Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Joanna Mieszko-Wiórkiewicz: Duszenie w ciemnej komnacie. Berlin-Warszawa Drukuj Email
( 6 głosów)




Joanna Mieszko-Wiórkiewicz   
17.06.2007.
„.... Będą działy się różne rzeczy, dlatego namawiam do spokojnego traktowania tych różnych głosów i opinii, które się ukazują np. w niemieckiej czy też brukselskiej prasie. Oczywiście, będą różnego rodzaju propozycje, będą próby przekupienia, próby straszenia, będzie to, co my nazywamy w naszym żargonie „duszeniem w ciemnej komnacie”. Wszystkie strony wydają się być zdeterminowane...” (Marek Cichocki, Polskie Radio 14.06.07).
REKLAMA


W ostatnich tygodniach, a szczególnie dniach Berlin przechodzi sam siebie w inscenizowaniu  nastrojów grozy i destrukcji, jakie jedności europejskiej ponoć zagrażają ze strony Polski, która nie chce się poddać w sporze o sposób liczenia głosów w przyszłej konstytucji UE. Z jednej strony pani kanclerz z całym swoim sztabem sięga do skrzynki tricków godnych Alfreda Hitchocka, z drugiej Bracia Kaczyńscy z całym spokojem dają się kordialnie poklepywać temu lub tamtemu wpadającemu nagle z przyjacielską wizytą prezydentowi czy premierowi trwając z kartoflanym uporem przy swoim sprzeciwie wobec zaakceptowania niemieckiej dominacji w Unii i obstając przy swoich propozycjach.

Próby przełamania impasu osiągną w obecny weekend apogeum. Zmierzają one do consensusu, jaki ma być osiągnięty w przyszłym tygodniu przy jednomyślnym zaakceptowaniu konstytucji europejskiej, której po jej odrzuceniu w ubiegłym roku przez społeczeństwa Francji i Holandii zmieniono tylko szyld na "Traktat Podstawowy” oraz "Umowę w sprawie zmian".

Podczas gdy w ub. czwartek, 14 czerwca, Angela Merkel  w Bundestagu wobec przejętych grozą posłów zapowiadała w przypadku niepowodzenia "doniosłe, nie do opisania trudne skutki dla przyszłości Europy“ wcale niemała liczba krytycznych wobec zamierzeń Berlina głosów liczy na wzrost oporu w Europie Zachodniej. Tymczasem pani prezydent UE uruchomiła prawdziwą ofensywę dyplomatyczną w celu „przyduszenia w ciemnej komnacie” braci Kaczyńskich i zobowiązała wielu prezydentów i premierów państw członkowskich Unii do odwiedzenia w tych dniach Warszawy. Stąd ten wysyp znamienitych gości w stolicy Polski w ostatnie upały. „Od każdego ważnego polityka, którego spotka domaga się, by pojechał do Warszawy” – przyznał nieoficjalnie pewien brukselski dyplomata. Przynosi to pewne efekty, skoro prezydent Sarkozy przyznał, że udało mu się w ub. czwartek uzyskać od prezydenta Kaczyńskiego obietnicę „gotowości do kompromisu”.

Nawet w przypadku, gdyby w najbliższych dniach Polska miała się poddać wobec twardego stanowiska Angeli Merkel nie jest pewne, czy obecna wersja Konstytucji zostanie zaakceptowana przez innych członków. Rząd w Berlinie jest przekonany o tym, że może dość łatwo przełamać opór Czechów. Dlatego wyznaczono im w niedzielę drugie miejsce zaraz po Polakach, którzy dostali numerek na sobotę na dywaniku pani Prezydent.  Jednak nie wyklucza się w Berlinie, że okoniem postawią się Brytyjczycy. Co prawda nie ma żadnych niejasności z Tony Blairem. Jednak faktycznie opuścił on już Downing Street, a  jego nieobecność pod tym adresem w przedziwny sposób indukuje w tamtejszych mediach nagły wzrost oporu wobec niemieckich planów. Przywódca tamtejszej opozycji David Cameron domaga się nagle społecznego referendum w przypadku, gdyby obecny traktat przekazywał kompetencje brytyjskiej suwerenności do Brukseli. Berlin musi się liczyć z klęską takiego referendum na Wyspach i dlatego w szufladach leżą już przygotowane kontrpropozycje przewidujące wykluczenie z ratyfikacji państw niechętnych Traktatowi. Jednak jest to definitywnie ostateczność, ponieważ w mocarstwowych planach Niemiec Wielka Brytania z jej potencjałem militarnym i  zbrojeniowym oraz – co może najważniejsze – jako przeciwwaga Francji odgrywa poważną rolę. Byłaby to „gorzka porażka dla starań w zakresie europejskiej polityki bezpieczeństwa i obronności i - co za tym idzie – dla przyszłego znaczenia Unii w polipolarnym porządku świata” – jak sformułowano to w ostatnim raporcie think-tanku Fundacji Bertelsmanna.

Tymczasem Polska zapewne nie wie, że jej starania zbiegają się z krytyczną wobec Unii pozycją europejskiego związku TEAM (the european alliance of eu-critical movements).
„To sprytnie ze strony Berlina, że rozmowy na temat akceptacji Traktatu prowadzone są indywidualnie, a ich wyniki trzymane w tajemnicy, jednak rokuje to tym gorzej dla zasady demokracji, która ma podobno w Unii znaczenie decydujące” – napisał duński europoseł Jens-Peter Bonde. Jest on rzecznikiem duńskiego „Ruchu Czerwcowego”, który obok 56 innych organizacji z  23 państw europejskich tworzy wspomniany TEAM.

Bonde zapowiada europejską kampanię sprzeciwu wobec niemieckiego projektu.
Jednocześnie pomimo braku jakiegokolwiek postępu w sprawie akceptacji Traktatu niczym nie zrażony Berlin pracuje nad dalszym wzmocnieniem Unii. Minister spraw zagranicznych RFN, Frank Steinmeier zabrał się z wielką energią do tworzenia służby dyplomacji zagranicznej Unii – podobno ze względu na unijne problemy... ochrony środowiska. „Tylko w ten sposób w wymiarze globalnym może być Unia Europejska jako czołowy aktor brana serio” – stwierdził wicekanclerz Niemiec w ub. czwartek w Bundestagu.



Redakcja psz.pl otrzymała powyższy tekst od autorki.
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Niemcy  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny