Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Maciej Szott: Pod znakiem hossy - analiza światowych giełd Drukuj Email
( 6 głosów)




Maciej Szott   
04.06.2007.

Ostatnie dwa tygodnie (21 maj- 1 czerwiec) pokazały nie tylko siłę i możliwości rynków, ale także dobre nastroje inwestorów. Amerykański S&P 500 pobił kolejny rekord, a tuż za nim podążają na północ Londyn i Frankfurt. Więcej nerwów można odczuć na wchodzie, gdzie niepokojąco zwyżkujące indeksy ulegają korektom. Według Greenspana to zapowiedź światowych przecen.

REKLAMA

Poniedziałek i wtorek (21-22.05) na GPW przyniosły przedłużenie wzrostu z poprzedzającego tygodnia. Następne dni przyniosły co prawda spadki, w perspektywie tygodnia (21-25.05) indeks WIG umocnił się jednak o ponad 2%. Dzięki temu pokonał szczyt z początków maja i osiągnął poziom 61 980 pkt. W kolejnym tygodniu rósł równomiernie od 28 do 1 czerwca i osiągnął rekordową wartość prawie 65000 punktów.
Pomimo dużych wahań polska giełda ma się dobrze, a w porównaniu z europejskimi konkurentami wykazała się w zeszłym tygodniu dużą odpornością na zmienne dane. Interesujący jest też fakt, że średnia tygodniowa wolumenu wyniosła 2 mld złotych. Jeśli podczas spadków jest tak samo duży obrót jak przy wzrostach, świadczy to o powszechnej wyprzedaży. Takie zjawisko może się przyczynić do szybszego załamania wtedy, kiedy nadejdą niepokojące sygnały.
Ciekawym zestawieniem informacji jest opublikowana przez resort skarbu lista spółek strategicznych. Jak się okazuje, w branży naftowej udział państwa wynosi aż 90,5%. Kolejnym sektorem, zdominowanym w 72,1%, jest energetyka. Dziwi natomiast aż 44,3% udział państwa w sektorze ubezpieczeniowym. Świadczy to o przywiązaniu klientów do starych struktur lub braku zaufania do nowych instytucji.

Na europejskim rynku, warto zwrócić uwagę na opublikowaną przez niemiecki dziennik Handelsblatt listę 500 największych europejskich spółek notowanych na giełdach. Jak z niej wynika, wielkie korporacje akcyjne nie muszą być jedynymi podmiotami liczącymi się w walce o światowy rynek, choć te odnotowały 11% przyrost. Swój udział mają także rodzinne zakłady. Choć nie charakteryzują się one ogromną kapitalizacją, bardzo efektywnie prosperują osiągając ponad 5% na plusie. Największe straty odniosły Vodafone(-15,2%) i Philips (-11,2%). Jednak stanowią one margines w porównaniu z tymi wszystkimi spółkami, które z roku na rok przynoszą coraz większe zyski. Największy sukces odniósł producent stali Arcelor Mittal, którego obrót wzrósł z 23 do 70 mld euro. Jak na takiego giganta jest to niezwykle dobry wynik, spowodowany zapewne nie tylko popytem wewnętrznym, ale generowanym również przez rynki azjatyckie. Polskie firmy na liście zajmują odległe miejsca (PKN Orlen uplasował się na 102 pozycji). Warto zauważyć, że większość z nich nadal pozostaje własnością państwa, co wyróżnia je spośród konkurentów z innych krajów.

Amerykańska gospodarka mimo wolnego startu i niepokojących wyników na początku roku, odzyskała pewność siebie. Nadal niepokojące jest zwolnione tempo budownictwa, które bezpośrednio miało przełożyć się na średnią płac. Niższe zarobki oznaczałyby także mniejsze wydatki konsumentów, co z kolei obniża dochody producentów. Jednak mimo recesji w sektorze deweloperskim wydatki konsumentów nieznacznie zwolniły tempo, utrzymując się wciąż na dodatnim poziomie. Dzieje się tak za sprawą przyzwyczajenia do wysokich standardów życia i łatwego dostępu do kredytów. Stąd wysokie notowania na giełdach. DIJA zamknął tydzień (28maj- 1 czerwca) o 1,2% na plusie, S&P 500 wspiął się o 1,4% przebijając rekord z marca 2000 roku, a NASDAQ poszedł w górę o 2,2% (tygodniowy przyrost w procentach). Ciekawostką były spadki dwóch liderów rynku IT - Apple i Microsoft.

W Londynie sytuacja ma się nieco inaczej. FTSE po korekcie trwającej trzy dni (21-24 maja) teraz znowu w szybkim tempie pnie się w górę. Mimo tego, zmiany podczas minionych 10 sesji przyniosły nieznaczne straty.
W porównaniu do brytyjskiej, giełda niemiecka odznacza się większą pewnością, bo w przeciągu ostatnich dwóch tygodni zyskała 4,84%. Kolejne dni przyniosą z pewnością nowe bodźce rynkowi europejskiemu, a to za sprawą ogłoszenia stóp procentowych i przemówienia Jean Claude Tricheta - prezydenta Europejskiego Banku Centralnego

Na koniec analiza sytuacji na wschodzie. Li Ka-Shing tydzień temu powiedział „Jako Chińczyk, jestem zmartwiony giełdą w Chinach.” Alan Greenspan 23 maja dodał do tych słów termin, którego wszyscy się obawiają: „dramatyczny regres”. Mowa tu, o możliwości pęknięcia ogromnej bańki finansowej, która została nadmuchana w Szanghaju przez zagranicznych i miejscowych inwestorów. Od początku roku wzrosty osiągnęły ponad 90%, po zeszłorocznym podwojeniu wartości. Jest to o tyle niepokojące, że ceny nie odpowiadają rzeczywistej wartości spółek, opierających swój kapitał na ryzykownych spekulacjach. Tylko w zeszłym tygodniu, po podniesieniu podatku od inwestycji na giełdzie, spadki w Szanghaju wyniosły 6,5 %. Jest to próba ostudzenia rynku, która może się jednak okazać niewystarczająca, a wtedy dojdzie do załamania rynku chińskiego. Choć jest on znacznie mniejszy od konkurencji z Japonii, to nie można wątpić w globalny charakter przecen. Zatem, mimo iż nie ma poważnych powodów do zmartwień, warto obserwować sytuację w Chinach i Azji. W końcu to właśnie dzięki ich produkcji chociażby polski KGHM ma gdzie eksportować 40 tysięcy ton miedzi rocznie.

Na podstawie:

Bloomberg.com 
Forexfactory.com
Handelsblatt.com
Interia.pl  
Marketwatch.com
Money.pl
Rzeczpospolita.pl 

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Gospodarka:  Giełdy   Forex   WIG  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny