Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Hubert Kozieł: Afrykańska Al.-Qaeda Drukuj Email
( 31 głosów)




Hubert Kozieł   
14.12.2004.
<<< 1 2 3 4 5 >>>

Czasem prawda o pewnych wydarzeniach wychodzi na jaw dziesiątki a nawet setki lat po nich. Do tego czasu skazani jesteśmy na domysły, przypuszczenia i mętne hipotezy. Tak jest również w przypadku zdarzeń omawianych w tej pracy. Dzisiaj w dobie ultratajnej ,,wojny z terroryzmem” zmuszeni jesteśmy często rekonstruować wydarzenia na podstawie informacji rozrzuconych jak fragmenty rozbitego lustra. Być może dlatego informacje, które zebrałem w tym skromnym opracowaniu są tylko nieśmiałą próbą – opisania historii działań siatki Osamy bin Ladena w Afryce. A szczególnie kilku mniej znanych epizodów z jej dziejów.

REKLAMA
 

„Blackhawk down”

W styczniu 1991r. w Somalii upadł komunistyczny reżim Siada Barre. Stanowisko tymczasowego prezydenta objął Ali Mahdi Mohammed z klanu Hawije. Nie uznał tej decyzji sekretarz głównej organizacji rebelianckiej Mohammed Farah Aidid z klanu Habr Gedir. Doprowadziło to krwawej wojny domowej toczonej pomiędzy kilkunastoma klanami, rodami i lokalnymi ugrupowaniami. W roku 1992 oddziały amerykańskie wylądowały w blasku reflektorów i pod okiem kamer na somalijskich plażach – to był początek operacji ,,Przywrócić Nadzieję” dzisiaj wspominanej głównie jako jedno z największych nieporozumień lat ’90-tych.
Państwa arabskie szczerze wtedy wierzyły w możliwość zamienienia Morza Czerwonego w ,,arabskie jezioro.” Dlatego też Saudyjczycy zainwestowali mnóstwo pieniędzy najpierw we wspieranie reżimu Barre a później w budowanie tam struktur organizacji muzułmańskich. Przykład udanej secesji muzułmańskiej Erytrei nastrajał ich pozytywnie do tego pomysłu. Dlatego też również w Somalii pojawiło się mnóstwo podejrzanych saudyjskich fundacji. Większa część pieniędzy dla reżimu Barre przechodziła przez ręce somalijskiego pośrednika Muhammada Szajcha Usmana. W 1991r. Usman przeszedł na stronę Aidida.
W tym czasie watażka Aidid poczuł się zagrożony przez wojska USA-ONZ. Czuł on, że wspierają one jego największego rywala Mahdi Muhammmeda. Wobec tego rozpoczął on serię ataków na siły międzynarodowe. Zwrócił w ten sposób na siebie uwagę At-Turabiego. Zarówno sudański reżim jak i jego irańscy protektorzy byli bowiem bardzo zaniepokojeni obecnością wojsk USA o rzut kamieniem od Chartumu. At-Turabi marzył o zbudowaniu bloku państw islamskich stanowiących barierę wokół jego kraju. Ogromne znaczenie miała przy tym Somalia ze swoim długim wybrzeżem. Sudańczycy nie wahali się więc z udzieleniem pomocy Aididowi, mimo że nie był on nigdy fundamentalistą. Marzył im się własny Bejrut...
W czerwcu 1993r. na konferencji w Chartumie postanowiono wciągnąć Amerykanów w walki partyzanckie i ,,zrobić im drugi Wietnam”. W międzyczasie przerzucono do Mogadiszu setki fundamentalistów i uruchomiono program szkolenia milicji Aidida. Bin Laden zorganizował trasy przerzutu z wykorzystaniem partyzantów z etiopskiego plemienia Oromo, którzy zmienili pod jego wpływem orientację z nacjonalistycznej na fundamentalistyczną. W międzyczasie uruchomił swoje jemeńskie kontakty ,by pod naciskiem swych gospodarzy dokonać jakiegokolwiek antyamerykańskiego zamachu terrorystycznego. W efekcie 9 XII 1992 r. doszło do wyjątkowo nieudolnych zamachów na hotele w Adenie, w których mieli przebywać żołnierze amerykańscy udający się do Somalii. Żaden Amerykanin nie zginął w tych atakach, gdyż zdołali oni opuścić zaatakowane hotele kilka dni wcześniej.
Tymczasem siły Aidida zaangażowały się w szereg coraz lepiej przygotowanych zamachów przeciwko wojskom ONZ. Wszystkiego osobiście doglądał najbliższy współpracownik bin Ladena Ajman Az- Zawahiri. Do największego starcia doszło 3 X 1993r. Wywiadowi USA podrzucono informację, o pobycie w hotelu ,,Olympic” w Mogadiszu dwóch wysokiej rangi współpracowników Aidida. Wysłano do akcji 100 amerykańskich żołnierzy. Weszli oni w zasadzkę. Zestrzelono 2 helikoptery UH-60 Blackhawk. Amerykanie zorganizowali obronę wokół szczątków śmigłowców. Nacierało na nich 1000 Somalijczyków i arabskich ,,afgańczyków” bin Ladena. Zginęło 18 Amerykanów, 78 zostało rannych, 1 dostał się do niewoli i został odbity po 10 dniach. Straty somalijskie to jakieś 300 zabitych i co najmniej 700 rannych. Świat obiegły zdjęcia motłochu wlokącego ciała amerykańskich żołnierzy – wobec tego Kongres wezwał prezydenta Clintona do wycofania wojsk z Somalii. Według bin Ladena zdarzenie to pokazało ludziom, że muzułmanie są w stanie pokonać USA. Plany amerykańskiej akcji najprawdopodobniej przedostały się do fundamentalistów poprzez ONZ. Rakiety użyte w tej akcji przywiózł powiązany z ISI terrorysta Maulana Masood Azhar na pokładzie samolotu kupionego w 1993r. przez bin Ladena od Pentagonu.

Abu Umar Al.-Amriki

W roku 1995 afrykańska siatka bin Ladena wyznaczyła sobie ambitny cel: zabójstwo prezydenta Egiptu Hosni Mubaraka. Powodów było wiele. Egipt nie był przyjaźnie ustosunkowany do Sudanu i przeszkadzał At-Turabiemu w eksporcie rewolucji islamskiej. Ponadto był sojusznikiem znienawidzonego przez fundamentalistów rodu As Saud i USA. Rząd Mubaraka brutalnie zwalczał fanatyków ze Stowarzyszenia Braci Muzułmanów – co miało wielkie znaczenie jeśli się weźmie pod uwagę dużą liczbę egipskich fundamentalistów w Al.-Qaedzie. Wystarczy przypomnieć, że najbliższy współpracownik bin Ladena dr Az- Zawahiri to przywódca egipskiego Jihadu i uczestnik spisku na życie Anwara Saddata. Inny jego wysokiej rangi współpracownik - Ahmed Szauki al.-Istanbuli to z kolei brat zabójcy Saddata.
Egipskiego prezydenta miano pozbawić życia 26 V 1995r. tuż przed otwarciem obrad szczytu państw afrykańskich w Adis Abebie. Zamach zyskał pełną aprobatę At-Turabiego, co wyrażało się chociażby w oddelegowaniu do wsparcia operacji wysokiego rangą agenta sudańskiego wywiadu Sirdż Muhammada Husajna. Przygotowaniami zajęli się bezpośrednio Az-Zawahiri i al.-Istanbuli. Według planu miano dokonać zasadzki na prezydencki konwój na ulicach Adis Abeby. Limuzyna Mubaraka ostrzelana zostałaby za pomocą karabinów maszynowych i granatników. Przewidywano, że prezydencki wóz może się przedrzeć przez korytarz ogniowy, wówczas miał on zostać staranowany przez wypełnioną materiałami wybuchowymi ciężarówkę. Na wieść o śmierci Mubaraka miano dokonać w Egipcie szeregu krwawych ataków terrorystycznych w zamyśle ich planistów mających doprowadzić do wybuchu powszechnego powstania fundamentalistycznego. Jednakże plan nie wypalił. Prezydencka kawalkada ruszyła zbyt wcześnie. Zespół uzbrojony w granatniki nie zdołał przybyć na czas a kule z kałasznikowów tylko zadrapały opancerzone limuzyny. Kierowca Mubaraka postąpił wbrew regułom i z wielką szybkością odjechał tą samą drogą na lotnisko. Podjęta w chwili paniki decyzja uratowała prezydentowi życie, gdyż 100 metrów od miejsca zasadzki nadal czekała ciężarówka z materiałami wybuchowymi. Wobec tego wstrzymano wywołanie powstania fundamentalistycznego. Odpowiedzialność za nieudany zamach wzięła na siebie organizacja Al.-Dżami’a al.-Islamija kierowana przez powiązanego z bin Ladenem ,,ślepego szejka” Abdela Omara Rahmana – odsiadującego wyrok za zamach na WTC z 1993r.
Na przełomie 1997 i 1998 roku doszło do poważnego kryzysu w stosunkach amerykańsko-egipskich. Związany on był w dużej mierze z tzw. Incydentem Abu Umara al.-Amrikiego. W pierwszej połowie listopada 1997r. Ajman Az-Zawahiri miał się bowiem spotkać w obozie pod Peszawarem z człowiekiem znanym jako Abu Umar al.-Amriki (,,al.- Amriki” znaczy ,,Amerykanin”). Był on uznawany za Amerykanina arabskiego pochodzenia i pełnił rolę emisariusza CIA. Fundamentalistyczni przywódcy upierają się, że al.-Amriki obiecał, że rząd USA nie będzie zapobiegać dojściu do władzy fundamentalistów w Egipcie jeśli ci się wstrzymają od ataków na wojska amerykańskie w Bośni. Zaproponował też, że może przekazać Al.-Qaedzie 50 milionów dolarów.
Al.-Amriki już w latach ’80-tych działał otwarcie jako emisariusz CIA udzielając wsparcia bin Ladenowi w Afganistanie. Podczas jednego ze spotkań z Az-Zawahirim pod koniec afgańskiej wojny miał omawiać z nim przyszłość Az-Zawahiriego w egipskim ruchu fundamentalistycznym. Al.-Amriki zasugerował mu wtedy, że ,,potrzebowałby on 50 mln $, by rządzić Egiptem.”
W połowie grudnia 1997r. Mubarak dowiedział się o sprawie. Niezależnie od tego czy informacje które posiadał odpowiadały prawdzie, wywołały ona jego uzasadnioną wściekłość. Rządowe gazety zaczęły pisać o tym, że CIA chce zdestabilizować Egipt i wspiera w tym celu terrorystów. Rząd w Kairze odmówił poparcia dla bombardowania Iraku i nawiązał bliższe stosunki z Teheranem. Jednocześnie jednak nie mógł przesadzać z okazywaniem niechęci do Amerykanów- fundamentaliści byli dla niego zawsze większym wrogiem a tylko gospodarcza i wojskowa pomoc USA ratowała go przed destabilizacją państwa. Niezależnie od tego czy incydent z Abu Umarem Al.-Amriki się wydarzył czy nie, na trwale popsuł on stosunki amerykańsko-egipskie.



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Al-Kaida  
Region:  Afryka  
Inne:  Terroryzm  
(Ethiopian Airways 961 - trochę to bałamutne...Egzotyczna, co do składu grupa na pokładzie samolotu (wywiad wojskowy Ukrainy, Mossad, CIA) cyt. "zmierzała na tajne spotkanie w hotelu King David w Jerozolimie". Po co więc wsiedli na pokład samolotu zmierzającego z Adis Abeby do Nairobi? Gdzie Kenia, gdzie Izrael? Chyba, że to była taka chytrze wymyślona trasa sprawdzeniowa...
judex, 2009/09/11 07:42
orlingrabbe.com/binladin_timosman.htm
inaczej, 2009/05/05 01:40
praca oparta na propagandowych bajeczkach
ja, 2009/05/05 12:34
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Według najnowszego sondażu w wyborach na prezydenta Republiki w drugiej turze zwyciężyłby François Hollande z wynikiem 58% nad Nicolasem Sarkozym (42%). Co zaskakujące, największy rywal Hollande’a nie potwierdził zamiaru ubiegania się o reelekcję. Zdaniem ekspertów nastąpi to...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny