Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Afryka-Islam: Ekspansja islamu w Afryce - parawan czy cywilizacyjny podbój? Drukuj Email
( 1 głos)




Maciej Konarski   
18.11.2006.
<<< 1 2 3 
Kontynent afrykański jest jednym z tych miejsc, które najchętniej wskazuje się jako potwierdzenie słuszności teorii Samuela Huntingtona o „zderzeniu cywilizacji”.
REKLAMA
 

Mówiąc o konflikcie „islamskiej północy z chrześcijańsko-animistycznym południem” najczęściej ma się na myśli Sudan. Rzeczywiście ten najdłuższy i najkrwawszy afrykański konflikt rozpoczęto z pobudek religijnych. W 1983 roku rządząca Sudanem, fundamentalistyczna islamska junta wojskowa rozciągnęła na zamieszkiwane przez chrześcijan i animistów południe kraju prawo szariatu i rozpoczęła przymusową islamizację kraju, połączoną z dyskryminacją czarnej ludności. Odpowiedzią było zbrojne powstanie prowadzone przez Sudańską Armię Wyzwolenia. Rząd rozpoczął więc pacyfikację południa w sposób zakrawający o ludobójstwo (stosując m.in. broń chemiczną i taktykę „spalonej ziemi”). W ciągu 21 lat ok. 2 milionów ludzi zginęło, a dalsze 4 miliony uciekło do sąsiednich państw, by wegetować w obozach dla uchodźców. Warto jednak podkreślić, że przyczyną wojny były nie tylko różnice religijne, ale i rasowe (południe zamieszkuje w większości czarna ludność, podczas gdy na północy dominują Arabowie). Warto również zauważyć, że podczas wieloletnich negocjacji poprzedzających podpisanie porozumienia pokojowego w styczniu 2005 roku, rząd sudański łatwo przystał na rezygnację z islamizacji południa i zniesienie prawa szariatu. Konflikt przedłużał się jednak, gdyż Chartum nie miał zamiaru rezygnować z zysków z występujących na południu kraju złóż ropy naftowej... Jeszcze wyraźniej brak czysto religijnej motywacji widać w toczącym się obecnie konflikcie w sudańskiej prowincji Darfur. Tam ludobójstwo dokonywane przez arabskich koczowników na czarnej ludności sprowadza się z jednej strony do kwestii rasowych oraz walki o ziemię i źródła wody, a z drugiej ma na celu zachowanie całości państwa sudańskiego (władze w Chartumie obawiają się, że Darfur może wzorem południa domagać się secesji). Jeśli zaś chodzi o kwestie religijne, to w Darfurze muzułmanie są mordowani przez muzułmanów.

Również wybuchające i gasnące od niemal 40 lat konflikty w Nigerii chętnie tłumaczy się przyczynami religijnymi. Gdy jednak w 1966 roku chrześcijańskie plemię Ibo dokonało próby secesji prowincji Biafra, powodem była raczej chęć zatrzymania większości zysków z występujących tam złóż ropy oraz niechęć do dominujących w państwie ludów Hausa i Fulbe z północy. Różnice religijne (Hausa i Fulbe wyznają islam) niewątpliwie pogłębiły konflikt, lecz na pewno nie stanowiły jego głównej osi. Również i dzisiaj wybuchające raz po raz krwawe walki i pogromy pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami mają zazwyczaj charakter rozgrywek międzyplemiennych oraz starć o ziemię i źródła wody. Także wspomniane już wcześniej wprowadzenie szariatu w dwunastu północnych stanach Nigerii było w dużej mierze elementem rozgrywek pomiędzy lokalnymi władzami a rządem centralnym (pozycja tych pierwszych została mocno wzmocniona na skutek tego posunięcia). Poza tym miejscowa ludność poparła zmiany nie tyle z powodu swego fundamentalizmu, co w nadziei, że szariat zapewni minimum porządku, jakiego nie potrafiło zagwarantować państwo.

Również u podłoża konfliktu w Czadzie leżały różnice pomiędzy „islamską północą, a chrześcijańsko-animistycznym południem”. Jednak głównym powodem wojny stał się konflikt pomiędzy dominującymi w państwie plemionami negroidalnymi a arabskimi i berberyjskimi ludami zamieszkującymi północ kraju i walczącymi od połowy lat sześćdziesiątych o ich równouprawnienie. Zimnowojenna rywalizacja spowodowała umiędzynarodowienie konfliktu i włączenie się doń graczy z zewnątrz. I to było jedną z zasadniczych przyczyn jego długotrwałego charakteru.

Czy po analizie tych wszystkich przypadków można stwierdzić, iż w Afryce mamy do czynienia z huntingtonowskim „zderzeniem cywilizacji”? Moim zdaniem odpowiedź brzmi „nie”. Dotychczas Afryka nie doświadczyła bowiem wojującego islamu, a w zdecydowanej większości afrykańskie konflikty, które wydają się mieć podłoże religijne, sprowadzają się do konfliktów rasowych lub plemiennych. Często zresztą przyczyna tych wojen jest bardziej prozaiczna – ropa, ziemia, zasoby wody lub po prostu czysta żądza władzy. Pewnym wyjątkiem od tej reguły jest wojna w Sudanie, lecz i tam religia nie jest jedynym czynnikiem podsycającym konflikt.

Również szybka pokojowa ekspansja islamu, jaką opisałem na początku, nie jest wyrazem szczególnej atrakcyjności fundamentalizmu w Afryce. Islam na Czarnym Lądzie jest bowiem w przeciwieństwie do islamu arabskiego dość tolerancyjny i nie zna pojęcia terroryzmu ani fundamentalizmu. Często zresztą jego atrakcyjność jest spowodowana kolonialnymi resentymentami wobec Zachodu, ideową i prawną próżnią w afrykańskich „państwach upadłych” czy wreszcie siłą przyciągania arabskiej pomocy humanitarnej. Narastająca obecność islamu w Afryce wydaje mi się więc bardziej parawanem, skrywającym bardziej prozaiczne niż religia motywy i interesy, niż przejawem cywilizacyjnego starcia.

Z drugiej jednak strony ten stan nie musi trwać wiecznie. Problemem nie jest bowiem sama ekspansja islamu w Afryce, co raczej fakt, że ostatnimi laty rozprzestrzenia się on głównie w formie sponsorowanego przez świat arabski wahhabityzmu – krańcowo radykalnego i nietolerancyjnego. Poza tym afrykańscy przywódcy wywołujący konflikty w imię religii skrywającej ich interesy, łatwo mogą obudzić siły, których poskromienie będzie szalenie trudne. Historia licznych wojen religijnych świadczy o tym aż nazbyt dobrze. Dlatego bez poprawy stanu, w jakim znajduje się Afryka, „zderzenie cywilizacji” na jej obszarze łatwo może się stać samospełniającą się przepowiednią.

Źródła: 1. „Wprost” nr 28/2004, 2. „Polityka” nr 07/1999 i 21/1999, 3. „My a Trzeci Świat” nr 4 (14), maj 1997, 4. „Przewodnik Katolicki” nr 32/2004, 5. www.kosciol.pl, 6. www.islam-in-poland.org, 7. www.danielpipes.org, 8. www.planetaislam.com, 9. www.racjonalista.pl .



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:
  
Region:  Afryka  
Inne:  Islam   Zderzenie cywilizacji  
to bardzo wazne wydazenie i pouczajace
Kamila, 2008/01/14 01:22
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny