Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Litwinienko? Wiemy już prawie wszystko - Jurij Felsztinski, współautor książki "Wysadzić Rosję" Drukuj Email
( 6 głosów)




Piotr Chmielewski   
02.11.2007.

Czy prawie rok po tajemniczej śmierci Aleksandra Litwinienki można powiedzieć, że jej zagadka została rozwikłana?

Myślę, że znamy wszystkie odpowiedzi na prawie wszystkie pytania. Wiemy, że Litwinienko został zabity przy użyciu substancji radioaktywnej, wiemy że ta trucizna została wyprodukowana w Rosji i że została przemycona z Moskwy do Londynu. Wiemy, że 1 listopada 2006 spotkał się z trzema oficerami Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), którzy - zdaniem Scotland Yardu – byli zamieszani w morderstwo. Wiemy też, że Rosja odmówiła wydania Andrieja Ługowoja, który jest głównym podejrzanym zdaniem brytyjskich służb. Wiemy więc prawie wszystko.

 

REKLAMA
Czy zgromadzona wiedza pozwala stwierdzić, że prezydent Władimir Putin może być współodpowiedzialny za morderstwo lub wręcz, że zlecił je osobiście?

To dwa różne pytania. Moim zdaniem odpowiedź na pierwsze brzmi: tak – Putin jest odpowiedzialny. Co prawda nie możemy ani potwierdzić ani wykluczyć tego, że wydał rozkaz osobiście lub, że był informowany o operacji, która miała zostać przeprowadzona w Londynie ale znamy jego reakcje i działania po śmierci Litwinienki. Prezydent nie dążył do ukarania ani jednej osoby zamieszanej w morderstwo. Rosja nie jest demokratycznym państwem więc Putin nie może mówić, że to sprawa prokuratury i sądownictwa bo nikt w to nie uwierzy. Nikt nie uwierzy, że były szef FSB nie jest w stanie wpłynąć na ukaranie jej pracowników, jeśli są winni.

Wskazuje Pan, że rosyjskie służby są odpowiedzialne za morderstwo Litwinienki. Jak mogło do niego dojść? Czy FSB daje sobie prawo do fizycznej eksterminacji wrogów politycznych?

W lipcu 2006 roku uchwalone zostało prawo pozwalające służbom likwidację – również za granicą - wrogów państwa rosyjskiego. Teoretycznie to prawo było wymierzone w terrorystów a nie w ludzi takich jak Litwinienko. Na jego podstawie przygotowano zamach na Zelimchana Jandarbijewa, byłego prezydenta Czeczenii, który zginął w Katarze w lutym 2004. Ponieważ zgodę na taki zamach musi wydać sam prezydent, oznacza to, że albo zostało ono wykorzystane również w morderstwie Litwinienki i prezydent był w nie zamieszany albo, że morderstwa dokonano niezgodnie z rosyjskim prawem. Żadna z tych możliwości nie jest zbyt korzystna dla Putina.

Twierdzi Pan, że FSB kontroluje wszystkie ważne dla funkcjonowania państwa obszary..

Tak. Podkreślam, że kiedy w roku 2000 po raz pierwszy pisaliśmy o tym wraz z Aleksandrem Litwinienką („Wysadzić Rosję” wyd. Rebis – przyp. red.), nikt nie był w stanie uwierzyć, że ten proces przejmowania przez FSB kontroli nad państwem trwa. Dziś jest oczywiste, że już się dokonał.

Jeśli tak jest, jak to wpłynie na proces przekazania władzy w Rosji, na rezultat wyborów prezydenckich w 2008 roku?


Myślę, że nie będzie wyborów w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Kolejny prezydent zostanie wybrany przez grupę ludzi, grupę generałów FSB. Odnoszę wrażenie, że wybiorą jednego z pośród siebie. Tak naprawdę to myślę, że postarają się by tradycją stało się, że prezydentem zostaje generał FSB. Widać kilku kandydatów. Jednym z bardziej oczywistych jest generał Siergiej Iwanow, ale szanse ma też generał Wiktor Iwanow, ważna osoba w strukturach FSB. Niestety wydaje mi się, że następny prezydent będzie gorszym prezydentem niż Putin, ponieważ Putin był lojalny także wobec rosyjskiego biznesu, rosyjskich oligarchów, a przyszły prezydent będzie lojalny wyłącznie wobec FSB.

A może zrealizowany zostanie scenariusz, który sugerowały niedawno niektóre media – zmiana konstytucji, która pozwoliłaby zachować Władimirowi Putinowi realną władzę, tym razem jako premierowi?

Nie sądzę. Jeśli Putin chciałby zostać u władzy i zmienić konstytucję tak żeby zostać prezydentem na kolejną kadencję, a może raczej jeśli miałby wystarczającą siłę by to uczynić, zrobiłby to. Nie zrobi tego bo nie jest to możliwe w jego przypadku. A nie jest to możliwe bo pozostali generałowie nie chcą tak naprawdę silnego polityka w sterów władzy w Rosji, gdyż uniemożliwiłoby to im rządzenie Rosją kolektywnie, jako „grupie dyrektorów”. Nikomu nie jest potrzebny nowy Stalin. Nikomu. Wszyscy w Rosji wiedzą, że gdy tylko pojawi się ktoś taki, zacznie likwidować ludzi również ze swojego otoczenia. Gdyby prezydent pozostał na kolejną kadencję już prawie jak dyktator, zacząłby rywalizować ze swoimi dotychczasowymi współpracownikami utrudniając im współrządzenie. Dlatego nie sądzę byśmy zobaczyli Putina przy władzy po wyborach w maju 2008.


Jurij Felsztinski (ur. 1956 w Moskwie) – rosyjski historyk mieszkający w Stanach Zjednoczonych.

W 1974 rozpoczął studia historyczne w Moskiewskim Państwowym Instytucie Pedagogicznym. 1978 Emigruje do Stanów Zjednoczonych. Kontynuował naukę na Brandeis i Rutgers University, gdzie się doktoryzował. W 1993 doktoryzował się w Instytucie Historii Rosyjskiej Akademii Nauk. Jest wraz z Aleksandrem Litwinienką autorem książki Wysadzić Rosję, w której opisał teorię spiskową według której rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa przeprowadziła zamachy bombowe na budynki mieszkalne w Rosji w 1999.








 
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:
  
Osoby:  Władimir Putin  
Bardzo ciekawą książką jest też "Śmierć dysydenta" Goldfarba i Mariny Litwinienki. Czytaliście?
Daniel, 2008/05/23 01:31
mr.putin jest moim zdaniem całkowicie nie przewidywalny bo jak prezydentem Rosji zostaje były podpułkownik KGB w byłej NRD to jestem pełen obaw na przyszłość :/
polak.pl, 2008/05/02 11:29
czy z obsesją to bym się jeszcze zastanowiła... byłam w Rosji raz i nigdy więcej tam nie pojadę... nic przyjemnego... a jak wiedzą, że jestes z Polski to lekko nie ma...
monia..., 2008/02/14 07:24
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny