Filip Topolewski: Chiński smok gospodarczy
-
Filip Topolewski
Ostatnie dziesięciolecie XX wieku pod względem gospodarczym należało z pewnością do Chin. Żadne inne państwo nie potrafiło przez tak długi czas utrzymywać tak wysokiego tempa wzrostu.
Nagły skok gospodarczy Państwa Środka odbił się echem po całym świecie wywołując liczne komentarze. Dokonując pobieżnego ledwie ich przeglądu można odnieść wrażenie, że oto narodził się nowy lider światowej ekonomii, a prymat Chin nad resztą świata jest tylko kwestią czasu. Niniejszy referat ma na celu przybliżenie mechanizmu chińskiej drogi do sukcesu oraz rozpatrzenie perspektyw gospodarki najludniejszego kraju globu w dłuższej perspektywie.
1. Chiny na ścieżce wzrostu.
„Setki kilometrów nowych autostrad, dziesiątki nowych lotnisk, boom budowlany na niespotykaną skalę, wielkie inwestycje hydrologiczne. Końcówka rządów Jianga Zemina, bez względu na ocenę polityczną, przejdzie do historii Chin jako czas wielkiego budowania.” Modernizacja Chin zaczęła się w 1978 r. na trzecim Plenum XI Komitetu Centralnego KPCh. To wtedy Deng Xiaoping przedstawił program „czterech modernizacji”. „Na tym plenum ogłoszono tzw. trzyletni plan regulacji gospodarki, mający stworzyć trwałe podstawy dla jej modernizacji, przy założeniu, że Chiny staną się krajem wysoko rozwiniętym. Za kluczowy czynnik realizacji tego celu uznano rozwój stosunków gospodarczych ze wszystkimi krajami, niezależnie od ich systemu społeczno – ekonomicznego. W praktyce oznaczało to powiązanie rozwoju gospodarczego ChRL z rozwojem stosunków gospodarczych z wysoko rozwiniętymi krajami kapitalistycznymi.”
Polityka stopniowego otwierania Chin na świat określona została mianem „polityki otwartych drzwi” Przez otwarcie drzwi rozumiano w tym przypadku kontrolowany sposób integracji chińskiej gospodarki z gospodarką światową. Od samego początku zmiany nakierowane były na sektor ekonomii, pozostawiając politykę w zasadzie bez zmian, czyli nie kwestionując przewodniej roli Komunistycznej Partii Chin.
„Chiny zajmowały w 1978 r. 32 pozycję w światowym handlu zagranicznym. Jednak już w 1995 r. przesunęły się na 11, w 1998 r. na 10 i w 2000. na 9 miejsce, co jest rzeczywistą miara postępu, jaki się w nich dokonał od momentu zapoczątkowania procesu modernizacji gospodarki. Handel zagraniczny również przyczynił się do znacznego wzrostu rezerw walutowych. rezerwy te w roku 1992 wynosiły 19,44 mld USD, 51,62 mld USD w 1994r., 144,9 mld w 1998r., a w roku 2000 – 160,4 mld USD” Ogromne zmiany w gospodarce chińskiej obrazuje zestawienie exportu i importu z okresu sprzed reform i końca zeszłego wieku. W 1978 r. export z Chińskiej Republiki Ludowej wynosił 9,75 mld USD. Import; zaledwie 10,89 mld USD. Z drugiej strony w roku 2000 Chiny wyeksportowały dobra o wartości 248,21 mld USD, przy imporcie wynoszącym 225,09 mld USD. Oznacza to około 25-krotny wzrost wartości wymiany z zagranicą w przeciągu 23 lat. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że praktycznie przez całe lata dziewięćdziesiąte ( z wyjątkiem roku 1993) notowały nadwyżkę w handlu zagranicznym. Jest to szczególnie warte odnotowania mając na uwadze doświadczenia państw krajów Europy Środkowo Wschodniej, które przeprowadzając w tym samym czasie reformy mające na celu otwarcie ich gospodarek odnotowywały strukturalny deficyt. Jednocześnie nadwyżka na rachunku obrotów z zagranicą nie jest tylko zasługą systemu ceł. „W roku 1991 zmniejszono cła importowe na 40 towarów, w następnym roku zredukowano cła na kolejne 225 artykułów, przed końcem 1992 r. zaś na 3371 towarów, a w 1993 r. – na kolejne 2898.” „Statystyki pokazują, że w roku 1994 zostało pobrane cło tylko od 15,8% sprowadzonych towarów, pozostałe były z niego zwolnione. W latach 1991 – 1995 rzeczywista stawka podatku importowego wynosiła odpowiednio tylko 5,6%, 4,9%, 4,3%, 2,9% i 2,7%, głównie z tego względu, że w Chinach są bardzo rozpowszechnione rabaty dla firm joint-ventures w przypadku tzw. kluczowych projektów.”
Ukierunkowanie gospodarki na eksport przyczyniło się do przemian w całej gospodarce. Znacząco zmieniła się struktura PKB. Nastąpił wzrost sektora usług z 23,7% w 1978 do 30,8% w 1997 roku, oraz spadek udziału rolnictwa i górnictwa z 28,1% do 20,2%. Udział przemysłu w tworzeniu PKB właściwie nie zmienił się.
Zmiany struktury tworzenia PKB znalazły wyraz w ogólnych zmianach struktury zatrudnienia. W roku 1978 przeszło 70% ogółu zatrudnionych pracowało w rolnictwie, w 1996 już „tylko” 50,5%. Wzrosła rola usług; pracuje tam obecnie 26% zatrudnionych, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu do 1978, gdy usługi były źródłem utrzymania dla 12%. Zatrudnienie w przemyśle zmieniło się nieznacznie; z 17,4% do 23,5%.
Przemiany te są właściwe dla państw przechodzących transformację. Struktura zatrudnienia jak i produkcji przybliża się powoli do proporcji właściwych dla państw wysoko rozwiniętych, w których dominuje (około 65%) sektor usług.
2. Główne przyczyny chińskiego sukcesu.
Postęp jaki dokonał się w Chinach nie byłby możliwy bez nakładów inwestycyjnych. W zasadzie od samego początku reform udział inwestycji w PKB kształtował się na wysokim – powyżej 38% - poziomie. W porównaniu do państw Europy Środkowej udział był ( i jest) prawie dwukrotnie większy. Choć wielkość inwestycji nie zmienia się to istotnym przeobrażeniom podlegały źródła pochodzenia kapitału. W 1981 roku 28,1& inwestycji było finansowanych z budżetu, natomiast już 15 lat później wskaźnik ten obniżył się do 2,76%. Tak diametralny spadek był konsekwencją rosnącej roli kredytów i inwestycji zagranicznych. Chiny przyciągają 40% inwestycji zagranicznych kierowanych do państw rozwijających się. To właśnie bezpośrednie inwestycje zagraniczne stały się głównym filarem wzrostu w Państwie Środka. Inwestorzy wybierają Chiny z kilku powodów. Po pierwsze, jest to największy rynek na świecie (pod względem ilości konsumentów, nie siły nabywczej). Po drugie Chiny oferują bardzo tanią siłę roboczą. Po trzecie od wielu lat Państwo Środka rozwija się w tempie 8 – 12% rocznie co pozwala na szybki zwrot poniesionych nakładów. Wreszcie, Chiny realizują sprzyjająca inwestorom politykę oferując im zwolnienia z podatku, niższe cła i szereg innych zwolnień administracyjnych. W ciągu pięciu lat 1991 – 1996 bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Chinach zwiększyły się pięciokrotnie z 8 mld USD w 1991 r. do 42 mld USD w 1996 r. Inwestycje zagraniczne stanowią obecnie 25% inwestycji, 13% produkcji przemysłowej, 11% wpływów podatkowych, 31% eksportu i tworzą 16 milionów miejsc pracy. Znaczenie BIZ uwidacznia się wyraźniej, gdy przypatrzeć się poszczególnym prowincjom. W prowincji Fujian, dla przykładu, w 1996 r. inwestycje zagraniczne stworzyły przeszło 20% PKB, tyleż samo zatrudnienia oraz blisko 60% eksportu.
Przykład prowincji Fujian nie jest odosobniony. Na skutek stworzenie specjalnych stref ekonomicznych, przeznaczonych dla inwestorów zagranicznych, 90% BIZ skoncentrowało się w zaledwie 12 nadbrzeżnych prowincjach. Guangdong, Shanghai, Fuijan i Jiangsu okazały się prawdziwym Eldorado dla zagranicznych inwestorów.
{mospagebreak}
Wśród inwestorów dominują głównie kraje regionu dalekowschodniej Azji (Japonia, Korea, Tajwan, Hong- Kong przed inkorporacją) Po części wynika to właśnie z umiejscowienia specjalnych stref (blisko wymienionych państw), a po części z mniejszego zainteresowania gospodarką chińską firm europejskich i amerykańskich.
U podstaw sukcesu Chin nie leży jedna przyczyna, lecz raczej szereg uwarunkowań. Do najważniejszych należą niewątpliwie wspomniane przymioty Państwa Środka jak liczebność ludności i co za tym idzie wielkość rynku chińskiego oraz niskie koszty pracy. Nie bez znaczenia okazały się preferencje oferowane zagranicznym przedsiębiorstwom, które prócz kapitału przynoszą know how i nowe technologie. Paradoksalnie niski poziom rozwoju Chin okazał się zaletą, gdyż pozwolił wykorzystywać szereg „sprężyn wzrostu” wykorzystanych już przez państwa rozwinięte. Chińczycy potrafili również wykorzystać swoje przewagi i zdobyć niemalże monopolistyczną pozycję w niektórych branżach (np. przemysł włókienniczy).
Dotychczasowy rozwój Państwa Środka sprzyja wywodzeniu optymistycznych prognoz na przyszłość. Nie brak opracowań stawiających Chiny na piedestale światowych potęg gospodarczych. Niewykluczone, że tak właśnie będzie, jednakże patrząc w przyszłość nie należy pomijać również barier, które mogą rozwój Chin spowolnić.
3. Zagrożenia.
Rozwój gospodarczy jest wypadkową wielu czynników, często również nie ekonomicznych. Dopiero korzystne uwarunkowania z wielu sfer takich jak ekonomia, polityka. prawo, sytuacja międzynarodowa, tendencje demograficzne, bezpieczeństwo, etc., pozwalają na uzyskanie długotrwałego i wysokiego tempa wzrostu. Często zaburzenia i nieprawidłowości w jednej z tych dziedzin istotnie oddziałują na dalszy rozwój gospodarki. W dalszej części pracy dokonano pobieżnego przedstawienia potencjalnych zagrożeń dla rozwoju Chin.
Jednym z fundamentalnych zagrożeń jest słabość systemu prawa w Chińskiej Republice Ludowej. Fakt ten wynika między innymi z całkowicie innego kontekstu historyczno – kulturalnego w Chinach. Dość wspomnieć, że Kodeks Karny został wprowadzony w życie, po raz pierwszy w XX wieku w 1978 r., a Kodeks Cywilny w 1985. W tych też latach rozbudowano nie istniejący uprzednio system sądów. Krótki żywot instytucji prawnych połączony z wszechwładzą partii skutkuje wyraźną słabością prawa i braku jego poszanowania w społeczeństwie. Efektem tego są m.in. korupcja i brak przejrzystości. Dodatkowo wciąż brakuje w Chinach niektórych instytucji prawnych jak np. brak ochrony własności intelektualnej.
Dotychczasowy wzrost gospodarczy, choć imponujący, ma jednak swoja słabą stronę. Jest on udziałem tylko prowincji przybrzeżnych. Zachodnia część kraju w zasadzie nie odczuwa skutków przyspieszonego rozwoju. „Pomiędzy 30 prowincjami uwidaczniają się fundamentalne różnice. Istnieje wyraźny kontrast pomiędzy prosperującymi regionami nadmorskimi a strukturalnie zacofanym wnętrzem kraju. Prowincje przybrzeżne pogłębiają specjalizację w przemyśle lekkim, udział niepaństwowych przedsiębiorstw jest tam relatywnie duży, integracja z rynkami światowymi jest znacznie zaawansowana. Odwrotnie w prowincjach wewnętrznych; charakteryzują się one dominacją przemysłu ciężkiego, sektora surowcowego i przedsiębiorstw państwowych.” Rozziew pomiędzy dwoma częściami kraju ma charakter strukturalny. W dłuższym okresie utrzymanie takiej sytuacji może nastręczać wielu problemów zarówno natury społecznej, jak i ekonomicznej (migracje wewnętrzne, wyludnianie niektórych obszarów, powstawanie slumsów na peryferiach większych miast, wzrost przestępczości, itd., itp.) Jednocześnie problem ten nie jest łatwy do rozwiązania, gdyż wymaga ogromnym nakładów finansowych w infrastrukturę zacofanych regionów.
Dotychczasowy wzrost odbywał się głównie w sektorach nie wymagających wysokich nakładów na badania i rozwój. Ponadto wszelkie zdobycze techniki przynosili ze sobą do Chin zagraniczni inwestorzy. W przyszłości Chiny, by zapewnić wysoki wzrost, będą musiały wytwarzać więcej towarów wysoko przetworzonych. Na drodze ku temu stoi przeszkoda w postaci rażąco niskiego wykształcenia społeczeństwa chińskiego. Zaledwie 0,58% ludności posiada wyższe wykształcenie. W przypadku elit politycznych, to jeszcze w roku 1993 tylko 3% członków KPCh miało ukończone studia. Znaczne poprawienie tego wskaźnika (średnia udziału ludności legitymującej się wyższym wykształceniem w państwach rozwiniętych to około 25%) będzie wymagało nie tylko nakładów finansowych i zapewnienia odpowiednio licznej i wykształconej kadry akademickiej, ale również czasu.
{mospagebreak}
Wieloletnie inwestycje w przemysł ciężki oraz ekstensywny rozwój doprowadził do znacznej degradacji środowiska naturalnego w Chinach. „Chiny zajmują pierwsze miejsce na liście światowych producentów substancji niszczących ozon i drugie, po USA, w emisji dwutlenku węgla. Bank Światowy w swoim sprawozdaniu z 1997 roku obliczył, że Chiny wydają 8% swojego DNB na leczenie chorób wywołanych zanieczyszczeniem środowiska takich jak astma i chroniczne zapalenie skrzeli. (...) Najpoważniejszym wszakże zagrożeniem dla Chin jest pogłębiający się niedostatek wody. (...) Ponad 400 z 668 cierpi na chroniczny niedostatek wody, co na niektórych obszarach wiejskich doprowadziło do starć pomiędzy sąsiadującymi ze sobą społecznościami, walczącymi o dostęp do niej.(...) Połowa rzek chińskich jest obecnie zanieczyszczona, a w 80% z nich nie można już odławiać ryb.(...) Około 30 mld ton miejskich nieczystości wrzucane jest corocznie w Chinach do miejscowych systemów wodnych, przez co 700 mln ludzi pije zanieczyszczoną wodę. Niezwykle wysokie wskaźniki zachorowań na raka w niektórych rejonach kojarzone są z niebezpiecznie wysokim poziomem występowania metali ciężkich w łańcuchu pokarmowym, z tego prostego powodu, że wielu robotników na terenach o niewystarczających zasobach wody wykorzystuje ścieki przemysłowe do nawadniania.” O wadze problemu i przybliżonych kosztach jego naprawy niech świadczy poniższy cytat z Rzeczpospolitej: „Program Południe-Północ, którego realizację właśnie rozpoczęto, zakłada budowę trzech wielkich kanałów, które odprowadzą nadmiar wody z południa kraju na suchą północ. - Inwestycja ta obejmie zasięgiem ponad połowę kraju - zapowiada Xu Xinyi, jeden z dyrektorów przedsięwzięcia. Budowa będzie kosztować około 60 mld dolarów, dwukrotnie więcej niż wykańczana właśnie gigantyczna tama na Jangcy.”
Przyspieszony wzrost gospodarczy, a to raczej delikatne okreslenie zjawiska zachodzącego w Chinach, z reguły wiąże się z niebezpieczeństwem wysokiej inflacji. Nie inaczej rzecz ma się w Państwie Środka. Epicentrów eksplozji inflacji należy szukać w sztywnym kursie yuana i niedorozwiniętym systemie bankowym, rosnącemu popytowi na surowce, w szczególnosci ropę naftową i ograniczonym zasobom wykwalifikowanej siły roboczej.
Kolejne źródło potencjalnych zaburzeń znajduje się w zachodniej części Chin. Zarówno Tybetańczycy jak i Ujgurzy stanowią zagrożenie dla stabilności państwa i bezpieczeństwa wewnętrznego (w prowincji Xinjang każdego roku dochodzi do zamachów terrorystycznych.) Polityka państwa wobec tych mniejszości odznacza się okrucieństwem i nagminnym łamaniem praw człowieka. W dłuższej perspektywie utrzymujący się stan napięcia może doprowadzić do pogorszenia wizerunku Chin za granicą, destabilizacji państwa, a nawet konfliktu wewnętrznego.
4. Podsumowanie.
Jak przedstawiono w części pierwszej Chiny uczyniły ogromny krok w kierunku przezwyciężenia biedy i stania się silnym ośrodkiem gospodarczym. Jednakże część kraju cały czas żyje w „dawnych” Chinach. Udział w gospodarczym sukcesie nie jest własnością wszystkich, głównymi beneficjentami są prowincje nadbrzeżne. Pozostała część Chin trawiona jest problemami rodem z „trzeciego świata”. Na to wszystko nakładają się niespójne instytucje prawne, degradacja środowiska oraz problemy natury politycznej. Chiny cały czas pozostają krajem słabo rozwiniętym z liczną grupą ludności żyjącej na lub poniżej progu ubóstwa, przestarzałą strukturą zatrudnienia i produkcji. Niewielki jest w ChRL tzw. kapitał ludzki, który w najbliższych latach czyni niemożliwym przejście tego państwa do grona państw najwyżej rozwiniętych. Mimo to osiągnięcia Chin muszą budzić uznanie i świadczą o tym, że Państwo Środka jest w stanie przezwyciężyć jeszcze wiele barier, choć może to zająć więcej czasu niż mogłoby się wydawać.
wykorzystano cytaty z:
1. Becker Gerhold K., Etyczne problemy modernizacji Chin /w/ Chiny – rozwój społeczeństwa i państwa na przełomie XX i XXI wieku, /pod red. Tomala Kain i Gawlikowski Krzysztof/, Wydawnictwo Trio, Warszawa, 2002
2. Gillert Piotr, Wielkie budowanie w Państwie Środka, Rzeczpospolita, 10.01.2003, Warszawa.
3. Huang Weiping, Zewnętrzne uwarunkowania rozwoju gospodarczego Chin w latach dziewięćdziesiątych, /w/ Chiny – rozwój społeczeństwa i państwa na przełomie XX i XXI wieku, /pod red. Tomala Kain i Gawlikowski Krzysztof/, Wydawnictwo Trio, Warszawa, 2002
4. Nunnenkamp Peter, Reiser Martin, Die andere Seite Chinas, Kiel Institute of World Economics, Kiel, 1997
5. Starzyk Kazimierz, Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w rozwoju gospodarczym Chin /w/ Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w gospodarkach Azji i Pacyfiku /pod red. Kazimierza Starzyka/, Wydawnictwo Naukowe Semper, Warszawa, 2001
6. China 2020 – Integration with global economy, The World Bank, Waszyngton, 1997


Jak Andaluzja stała się prawicowa
Pragmatyzm wygrywa w amerykańsko-chińskich relacjach
Trudne zadanie Rumena Radewa
Péter Magyar wzbudza pierwsze kontrowersje