Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Magdalena Górnicka: Obiecanki Edwardsa Drukuj Email
( 0 głosów)




Magdalena Górnicka   
24.11.2007.

Składanie obietnic bez pokrycia jest ryzykowne, zwłaszcza w USA, gdzie kandydaci na prezydenta są rozliczani z każdego swojego słowa. John Edwards chyba o tym zapomniał.

 

REKLAMA

W swoim telewizyjnym spocie kandydat Demokratów, John Edwards, grozi Kongresowi, że jeśli nie uchwali on powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, z bezpłatną służbą zdrowia pożegnają się sami kongresmani.

Kiedy zostanę prezydentem, powiem ludziom z Kongresu, a także z mojego rządu: cieszę się, że wy i wasze rodziny macie ubezpieczenie zdrowotne. Ale jeśli nie uchwalicie powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego do lipca 2009 roku, obiecuję, że jako prezydent użyję całej mojej władzy, żeby zabrać ubezpieczenie i wam. Nie może być tak, że politycy w Waszyngtonie mają ubezpieczenie, podczas gdy ty go nie masz”.

30 – sekundowa reklama na pewno przemówi do 47 milionów Amerykanów, którzy znaleźli się poza systemem ubezpieczeniowym. To spory elektorat.

Jednak prezydent nie ma prawa odebrać ubezpieczenia parlamentarzystom i Edwards na pewno doskonale o tym wie. Żeby spełnić to, co obiecał w reklamówce, musiałby zmienić konstytucję. Nie jest to jednak proces łatwy i szybki i Edwards nie zdążyłby do lipca 2009 roku. Ani do lipca roku następnego.

Otóż poprawkę może zaproponować… Kongres, a następnie, uchwaloną już, ratyfikują władze kolejnych stanów. Trudno jednak przypuszczać, że kongresmani sami odbiorą sobie ubezpieczenie.

Na upartego jest jeszcze druga droga: stanowe legislatury tworzą Zgromadzenie Konstytucyjne, które uchwala poprawkę większością 2/3, a potem czeka na ratyfikowanie przez parlamenty stanowe. Ta procedura nie była jeszcze nigdy zastosowana, co nie dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę polityczną różnorodność poszczególnych stanów. Łatwiej więc osiągnąć konsensus w Waszyngtonie niż w całym kraju.

Wracając do Edwardsa, podstawowym pytaniem jest jednak co miałoby zostać wpisane w tę hipotetyczną poprawkę. Że kongresmani nie będą mieć ubezpieczenia? Że nikt w USA nie będzie miał ubezpieczenia, a MEDICARE i MEDICAID zostaną zlikwidowane? Że każdy ma płacić za siebie, z prezydentem włącznie?

Program reformy systemu ubezpieczenia społecznego zaproponowany przez Edwardsa do tej pory wydawał się rozsądny: związaną z jego wprowadzeniem 120- miliardową wyrwę w budżecie państwa miałyby pokryć progresywne podatki dla najbogatszych i kary nakładane na pracodawców, którzy wraz z etatem nie oferują zatrudnionym ludziom ubezpieczenia.
Oprócz kija, Edwards daje biznesmenom  też marchewkę: ubezpieczenie pracownika ma być tańsze, a procedury szybsze i łatwiejsze.

Dlaczego więc John Edwards nie mówi o tym w telewizyjnych reklamach, tylko składa nierealne obietnice? To prawda: w mediatyzowanej rzeczywistości coraz mniej liczy się przekaz, a coraz ważniejsza staje się jego forma. Nie można jednak przy tym mijać się z prawdą. Wyborcy wybaczyliby Edwardsowi brak konkretów i ogólne deklaracje. Ale świadomego składania obietnic bez pokrycia – już nie.

Kandydat Demokratów wydaje się zapominać, że nie ma być dżinem z lampy ani złotą rybką, tylko prezydentem.

 

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  John Edwards  
Panstwa:  Stany Zjednoczone  
Inne:  Wybory  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny