Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Krzysztof Chaczko: Paradoks izraelskiej prawicy, czyli gałązka oliwna w jastrzębim dziobie Drukuj Email
( 9 głosów)




Krzysztof Chaczko   
13.10.2007.
 1 2 >>>

Dla jasności: obecnie w Izraelu nie realizuje się żaden projekt pokojowy. Zatem gdzie tkwi problem? Paradoksalna odpowiedź na tak postawione pytanie może brzmieć następująco: problem w tym, iż nie rządzi prawica.

REKLAMA

Lewica vs. prawica: kontekst izraelski

Lewica i prawica, to kategorie, na podstawie których, w uproszczony sposób można ,,poruszać” się po świecie polityki, w prosty sposób tłumacząc zachowania np. ugrupowań politycznych. Przy czym, powyższe pojęcia – co prawda wdrożone w nauki polityczne na gruncie zachodnioeuropejskim – nie zawsze pokrywają się w każdym rejonie geograficznym.

Izraelskie kategorie lewicy i prawicy, znacznie różnią się, od powiedzmy ,,tradycyjnego” rozumienia tych pojęć. Oto pod wpływem lokalnych warunków rozwoju państwa, postrzeganie kategorii lewicy i prawicy w Izraelu – szczególnie po wojnie sześciodniowej –przybrało wymiar głównie stosunku do rozwiązania problemu palestyńsko/arabskiego. Na dobrą sprawę, rzecz sprowadza się do tego, w jaki zapewnić bezpieczeństwo państwu Izrael. W myśl dychotomicznego postrzegania przestrzeni politycznej, koncepcje izraelskiego bezpieczeństwa są dwie. Pierwsza, lewicowa – forsowana przez tzw. obóz ,,gołębi” (dove) – zorientowana jest na hasło ,,ziemia za pokój”, oznaczające przekazanie stronie palestyńskiej, co prawda w zmodyfikowanej wersji, terenów zajętych podczas wojny z 1968 roku. Sedno powyższej koncepcji sprowadza się do tego, iż gwarancje pokojowe, które Izraela uzyska w zamian za oddanie (większości) Zachodniego Brzegu Jordanu, Strefy Gazy czy nawet Wzgórz Golan (w tym wypadku Syryjczykom), zapewnią stabilizację i tym samym bezpieczeństwo Izraela. Z kolei biegunowa koncepcja bezpieczeństwa Izraela – forsowana przez tzw. obóz ,,jastrzębi” (hawk) – charakteryzuje się tendencją do ekspansji na terenach zajętych podczas wojny sześciodniowej, wychodząc z założenia, iż przekazanie tych terenów niczego nie zmieni, a wręcz zaogni sytuacje, dając większe możliwości Palestyńczykom, odwiecznie dążącym do usunięcia Izraela z mapy świata. Zatem, brak wiary w pokojowe zamiary Palestyńczyków, prowadzi do prostego wniosku, iż Izrael sam musi sobie zapewnić bezpieczeństwo, m.in. poprzez (militarno-polityczną) kontrolę spornych terenów.

Wychodząc z powyższych ustaleń, w automatyczny sposób można założyć, iż izraelskie ugrupowania o profilu lewicowym, będą dążyć do zawarcia ugody ze stroną arabską, zaś partie prawicowe, powinny być raczej niechętne negocjacjom. Jednak czy aby na pewno? Czy rzeczywiście rządy opcji lewicowej w Izraelu, są warunkiem sine qua non do osiągnięcia stabilizacji w tej części świata? Otóż niekoniecznie. Mało tego, wydaje się, iż w ostatnich latach słabość wyborcza i ideologiczne rozdarcie lewicy, żyjącej w cieniu dylematów – z kim rozmawiać? i czy oddać ziemię potencjalnym terrorystom? – powoduje paraliż tej opcji politycznej. Z drugiej strony, presja lewicowego elektoratu, zmusza te partie do ciągłych poszukiwań dróg porozumienia, z których w ostatnich dwóch dekadach wszystkie zakończyły się klapą. Wewnętrznie niespójna i słaba politycznie izraelska lewica, nie jest w stanie przeforsować żadnego znaczącego projektu blisko-wschodniego. Z tego też powodu, wszystkie ważniejsze i wdrożone próby unormowania sytuacji w tym rejonie – przynajmniej w ostatnich latach – wychodziły z prawej strony sceny politycznej. I paradoksalnie, to właśnie prawica może cokolwiek zmienić. Bo nie ulega wątpliwości, iż zmiany w tym rejonie świata są konieczne.

Aby zilustrować powyższe ustalenia, posłużmy się izraelskimi przykładami, przy czym, spróbujmy wyobrazić sobie polityków, jako (zręcznych) graczy pokerowych. A jak wiadomo, zręczny gracz pokerowy, powinien posiadać kilka cennych cech: m.in. trzeźwą ocenę sytuacji, umiejętność przejrzenia przeciwnika oraz przewidywanie wydarzeń, gdyż tylko w ten sposób może wygrać rozgrywkę. Nawet przy słabej karcie…

Rozgrywka nr 1: Egipski full  Menachema Begina (prawica)

Co by nie mówić o Beginie, to nie ulega wątpliwości, iż był to prawicowiec z krwi i kości. Gdy w niespełna cztery lata po wojnie Yom Kippur zasiadał na fotelu premiera, miał już opinię charyzmatycznego przywódcy, nieskorego do ugodowości ze stroną arabską. Jednakże, sytuacja w jakiej znalazł się Izrael pod koniec lat 70., daleka była od optymizmu: wrogie nastawienie świata arabskiego objawiało się nie tylko na zewnątrz, poprzez kraje sąsiadujące, ale i wewnątrz, poprzez masy Palestyńczyków zamieszkałych na terenach zajętych przez Izrael. Jako wytrawny gracz polityczny – Begin, musiał wiedzieć, iż kluczem do jakiejkolwiek próby normalizacji sytuacji w rejonie, jest Egipt – najsilniejsze państwo sąsiadujące z Izraelem i czołowy koalicjant wszystkich wojen arabsko-izraelskich.

Neutralizacja zachodniego sąsiada, była więc grą wartą świeczki, zwłaszcza jeśli w zamian oferowało się jedynie piaszczyste bezdroża Synaju, co prawda z ropą, ale jak najbardziej warte poświęcenia… M. Begin zagrał po mistrzowsku: oddając Synaj i składając niejasne ,,obietnice” co do przyszłości terenów palestyńskich, uzyskał pokój z najważniejszym z sąsiadów, możliwość korzystania z Cieśniny Tirańskiej, kilka miliardów dolarów od USA. a nawet dostawy egipskiej ropy (rzecz jasna z Synaju). W ten sposób, mając za sobą zarówno prawicę jak i lewicę w Knesecie oraz większość społeczeństwa izraelskiego, prawicowy polityk zrobił pierwszy krok ku normalizacji stosunków na Bliskim Wschodzie. Wyłączenie Egiptu z koalicji państw antyizraelskich, także okazało się ogromnym sukcesem, gdyż od tamtej pory żaden sąsiad Izraela nie odważył się na bezpośredni atak. Rozgrywkę Menachema Begina i Anwara Sadata docenił także Norweski Komitet Noblowski nagradzając ,,graczy” Pokojową Nagrodą Nobla. Zupełnie słusznie, gdyż był to full… przynajmniej w wykonaniu Begina.

Rozgrywka nr 2: Pokerowy blef Ehuda Baraka (lewica)

Ehud Barak doszedł do władzy dzierżąc w rekach gigantyczny projekt pokojowy, który miał zakończyć dekady sporów arabsko-izraelskich. Był to iście kopernikowski przełom, gdyż Barak, oferował Palestyńczykom tyle, ile nikt inny nigdy w historii Izraela zaoferować nie był skłonny - i pewnie długo nie będzie. Premier zagrał mocno – na miarę królewskiego pokera. Zresztą, nadzwyczajna pewność siebie, była – czy też jest – symptomatyczną cechą tego polityka. A w takiej sytuacji, jedno jest pewne – albo wszystko wygrasz, albo wszystko przegrasz. Stawka była wysoka: prawie cały Zachodni Brzeg Jordanu, Strefa Gazy, część Jerozolimy a nawet Wzgórza Golan. W razie porażki – głowa (stanowisko) premiera.



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje-politycz:  Partia Pracy   Kadima   Likud  
Osoby:  Ehud Barak   Ariel Szaron  
Panstwa:  Państwo Izraela   Autonomia Palestyńska  
Region:  Bliski Wschód  
Wydarzenia:  Konflikt bliskowschodni  
Podzielam powyszsze opinie , armia Izraela to rzeczywiście jedna z najepszych armi świata pomimo że w znacznej czeście z poboru. Dorobek bojowy jaki prezętuja powinien być skarbnicą wiedzy dla obecnie prowadzonych konfliktów w Iraku czy Awganistanie. IDF już od jakiegoś czsu wie co to jest konflikt asymetryczny i jak ze zmiennym szczęścię się go prowadzi. Miejmy nadzeje że przynajmnie część tej przebogatej wiedzy zostanie zastosowana przez naszą wspaniała armie i zaoszczedzi nam pytań typu Jak to się stało. Pozdraeiwm
Dobrosław ( Iwan), 2007/10/15 04:29
Lepiej jednak, by Siły Obronne Izraela (IDF - bo tak oficjalnie się to zwie), bez przyczyny nie ruszały się poza swoje granice. Ale fakt, skuteczność armii Izraela jest imponujaca. I nie idzie tu tylko o wyszkolenie (długie i intensywne) czy sprzęt (np. Merkavy) ale chyba przede wszystkim zaangażowanie i taktykę. Np. doktryna IDFi opiera się na defensywnej strategii i ofensywnej taktyce. Opcja taka jest wymuszona niewielkim zapleczem terytorialnym, więc w razie ataku armia musi przejąć inicjatywę i przenieść pole walki na terytoriom wroga. Jak do tej pory, nieźle się to sprwadzało... Zresztą, jak przez pół wieku od powstania państwa, średnio co dekadę prowadzi się wojnę, która w razie porażki zagrozi istnieniu państwowości, to nie ma się co dziwić poziomowi opanowania sztuki walki. Pozdrawiam
Autor, 2007/10/15 03:41
Państwo Izrael opanowało do perfekcji sztukę przetrwania i walki z przeciwnikiem bez ogładania się na innych Spotkałem się z opinią że jakby w Iraku zamiast US Army stała armia Izraela byłby tam spokój - :) to oczywiście nasz stary Iwan :)
tomek, 2007/10/14 10:39
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny