Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Azerbejdżan - bogactwo ukryte w surowcach - wywiad z profesorem Tadeuszem Świętochowskim Drukuj Email
( 15 głosów)




Elżbieta Kustra   
25.05.2007.
<<< 1 2 

Co Pana zdaniem przeciętny Polak powinien wiedzieć o Azerbejdżanie?

Przede wszystkim, że jest to część byłego Związku Radzieckiego - to jest pierwsza rzecz. Że jest to kraj, który teraz odzyskał niepodległość. Kraj, który jest muzułmański i tureckojęzyczny. Kraj, który historycznie jest jednym z głównych producentów ropy naftowej. Kraj, który był znany pod innymi nazwami, gdyż nazwa Azerbejdżan była używana, ale nie zawsze jako geograficzny region. Częściej używane było Wschodnie Zakaukazie albo Muzułmańskie Zakaukazie. Nazwa Azerbejdżan czy Azerbejdżanie jest nowa, w Polsce przyjęła się, ale nie ma długich tradycji historycznych.

REKLAMA
 

Czy obywatele nie narzekają na obecną władzę? Czy możliwa jest sytuacja rewolucyjna, taka jak była na Ukrainie?

Narzekają na swoją władzę, Azerbejdżan teraz wstąpił w boom naftowy, od końca XIX wieku po raz drugi. Posiada najwyższy wzrost dochodu narodowego na świecie na głowę mieszkańca, tj. 30 proc. z tym, że oczywiście baza była bardzo niska. Rząd ma olbrzymie nadwyżki finansowe i częściowo ładuje je w przywrócenie państwa opiekuńczego, dając lepsze emerytury, poprawiając służbę zdrowia. To w pewnym sensie tłumi społeczne tarcia, ale one rosną. Dlaczego? Widać to dobrze na przykładzie Baku. Jest to miasto boomu  naftowego, olbrzymie bogactwo, a zarazem bieda, kontrasty społeczne. Wszędzie buduje się w pośpiechu, samochody są dość eleganckie – mercedesy – często mało kto umie nimi jeździć. Sklepy w centrum miasta – wspaniałe, takie jak w Nowym Jorku, ale kiedy wyjedzie się za centrum, tam zupełnie coś innego. Ludzie z całego kraju przyjeżdżają, aby znaleźć w stolicy jakąś pracę, bo właściwie poza naftą reszta gospodarki upada.

Co obok ropy jest towarem eksportowym tego kraju? Na co powinni Azerbejdżanie postawić w przyszłości?

Za czasów sowieckich stawiano na rozwój bawełny. Nadal uprawia się bawełnę, ale to jest przeciwko polityce ekologicznej – bawełna wymaga dużo nawozów sztucznych i to zatruwa glebę. Są owoce, wina, choć tu nie ma tradycji, gdyż to kraj muzułmański. Na eksport produkuje się zwłaszcza koniaki i sprzęt naftowy. Ale jest coś takiego jak tzw. ”holenderska choroba”. Mianowicie odkrywa się wielkie złoża surowców, sprzedaje się je zagranicę z wielkim zyskiem, jest pełno gotówki i za tą gotówkę można kupić zagraniczne towary tańsze i lepsze niż własne, a to prowadzi do upadku własnego przemysłu.

Jak Pan ocenia relacje z Armenią, szczególnie w kontekście konfliktu o Górski Karabach. Czy po 12 maja po wyborach parlamentarnych w Armenii, zgodnie z zapowiedziami nastąpi przełom i rozwiązanie tego konfliktu? Jakie jest stanowisko Azerbejdżanu?

Mężowie stanu często spotykają się nieoficjalnie w różnych miejscach i omawiają te sprawy. Zauważyłem ze strony armeńskiej pewne gesty  pojednawcze. Pamiętajmy, że w tej wojnie zwyciężyła Armenia i nie tylko zabrała Górski Karabach, ale także część terytorium azerbejdżańskiego, w którym nigdy nie było lub była tylko mała część ludności ormiańskiej. Sprawa jest trudna, bo Górski Karabach, to jest jedyna część Azerbejdżanu, w którym Ormianie mieli przewagę ludności. Natomiast geograficznie region ten jest oddzielony od Armenii górami trudnymi do przejścia. Historycznie, geograficznie, ekonomicznie, pod każdym względem była to część Azerbejdżanu, była jak płaszczyzna pochyła, która prowadziła od gór do Morza Kaspijskiego. Teraz oczywiście jest połączenie komunikacyjne wybudowane z pieniędzy dawanych przez emigrację ormiańską. Tym nie mniej Karabach dalej ekonomicznie i geograficznie jest związany z Azerbejdżanem, tak zawsze było. Żadnego polityka azerbejdżańskiego nie stać na to, aby oddać ten region Armenii, gdyż straciłby popularność. Azerbejdżan chce natomiast dać autonomię bardzo szeroką, ale nie zgadza się, aby państwo było dwuczłonowe – wielki Azerbejdżan i mały Karabach. Widać pewne oznaki po obu stronach, zwłaszcza po zwycięskiej stronie są gotowi do ustępstw, ale czy te ustępstwa będą zadowalające dla każdej strony? Nie sądzę. Teraz karty są w rękach Azerbejdżanu. Kraj ten przeżywa niezwykły boom, czego nie widzi się w Armenii.

Czy Grupa Mińska powołana przez OBWE, a składająca się z przedstawicieli USA, Rosji i Francji będzie popierać Azerbejdżan? Zwłaszcza biorąc pod uwagę posiadane przez ten kraj złoża ropy naftowej?

Wielkie koncerny, które zainwestowały w Azerbejdżanie, popierają ten kraj, choć nie otwarcie, ale o tym wszyscy wiedzą. Rosja za czasów Putina koniec końców też uważa, że Azerbejdżan ma ludność trzy razy większą niż Armenia, ma naftę, ma rurociąg do Morza Śródziemnego, oraz bliskie związki ze światem muzułmańskim, który się teraz podnosi. Wygląda na to, że Armenia zapędziła się w trudną sytuację. Moim zdaniem, Armenia traci przynajmniej część poparcia rosyjskiego i amerykańskiego. Z Ameryki dostaje pomoc jako drugi kraj po Izraelu. Pomoc ta w przeliczeniu na głowę mieszkańca jest dość wysoka, ale w dalszym ciągu jest to pomoc niemal dobroczynna. Inwestycje nie przychodzą, ale tam nie ma  w co inwestować - nie ma ropy, rolnictwa, są instytuty naukowe, ale naukowcy wyjeżdżają zagranicę.

Jak Pan ocenia przyszłość Azerbejdżanu, kraju który jest wciśnięty pomiędzy Rosję, Turcję oraz Iran? Które oddziaływanie może zwyciężyć?

Azerbejdżan ma podobną sytuację do Polski. Azerbejdżanie mówią tak - ,,Wy Polacy ciągle robiliście powstania i dostawaliście po głowie. My unikamy powstań, ponieważ nasza sytuacja jest jeszcze trudniejsza od waszej”. Przewidywać jest bardzo trudno, ale ja mam wrażenie, że jest taki trendy historyczny, przede wszystkim dekolonizacja. Kolonialne imperium, które ostatnie się rozpadło to było sowieckie kolonialne imperium. Rosja o tym wie, Rosja odsuwa się od tego imperializmu, ale Rosja nie może pozbyć się zakorzenionych odruchów z dnia na dzień. Mam wrażenie, że Rosja będzie odsuwać się od Zakaukazia. Tam nie ma możliwości asymilacji ludności, islam jest  agresywny, może Rosji przynieść więcej problemów niż korzyści. Przypuszczam, że Rosja będzie odgrywała rolę, ale zmniejszającą się. A z innych sąsiadów…. Celem Turcji jest wstąpienie do Europy, ale Europa Turcji nie chce. Iran przypuszczalnie na dłuższą metę będzie odgrywał coraz większą rolę, zwłaszcza, że ludności azerskiej w tym państwie jest dwa razy więcej niż w samym Azerbejdżanie. Dokładnych danych nie mam, gdyż część jest zasymilowana - uważają się za Irańczyków, ale w domu mówią po azersku. Jako historyk przypuszczam, iż w dłuższej perspektywie będzie dochodziło właśnie do głębszego zbliżenia z Iranem.

profesor Tadeusz Świętochowski jest autorem książki pt. ,,Azerbejdżan”

Rozmawiała: Elżbieta Kustra



Drukuj Email
 
Miejscami fascynujące. Szczególnie fakty na temat związków Azerbejdżanu z Iranem - o tym, że są tak bliskie, to nie wiedziałem.
gallanonim, 2007/06/08 11:05
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny