|
Czasem prawda o pewnych wydarzeniach wychodzi na jaw dziesiątki a nawet setki lat po nich. Do tego czasu skazani jesteśmy na domysły, przypuszczenia i mętne hipotezy. Tak jest również w przypadku zdarzeń omawianych w tej pracy. Dzisiaj w dobie ultratajnej ,,wojny z terroryzmem” zmuszeni jesteśmy często rekonstruować wydarzenia na podstawie informacji rozrzuconych jak fragmenty rozbitego lustra. Być może dlatego informacje, które zebrałem w tym skromnym opracowaniu są tylko nieśmiałą próbą – opisania historii działań siatki Osamy bin Ladena w Afryce. A szczególnie kilku mniej znanych epizodów z jej dziejów. REKLAMA
Strona 3 z 5 Shylergate Były agent MI5 David Shayler zwrócił uwagę światowej opinii publicznej, gdy ujawnił epizody, które wywiad brytyjski wolałby utrzymać wiecznie w tajemnicy. Min. pewne zdarzenie z 1996r. Do MI6 zgłosił wtedy pewien Libijczyk, któremu nadano pseudonim ,,Tunworth.” Zaproponował zorganizowanie zamachu przeciwko Muamarowi Kaddafiemu. Grupa podejmująca się tego zadania nosząca nazwę Al.-Muqatila była tylko przykrywką dla libijskiej komórki Al.-Qaedy. Brytyjczycy byli tego świadomi. Zgodzili się i zapłacili ludziom Osamy bin Ladena 100 000 funtów. Zamach został przeprowadzony, choć chybiono celu. W eksplozji bomby zginęło kilku przechodniów – Kaddafiego nie było w pobliżu. Ale to nie koniec współpracy MI6 z libijską Al.-Qaedą. Pozwolono tej grupie wydawać w Londynie własny newsletter. Do V 2000r. w Wielkiej Brytanii korzystał z azylu politycznego Anas Al.-Liby – jeden z dowódców Al.-Qaedy, po 11 IX wciągnięty na listę 25 najbardziej poszukiwanych przez FBI. Libia wydała 15 IV 1998r. jako pierwsze państwo na świecie międzynarodowy list gończy za bin Ladenem, pomimo tego, że według Jean’a-Charles’a Brisarda amerykańskie i brytyjskie agencje wywiadowcze chciały za wszelką cenę nie dopuścić do tego. Wygnanie z raju Tymczasem bin Laden zaczął irytować sudański reżim. Wbrew naciskom At-Turabiego i Al.-Baszira nie zgodził się na wykorzystanie swej ,,afgańskiej” kadry terrorystycznej do tłumienia rebelii na południu kraju. Doszło nawet do tego, że Osama zagroził na początku 1996 r. wycofaniem swych aktywów finansowych z Sudanu, co groziłoby reżimowi w Chartumie bankructwem. W międzyczasie Arabia Saudyjska zaproponowała rządowi Al.-Baszira hojne wsparcie finansowe, jeśli ten pozbędzie się szefa Al.-Qaedy. Kuszono Sudańczyków nawet wizją bezpłatnych dostaw ropy naftowej. Do tego dochodziła też poważna, choć na pewno wyolbrzymiona obawa przed możliwością sprowokowania amerykańskiej inwazji. Chartum zaproponował Amerykanom w związku z tym wydanie Osamy bin Ladena. Negocjacje toczyły się w III 1996 r. w Waszyngtonie i brał w nich udział sudański minister obrony. W ich trakcie przedstawiciele USA stwierdzili, że nie chcą bin Ladena, gdyż nie mają dowodów, by go skazać. Zgodzili się natomiast, by Osama został wydalony do jakiegokolwiek kraju trzeciego poza ... Somalią. Sudańczycy zasugerowali, że w ich kraju bin Laden jest już poddany obserwacji i można go będzie łatwiej kontrolować. Administracja Clintona zażądała jednak wydalenia go z Sudanu. Anonimowy oficer wywiadu USA skomentował to następująco: ,,Porywamy pomniejszych narkotykowych baronów i przywozimy ich z workami na głowach. Ktoś nie chciał by do tego doszło.” W ciągu negocjacji USA nie chciały przyjąć od Sudanu danych wywiadowczych pochodzących z obserwacji bin Ladena. A Sudańczycy zdołali dużo zebrać o Al.-Qaedzie. Agent CIA, który widział te dane stwierdził, że tom który trzymał w ręku był gruby na półtora cala. Z tą samą ofertą zgłoszono się również do MI-6. Z takim samym efektem. Osama bin Laden musiał opuścić Sudan. Zrobił to 18 V 1996r. na pokładzie samolotu transportowego C-130. Udał się do Afganistanu. Ówczesny sudański minister obrony skomentował to następująco: ,,Ostrzegaliśmy. W Sudanie bin Laden i jego pieniądze były pod naszą kontrolą. Ale wiedzieliśmy, że jeśli uda się do Afganistanu nikt nie będzie go kontrolował. Amerykanów to nie obchodziło, oni tylko nie chcieli go mieć w Somalii. To szalone.” Jednakże sudański minister zapomniał dodać, że jego rząd pomógł bin Ladenowi w przeprowadzce i choć znacznie ograniczył kontakty z szefem Al.-Qaedy, to wciąż zachował kanały komunikacji z saudyjskim terrorystą. Ethiopian Airways 961 23 XI 1996 r. samolot etiopskich linii lotniczych lot nr 961 zmierzający z Adis Abeby do Nairobi został porwany a następnie rozbił się o powierzchnię morza u wybrzeży Komorów. Według jednej z wersji katastrofa nastąpiła w wyniku braku paliwa, według innej był to zamach samobójczy. Zginęło 127 pasażerów i członków załogi a 48 było poważnie rannych. Odpowiedzialnością za ten akt obciążono bliżej niezidentyfikowanych etiopskich studentów-dysydentów. Żaden z pozostałych przy życiu pasażerów nie rozpoznał ani jednego porywacza wśród zabitych i rannych. Izraelski serwis internetowy Debkafile dokonał jednak kilku zdumiewających odkryć związanych z powyższym incydentem. Porywacze nie pochodzili z Etiopii – byli członkami Al.-Qaedy i egipskiego Jihadu. Wśród pasażerów znalazł się amerykański konsul z Bombaju. Była tam również oficer CIA Leslie Ann Shedd, która pomimo młodego wieku (28 lat), była jednym z największych odkryć Agencji. Na pokładzie byli też przedstawiciele firmy Israeli Aviation Industries z ochroniarzami, szef ukraińskiego wywiadu wojskowego i zastępca szefa ukraińskich sił powietrznych. Grupa ta zmierzała na tajne spotkanie w hotelu King David w Jerozolimie. Terroryści dokonali porwania we wczesnej fazie lotu. W trakcie strzelaniny zginęła agentka CIA, izraelscy dyrektorzy i szef ukraińskiego wywiadu wojskowego. Rozbicie się samolotu było zaplanowane. Niedaleko planowanego miejsca upadku czekała flotylla łodzi rybackich. Po ,,katastrofie” ruszyła ona ,,na pomoc pasażerom” w praktyce wyławiając tylko porywaczy. Zadbano nawet o wyłowienie ciał martwych terrorystów. Akcja ratunkowa odbyła się pod dowództwem Abdallaha Mohameda Fazula – uznawanego za szefa operacji Al.-Qaedy we wschodniej Afryce. Fazul odegrał później ważną rolę w zamachach na ambasady. Gdy we IX 1998r. agenci FBI wkroczyli do jego domu na Komorach, zastali tylko komputery. Fazul został przez kogoś ostrzeżony i zniknął bez śladu. Rządy zainteresowanych państw całkowicie zatuszowały całą te historię.
|