Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Hubert Kozieł: Afrykańska Al.-Qaeda Drukuj Email
( 31 głosów)




Hubert Kozieł   
14.12.2004.
<<< 1 2 3 4 5 

Czasem prawda o pewnych wydarzeniach wychodzi na jaw dziesiątki a nawet setki lat po nich. Do tego czasu skazani jesteśmy na domysły, przypuszczenia i mętne hipotezy. Tak jest również w przypadku zdarzeń omawianych w tej pracy. Dzisiaj w dobie ultratajnej ,,wojny z terroryzmem” zmuszeni jesteśmy często rekonstruować wydarzenia na podstawie informacji rozrzuconych jak fragmenty rozbitego lustra. Być może dlatego informacje, które zebrałem w tym skromnym opracowaniu są tylko nieśmiałą próbą – opisania historii działań siatki Osamy bin Ladena w Afryce. A szczególnie kilku mniej znanych epizodów z jej dziejów.

REKLAMA
 

Zamieszanie wokół Somalii

Na początku roku 2002 pojawiły się szeroko dyskutowane w mediach pogłoski dotyczące ewentualnej amerykańskiej inwazji przeciwko Somalii. Potwierdzać je miały ruchy wojsk koalicji antyterrorystycznej naprzeciw Rogu Afryki. Tak więc w pierwszym tygodniu stycznia niemieckie okręty wiozące około 1600 żołnierzy przepłynęły Kanał Sueski i zakotwiczyły u wybrzeży Dżibutti. Podobna flotylla wioząca brytyjskich royal marines zatrzymała się w pobliżu Mombassa. Ruchy te oficjalnie uzasadniano koniecznością walki z bojownikami Al.-Qaedy szukającymi nowej bazy operacyjnej w Somalii.
Rzeczywiście po upadku reżimu Talibów w Afganistanie Al.-Qaeda dokonała wielkiej relokacji zasobów i kadr terrorystycznych. Około 800 terrorystów mogło przeniknąć na teren Somalii tworząc nowe centra operacyjne niedaleko Baidoa i przy granicy z Kenią. Dla porównania: od 600 do 800 przedostało się do Arabii Saudyjskiej, 800-1000 do Jemenu a 700-900 do postradzieckich republik Azji Środkowej. Do Somalii przybył więc całkiem pokaźny kontyngent fundamentalistów. Dodać należy jednak, że dla wielu z nich Róg Afryki był tylko punktem przerzutowym i trafili oni później do innych krajów, którym islamscy fanatycy wypowiedzieli wojnę.
W międzyczasie dwóch lokalnych somalijskich watażków powiadomiło USA, że niedaleko Maogadiszu Al.-Qaeda utrzymuje trzy ogromne obozy szkoleniowe i że skłonni są oni je zniszczyć, jeżeli dostaną wsparcie finansowe. Stwierdzenia te po weryfikacji okazały się tylko próbą wyłudzenia funduszy i zdobycia poparcia państw Zachodu.
Bardzo szybko okazało się, że pogłoski o amerykańskiej inwazji na Somalię są przesadzone. Były one prawdopodobnie sprytną dezinformacją mającą odwrócić uwagę od zdobycia przez USA baz wojskowych w Gruzji. Była to zresztą bardzo udana dezinformacja.

Mombasa

28 XI 2002r. potężna eksplozja wstrząsnęła będącym izraelską własnością hotelem ,,Paradise” w Mombasa. Wybuch zabił 13 ludzi w tym 3 Izraelczyków – dwóch chłopców i przewodnika. Rannych zostało około 80 ludzi. W chwilę później rakieta Strieła wystrzelona z ziemi przez terrorystów z nieznanej przyczyny chybiła Boeinga 747 linii lotniczej Arkia kierującego się z 260 pasażerami na pokładzie do Tel Avivu.
Już wkrótce wspólny amerykańsko -izraelsko- kenijski zespół śledczy zdołał wpaść na trop sprawców zamachu. Nazwiska były dla nich znane: Mohamed Fazul – powiązany z zamachami na ambasady i sprawą lotu Ethiopian Airways 961 oraz jego podwładny Abdullah Ahmad Abdullah – skazany in absentia przez amerykański sąd za udział w zamachach na ambasady. Wcześniej Amerykanie opierając się na danych niemieckich, etiopskich, kenijskich i zwiadzie własnych sił specjalnych na miejscu zlokalizowali obu terrorystów w Zachodniej Somalii.
Zdołano też ustalić, że w atak zamieszanych było pośrednio i bezpośrednio 25-35 ludzi wraz 100 osobową grupą wsparcia i opłaconych informatorów. Przygotowano kilka ekip na wypadek nieudanych ataków. Zadbano też o ewakuację. Część sprawców uciekła do Somalii korzystając z dwóch małych samolotów startujących z prowizorycznych pasów startowych. Inni mogli ewakuować się łodziami rybackimi. Słowem był to jeden z największych i najlepiej przygotowanych ataków Al.-Qaedy.
Zamach w Mombasie wskazywał też na rosnące niebezpieczeństwo jakim jest skupisko terrorystów w Somalii. Wielu bojowników Al.-Qaedy żyje w wioskach rybackich na wschodnim wybrzeżu tego kraju pomiędzy portem Kismoayo a Ras Kaambooni przy granicy kenijskiej. Są rybakami, cieślami okrętowymi, lokalnymi rzemieślnikami, przemytnikami. Niektórzy ożenili się z miejscowymi kobietami. Inni działają korzystając z protekcji organizacji Al. Ittihad al. Islamiya. Wielu z nich to weterani starć z Amerykanami w Afganistanie. Część z nich pozostaje w uśpieniu oczekując na kolejne akcje. Prawdopodobnie w Somalii ukrywa się też Mohamed Fazul.

Casablanca

Niemal jednocześnie toczył się fundamentalistyczny jihad w północnej Afryce. Al.-Qaeda zdołała zbudować silną siatkę w Maroku. W Algierii blisko współpracuje z miejscowymi grupami terrorystycznymi. Dała o sobie znać w Tunezji wysadzając w powietrze cysternę w pobliżu starożytnej synagogi na wyspie Dżerba w kwietniu 2002r.
Potrafiła też dokonywać bardziej spektakularnych zamachów. 16 maja 2003r. doszło do masakry w Casablance. W centrum miasta jednocześnie eksplodowały samochody pułapki i wysadzili się w powietrze zamachowcy-samobójcy. Celami były centrum społeczności żydowskiej ,,Alliance”, belgijska ambasada, hotel ,,Safir” i hiszpańskie centrum kulturalne. Zginęło ponad 40 ludzi a około 100 zostało rannych.
Atak ten został dokonany przez miejscową, bardzo silną komórkę Al.-Qaedy. Jednakże według niektórych źródeł z kręgów antyterrorystycznych silnie podejrzewano udział Mohameda Fazula w przygotowaniu zamachu. Odnotowano podróże Fazula pomiędzy Mogadiszu, Niarobi, Jemenem i prowincją Adir w Arabii Saudyjskiej.
Komórka marokańska odegrała też dużą rolę w zamachu w Madrycie 11 III 2004r. Główni podejrzani byli pochodzenia marokańskiego, utrzymywali też kontakty z Al.-Qaedą z północnej Afryki. Jeden z zatrzymanych Jamal Zougam był powiązany z ludźmi podejrzanymi o bezpośredni udział w zamachach w Casablance. Wydaje się więc, że terrorystyczne komórki w Maroku stanowią wielkie zagrożenie również dla państw europejskich i niebezpieczeństwo z nimi związane będzie wciąż narastać wraz z falą nielegalnej imigracji.
Maroko zostało uznane przez kierownictwo Al.-Qaedy za idealną bazę operacyjną. Głównym atutem była bliskość Europy. Brano też pod uwagę dużą liczbę marokańskiej diaspory w państwach Unii Europejskiej. Nie zapomniano też o strategicznym położeniu tego kraju – umożliwiało ono dokonywanie ataków terrorystycznych przeciwko natowskim flotom w Cieśninie Gibraltarskiej. Gdy po 11 IX w europejskich miastach dokonano antyterrorystycznych obław, wielu z zatrzymanych było z pochodzenia Marokańczykami. Ludzie bin Ladena znaleźli w slumsach Casablanki wielu rekrutów. Część z nich zatrudniono przy utrzymywaniu siatek wsparcia. Niektórzy zostali wyszkoleni na ewentualnych zamachowców. W II 2002r. aresztowano w Rzymie grupę obywateli tego kraju mającą zamiar dokonać ataku biochemicznego przeciwko miejskim wodociągom. Marokańczycy byli też przywódcami londyńskich siatek terrorystycznych. Często też przywołuje się przykład Zachariasa Moussaoui – wychowanego we Francji Marokańczyka, będącego domniemanym 20-stym porywaczem z 11 IX. ( Z tymże jest to w tym przypadku przykład zły, gdyż Moussaoui został terrorystą dopiero podczas studiów w Londynie.)

Powtórzenie zamachów na ambasady?

Na przełomie lipca i sierpnia 2003r. amerykańskie służby specjalne weszły w posiadanie informacji mogących świadczyć o przygotowywanej nowej fali zamachów terrorystycznych we Wschodniej Afryce. Z danych tych wynikało, że terroryści pragną powtórnie uderzyć w ambasadę USA w Nairobi.
Ze zgodnych zeznań pięciu zatrzymanych członków Al.-Qaedy z Mombasy wynikało, że zamierzano zdetonować wypełnioną materiałami wybuchowymi ciężarówkę przy murze ambasady. Następnie mały samolot z ładunkami wybuchowymi rozbił by się na ruinach budynku zabijając ekipy ratownicze i osoby, które przeżyły pierwszą eksplozję. W akcji tej użyto by dwóch zamachowców-samobójców. Planowane też były uderzenia przeciwko innym amerykańskim i brytyjskim celom oraz miejscom odwiedzanym przez zachodnich turystów.
Doszło jednakże do amerykańskiej kontrakcji. 10 VIII 2003r. saudyjskie, jemeńskie i kenijskie siły bezpieczeństwa dokonały uderzeń na miejscowe komórki Al.-Qaedy. W akcjach w Jemenie i w Kenii uczestniczyły bezpośrednio siły specjalne USA. W międzyczasie postawiono wszystkie amerykańskie placówki dyplomatyczne we Wschodniej Afryce w stan alertu. Ewakuowano część personelu i wzmocniono ochronę. Odwołano część lotów do państw regionu.
Zamachom udało się zapobiec, jednakże kenijskie siły bezpieczeństwa straciły szansę schwytania szefa operacji Al.-Qaedy w Afryce Mohameda Fazula. Zostało on otoczony przez kenijskie służby bezpieczeństwa w jednej z kawiarni w Mombasa. Po jakimś czasie z oblężonego lokalu wyszedł bojownik Al.-Qaedy i zaatakował Kenijczyków wiązką granatów, po czym wysadził się w powietrze. Fazul skorzystał z zamieszania i zdołał zbiec z miejsca zdarzenia.

Panafrykańska Al.-Qaeda?

Niezależnie od spektakularnych ataków we Wschodniej i Północnej Afryce Al.-Qaeda zapuszczała swe korzenie w innych częściach kontynentu. Idealnym, choć bagatelizowanym przez Zachód terenem ekspansji stała się Republika Południowej Afryki. Obecnie ten kraj zamieszkuje około miliona muzułmanów. Wśród nich znajdują się też liczni Arabowie- w tym bogaci emigranci z Libanu. Ich potrzebom służy 455 meczetów, liczne szkoły koraniczne, fundacje ,,charytatywne”, stowarzyszenia kulturalne i lokalne sieci medialne. W IV 2002r. otwarto w Johanesburgu pierwszy sąd koraniczny.
W RPA działa też prężnie Pan - Islamska Jaamat Islamiya, odgałęzienie radykalnego pakistańskiego ruchu religijno-politycznego. Stanowi ona kanał przerzutowy pieniędzy dla organizacji terrorystycznych. Przedstawiciele islamskich radykałów z RPA utrzymują ożywione kontakty z fundamentalistami z Nigerii, Kamerunu i innych państw Zachodniej Afryki. Pakistańscy terroryści przemieszczają się swobodnie po terytorium RPA jako migrujący robotnicy. Zakładają przy tym nowe komórki Al.-Qaedy, przenoszą tajne wiadomości, broń i wywrotową literaturę.
Socjalistyczny rząd RPA przymyka na to oczy a nawet wspiera tą działalność, gdyż jest nastawiony nieprzychylnie wobec Stanów Zjednoczonych, uważa terrorystów za bojowników o wspólną sprawę a wielu ważnych dygnitarzy z obecnych władz tego kraju w przeszłości nie stroniło od terrorystycznych metod działania. Jeszcze mniej skrupułów posiada w tej kwestii rządzący Zimbabwe Robert Mugabe. Innym wielkim patronem islamskiego antyamerykańskiego radykalizmu na południu Afryki był do niedawna pułkownik Muamar Kaddafi. Libia patronowała mającemu swą siedzibę w RPA ruchowi fundamentalistycznemu PAGAD powiązanemu z siatką Osamy bin Ladena. Kaddafi, Mugabe i Mbeki stanowili tercet zdeterminowany usunąć na zawsze wpływy Zachodu z Afryki – islamski fundamentalizm w ich mniemaniu miał być jednym z narzędzi prowadzących do tego celu.
Jednym z celów fundamentalistów miał stać się amerykański projekt rurociągu łączącego złoża Doba w południowym Czadzie z kameruńskim portem Kribi. W II 2002r. rozpoczęto wstępne wiercenia. Projekt ten to wspólne dzieło firm Exxon Mobile, Chevron Texaco i malezyjskiej spółki Petronas oraz Banku Światowego w współpracy z rządami Kamerunu i Czadu. Szacuje się, że do 2015 roku Stany Zjednoczone będą importowały 25% swego zapotrzebowania na ropę z Afryki. Czad może otrzymać nawet 5 miliardów dolarów w ciągu pierwszych 30 lat realizacji projektu. Kamerun dostanie 500 milionów dolarów z tytułu opłat transportowych.
Tymczasem eksperci obawiają się, że północny Kamerun zamieszkany w 90% przez ludność muzułmańską może pójść w ślady Nigerii i znaleźć się w objęciach islamskich ekstremistów. Sprzyja temu penetracja kraju przez wysłanników Jaamat Islamiya z RPA. Czad jako kraj o dużej populacji muzułmańskiej, żyjący w cieniu Libii może również pójść tą drogą. Obawy te podsyca korupcja wśród miejscowych elit. Projekt rurociągu już został oprotestowany przez organizacje pozarządowe. Fundamentaliści mogą skaptować miejscową ludność za pomocą haseł walki z niepopularnymi reżimami mającymi się ,,wysługiwać niewiernym” przy ,,rabowaniu bogactw naturalnych krajów islamskich.” Obawy te zmniejszyły się jednak chwilą ,,pogodzenia się” Kaddafiego z rządem amerykańskim po obaleniu Saddama Husajna. Libijski dyktator będzie teraz dużo mniej skłonny do wspierania ruchów terrorystycznych. Być może zostanie też zaproszony do projektu budowy rurociągu – wtedy będzie raczej starał się trzymać islamskich fanatyków z dala od źródła jego możliwych przychodów.

Perspektywy działania

Afryka jest wielkim terenem ekspansji dla islamu. I to przeważnie dla jego najskrajniejszej wersji. Biedni i niewykształceni mieszkańcy Czarnego Kontynentu mogą łatwo stać się łupem bogatych szejków z Arabii Saudyjskiej marzących o spotkaniu w raju 70 dziewic dzięki finansowemu wspieraniu antyamerykańskiego dżihadu. Fundamentalistyczna ,,święta wojna” może się w tym przypadku nakładać na nastroje niechęci wobec państw Zachodu i ogólnej nieufności wobec białych ludzi. Postępów radykalnego islamu w Afryce nie mają ochoty hamować państwa europejskie - nie robią one tego zresztą nawet u siebie. Liberalny Zachód reaguje – i to dosyć nieśmiało - tylko w bardzo nagłośnionych wypadkach takich jak np. sprawa Safiyi Husseini, nie obchodzą go natomiast takie sprawy jak starcia chrześcijańsko- muzułmańskie w Nigerii. Dodać do tego należy, że wiele rozwiniętych państw wspiera fundamentalistyczne niebezpieczeństwo kierując się własnymi egoistycznymi i cynicznymi rachubami na doraźne korzyści finansowe, polityczne czy zaleczenie imperialnych kompleksów. W pierwszym rzędzie można tu wymienić Francję, która szkoli sudańskie siły bezpieczeństwa, dostarcza broń i zdjęcia satelitarne uwikłanej w ludobójcze działania sudańskiej armii. Stany Zjednoczone również niejednokrotnie wykazały się zaślepieniem, szokującym brakiem odpowiedzialności i zadziwiającą umiejętnością wspomagania swoich wrogów o czym świadczy choćby incydent z Abu Umarem Al.-Amrikim lub sprawa wydalenia bin Ladena z Sudanu.
Ta niezdolność do dostrzeżenia zła może nas drogo kosztować. Sprawa funkcjonowania jakiejś siatki terrorystycznej w kraju trzeciego świata dotyczy też mieszkańców europejskich stolic. Fala legalnej i nielegalnej imigracji muzułmańskiej sprawiła, że Europa stała się kontynentem bez granic – dla terrorystów. Fundamentalistyczny dżihad toczony w Tanzanii może się bez żadnych problemów przenieść na przedmieścia Londynu.
Siatka bin Ladena nadal rozwija się prężnie w Afryce pomimo jej osłabienia we wschodniej części tego kontynentu. Mohamed Fazul nadaj pozostaje na wolności. Nic nie zmniejszyło siły terrorystów w Egipcie i Maroku. Rozbudowują się nowe bazy w Nigerii i RPA. Somalia nadal jest schronieniem dla bojowników Al.-Qaedy. Sporym ciosem dla fundamentalistów było wyłamanie się Kaddafiego z jednolitego frontu i konieczność powstrzymywania się przed jawnym wspieraniem jihadu przez rząd Sudanu. W przeszłości bin Laden zdołał odnieść w Afryce wiele sukcesów – a musimy pamiętać, że obszar ten jest raczej drugoplanowym celem jego działania. Trudno przewidzieć jak potoczą się losy jego siatki na Czarnym Lądzie. Jak na razie nie zbierają się nad nią czarne chmury. Jednakże należy pamiętać, że w podpisanym przez Dicka Cheneya Narodowym Planie Energetycznym jest mowa o konieczności zdobycia dostępu do źródeł ropy min.: z Afryki. Pada tam stwierdzenie, że nie musi się to odbyć z ,,wykorzystaniem praw wolnego rynku”. Jeżeli fundamentaliści zagrożą płynności dostaw ,,czarnego złota” mogą się liczyć z tym, że Siły Specjalne USA spełnią ich marzenia o śmierci w walce z ,,Wielkim Szatanem” w ekspresowym tempie i w krytykowany przez Francję sposób.

Przedruk za zgodą autora

Bibliografia:

1. Bodansky Yossef ,,Osama bin Laden człowiek, który wypowiedział wojnę Ameryce”, Warszawa 2001

2. ,,Glob and Mail” 22.11.2001

3. ,,Guardian” 30.09.2001

4. ,,Independent” 01.11.1998

5. ,,Los Angeles Times” 25.02.2002

6. ,,New York Times” 05.08.1998

7. ,,Observer” 10.11.2002

8. Senate Intelligence Committee 18.09.2002

9. ,,Sunday Herald” 16.09.2001

10. ,,The Times” 12.06.2002

11. ,,Village Voice” 31.10.2001

12. ,,Washigton Post” 03.10.2001

Źródła internetowe:

1. www. africancrisis.org

2. www.cooperativeresearch.net/timeline/index.html

3. www. debka.com

4. en. wikipedia.org

5. www. rense.com ,,Riconoscuito’s Letter – The Smoking ‘’Howitzer” of 911?”

6. www. pbs.org



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Al-Kaida  
Region:  Afryka  
Inne:  Terroryzm  
(Ethiopian Airways 961 - trochę to bałamutne...Egzotyczna, co do składu grupa na pokładzie samolotu (wywiad wojskowy Ukrainy, Mossad, CIA) cyt. "zmierzała na tajne spotkanie w hotelu King David w Jerozolimie". Po co więc wsiedli na pokład samolotu zmierzającego z Adis Abeby do Nairobi? Gdzie Kenia, gdzie Izrael? Chyba, że to była taka chytrze wymyślona trasa sprawdzeniowa...
judex, 2009/09/11 07:42
orlingrabbe.com/binladin_timosman.htm
inaczej, 2009/05/05 01:40
praca oparta na propagandowych bajeczkach
ja, 2009/05/05 12:34
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Według najnowszego sondażu w wyborach na prezydenta Republiki w drugiej turze zwyciężyłby François Hollande z wynikiem 58% nad Nicolasem Sarkozym (42%). Co zaskakujące, największy rywal Hollande’a nie potwierdził zamiaru ubiegania się o reelekcję. Zdaniem ekspertów nastąpi to...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny