznali się do uprowadzenia francuskiego dziennikarza Romeo Langloisa. Przekaz został zweryfikowany przez władze i uznany za prawdziwy, co potwierdził generał Javier Rey, dowódca kolumbijskich Sił Powietrznych.

35-letni dziennikarz stacji France24 zaginął w sobotę, gdy w mieście Florencia, stolicy regionu Caquetá na południu Kolumbii, znalazł się w okolicy strzelaniny. Podejrzewa się że zamieszanie zostało wywołane celowo, a członkowie FARC zamierzali uprowadzić dziennikarza, który na południu kraju był bliski odkrycia tajnych laboratoriów produkujących narkotyki. Z kolei inna wersja mówi, że gdy wybuchły walki, Langlois zdjął kamizelkę kuloodporną i hełm i pobiegł w stronę rebeliantów, którzy byli ubrani po cywilnemu, prawdopodobnie po to, by udowodnić im, że nie jest członkiem sił zbrojnych. Początkowo władze kolumbijskie zaprzeczały, jakoby w ogóle można było mówić o porwaniu.

 

Jednak we wtorek 1 maja do lokalnej rozgłośni radiowej zadzwoniła kobieta, która przedstawiła się jako członkini 15. dywizji FARC i publicznie ogłosiła, że Romeo Langlois jest przez jej grupę przetrzymywany w charakterze jeńca wojennego. Nagranie zostało przedstawione wojskowym ekspertom, którzy potwierdzili jego autentyczność i tym samym prawdziwość oświadczenia.

 

Niemniej jednak, kolumbijskie wojsko oznajmiło, że na razie nie zostanie podjęta jakąkolwiek operacja ratunkowa w celu uwolnienia dziennikarza. "Deklarujemy się dołożyć wszelkich starań, aby spróbować przeszukać teren, ale nie przeprowadzimy żadnych działań ratowniczych czy jakichkolwiek innych, przez które życie Romeo mogłoby być zagrożone" - powiedział pułkownik Jamil Gutierrez, dowódca brygady antynarkotykowej miasta Florencia (600 km na południe od Bogoty). Z kolei kolumbijski minister obrony Juan Carlos Pinzon zapowiedział, że nikt nie podejmie żadnych działań, bez konsultacji z francuskim rządem.

 

Źródła: "El Mundo", BBC, huffingtonpost.com