Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Odnieśliśmy wszelkie istotne sukcesy - wywiad z doktorem Żurawskim vel Grajewskim Drukuj Email
( 10 głosów)




Joanna Dziuba   
16.05.2007.
<<< 1 2 3 

Jak można ocenić pierwszy rok sprawowania funkcji ministra spraw zagranicznych przez Annę Fotygę?

Myślę, że mamy pod dostatkiem rozmaitych krytycznych, a nie zawsze sprawiedliwych opinii pod adresem pani minister Anny Fotygi oraz generalnie obecnego rządu. Uważam, że rzeczywiście nie jest najlepszym ministrem. Niemniej jednak faktyczny ośrodek decyzyjny, jak sądzi większość komentatorów, został przesunięty do pałacu prezydenckiego, podczas gdy działania pani minister mają charakter wykonawczy. Tak to trzeba by rozpatrywać – jako polską politykę zagraniczną, nie bezpośrednio pracę Anny Fotygi. Zastrzegając, że można sobie wyobrazić lepszego ministra spraw zagranicznych. Przede wszystkim chodzi o dochodzące z różnych kierunków sygnały dotyczące tłumienia aktywności. Nie odbyło się spotkanie Europejskiej Szóstki na szczeblu dyrektorów politycznych, które było planowane w Warszawie. Zauważamy nadmiernie emocjonalne reakcje na wybryki niemieckich mediów, czy ograniczanie możliwości wyjazdów polskich dyplomatów w rozmaite miejsca. Nie jest popularnym ministrem zarówno wśród swojego personelu jak i społeczeństwa.

REKLAMA
 

Jednym z pozytywnych aspektów współpracy w zakresie solidarności europejskiej można uznać kwestie wojskowe, powołując się chociażby na spotkanie w Wieliczce w lipcu 2006.

Polska wzięła udział w operacji w Kongo, co było znaczącym gestem ze strony rządu polskiego. Z jakim skutkiem dla Polski?

Polska pokazała się na arenie europejskiej.

Tak, tylko.

Czy w ten sam sposób można odnieść się do uczestnictwa w operacjach w Afganistanie i Iraku?

Nie, gdyż poparcie amerykańskie na rzecz rozwiązania wschodniej polityki Polski – Ukraina, Białoruś, Gruzja – dla powstrzymania rozmaitych zapędów Rosji jest efektywniejsze, niż UE. Od czasu przemówienia Busha Seniora w Kijowie, kiedy nawoływał on do pozostania Ukrainy w Związku Sowieckim, Amerykanie nawet współpracując z Rosja raczej ograniczali jej wpływy. A kiedy polepszyły się stosunki Unia – Rosja, Niemcy i Francja zaczęły nalegać na Polskę w kwestii budowy korytarzy tranzytowych i na tym polega różnica. Myślę, że wspólne szkolenia w polsko-niemiecko-duńskim Korpusie Póółnocno-Wschodnim NATO są prowadzone, ale w realnych operacjach bojowych (SFOR, KFOR, Irak) współdziałamy z innymi sąsiadami – mamy wspólne bataliony z Ukraińcami i Litwinami, w Iraku w dowodzonej przez nas dywizji byli Ukraińcy, Litwini, Łotysze, Węgrzy, Rumuni, Słowacy, Bułgarzy, nawet Mongołowie, ale nie Niemcy. Tam, gdzie potrzeba praktycznego współdziałania sądzę, że sytuacja jest dosyć jasna.

Odnosząc się do dwustronnych stosunków polsko – amerykańskich, chciałam się zapytać  w jaki sposób można ocenić negocjacje w sprawie tarczy antyrakietowej?

Uważam, że w interesie Polski leży przyjęcie elementów tarczy antyrakietowej na nasze terytorium. Byłoby to przekształcenie sojuszu polsko – amerykańskiego z sojuszu opartego na deklaracjach traktatowych, w sojusz o automatycznych gwarancjach bezpieczeństwa wynikających z faktu, że potencjalny agresor, chcący dokonać najazdu na Polskę, musiałby w swoich planach skalkulować uderzenie na amerykańskie instalacje rozmieszczone w naszym kraju. Pomysł, że Amerykanie porzucą je i się wycofają, jest nierealistyczny, co obniża prawdopodobieństwo takiego ataku. Oczywiście to niesie za sobą ryzyko. Jako agresora mam na myśli państwo narodowe, nie organizacje terrorystyczne. W drugim aspekcie może tarcza przyciągać takie działania, ale przecież jest budowana, by przed takim zagrożeniem chronić. Jeśli ktoś uważa, że głównym niebezpieczeństwem jest terroryzm, to logicznym wnioskiem byłoby wystąpienie z NATO i zerwanie wszelkich kontaktów ze Stanami Zjednoczonymi, gdyż jest to najlepsza droga minimalizacji zagrożenia terrorystycznego Polski ze strony fundamentalistów muzułmańskich. Taki wniosek byłby jednak oczywistym absurdem.

W jaki sposób w takim razie powinniśmy prowadzić negocjacje ze Stanami?

Tak nakreślona sytuacja stawia nas w trudnej pozycji negocjacyjnej, gdyż trudno przypuścić, że Amerykanie nie zdają sobie sprawy, że w ogólnym rozrachunku w interesie Polski leży przyjęcie tej tarczy. Natomiast rozmowy wymagają przyjęcia postawy niechętnej i pokazywania Amerykanom z jakim bólem ostatecznie się zgadzamy, jeśli dołożą nam takie i takie korzyści – czy to taktyczną obronę antyrakietową, czy inwestycje czy wsparcie dyplomatyczne lub wywiadowcze na kierunku rosyjskim. Moim zdaniem rząd tutaj też zachowuje się rozsądnie. Nie podszedł do tego z entuzjazmem.  Szczególnie na początku było to widoczne w postawie ministra Sikorskiego i uważam, ze jego dymisja osłabiła pozycję Polski w tych rozmowach.

Angela Merkel tuż przed ostatnią wizytą w Polsce zaproponowała, by budowane instalacje były w ramach NATO. Podobnie inne kraje Unii, jak Francja stwierdzały, że będąc członkiem różnych struktur należy brać pod uwagę zdanie innych państw. Czy powinniśmy razem z Czechami stanąć na takim stanowisku podczas negocjacji?

Uważam to za retorykę. Co to znaczy w ramach NATO? Co to jest NATO? Rdzeniem NATO są Stany Zjednoczone. Jeśli Amerykanie nie będą chcieli tego sytemu zbudować w ramach Sojuszu, to NATO go nie zbuduje. Cała rzecz jest chwytem retorycznym dla publiczności, która nie będzie w stanie wykonać takiej analizy myślowej. Kto zbuduje? Niemcy z Francją i Norwegią? Zresztą znaczna część państw jest proamerykańskich i to takich, które mogłyby uczestniczyć w tym przedsięwzięciu pod względem materialnym, jak Wielka Brytania. Jeśli Amerykanie podejmą taką decyzję, to tarcza będzie zbudowana w ramach Paktu Północnoatlantyckiego, jeśli nie to nie. Przypuszczam jednak, że Stany Zjednoczone nie zdecydują się na rozwiązanie międzysojusznicze, gdyż w NATO obowiązują procedury oparte na jednomyślności, a tempo reakcji w przypadku konieczności odpalenia pocisków wyklucza zebranie Rady i debatowanie, czy je odpalić. 

Przenosząc się na polskie podwórko. Jak można skomentować debatę o polskiej polityce zagranicznej?

Debata obecnie nie jest merytoryczna, tylko stanowi instrument walki politycznej opozycji z koalicją rządzącą zapewne także przy niezręczność obu stron. Z głosów, jakie do nas docierają wynika, że podstawową wadą pani minister Fotygi jest brak zdolności do podejmowania decyzji bez konsultacji, co naturalnie powoduje niechęć mediów i jej rozmówców i stanowi oczywistą wadę. Natomiast jako zaletę można wskazać to, że ośrodek polityki zagranicznej jest jeden. Wiadomo dokładnie, kto podejmuje decyzje i jak na razie rezultaty nie są złe. Były wpadki, które już przytoczyłem wcześniej, ale ostateczne wyniki są pomyślne. Na wszystkich kierunkach mamy na tyle, na ile było to możliwe, sukcesy i wydaje mi się, że trudno by wskazać przykład zmarnowanej szansy. Najcięższym błędem było jak dotąd nie podjęcie oferty wizyty pani kanclerz Merkel w Polsce, tuż po zwycięskich dla niej wyborach, kiedy to Warszawa miała szanse stać się pierwszą odwiedzoną przez nią zagraniczną stolicą. Wizyta taka miałaby mocny wydźwięk symboliczny, nawet gdyby jej rezultat merytoryczny był niewielki.

Jakie by Pan wyróżnił największe wyzwania stojące przed Anną Fotyga na najbliższy rok?
 
Negocjacje w zakresie reformy instytucjonalnej w Unii Europejskiej i polska polityka wschodnia w zakresie polityki unijnej i w zakresie relacji polsko – amerykańskich, w tym tarcza oczywiście.

Rozmawiała Joanna Dziuba

Przemysław Żurawski vel Grajewski - Adiunkt na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologii Uniwersytetu Łódzkiego członek Instytutu Europejskiego w Łodzi, pracownik badawczy Centrum Europejskiego Natolin. W roku 1992 pracownik Biura Ministra Obrony Narodowej ds Planowania Polityki Obronnej, a w latach 1995-1996 Biura Pełnomocnika Rządu ds. Integracji Europejskiej i Pomocy Zagranicznej. W latach 2005-2006 ekspert frakcji EPL-ED (chadecji) w Parlamencie Europejskim w Brukseli odpowiedzialny za monitorowanie polityki wschodniej UE (Białoruś, Ukraina, Rosja, Mołdawia).

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:
  
Osoby:  Lech Kaczyński   Anna Fotyga  
Inne:  Polska polityka zagraniczna   Bezpieczeństwo Energetyczne  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny