|
„Dialog Cywilizacji” Mohammada Chatamiego jako współczesny model stosunków międzynarodowych - alternatywa dla „Zderzenia cywilizacji” Samuela Huntingtona
Na początku lat 90-tych XX wieku, po zakończeniu okresu zimnej wojny, w którym przyczyn konfliktów upatrywano w różnicy interesów oraz w różnicach ideologicznych, nastał czas sporów kulturowych i cywilizacyjnych. Zdaniem Samuela Huntingtona świat dzielić się będzie nie na dwa przeciwstawne bloki, lecz osiem cywilizacji, a przyczyna starć przyszłości leżeć będzie przede wszystkim we wzajemnym oddziaływaniu cech trzech głównych kręgów kulturowych: arogancji Zachodu, chińskiej pewności siebie oraz muzułmańskiej nietolerancji.
REKLAMA
Strona 1 z 2 Po tragedii 11 września 2001 roku na pierwszy plan międzynarodowych relacji wysunął się konflikt cywilizacji Zachodu z Islamem. Według Huntingtona źródło antagonizmu między tymi cywilizacjami tkwi w znacznym przyroście ludności wyznającej islam, wierze w wyjątkowość i wyższość wartości islamu nad kulturą Zachodu oraz dezaprobacie wywołanej wśród muzułmanów przez dążenia świata zachodniego do nadania swoim wartościom wymiaru uniwersalnego. Zarysowany wyżej spór nie dotyczy problemów terytorialnych, lecz skupia się wokół takich kwestii, jak prawa człowieka, stosunek do demokracji, jak również proliferacji broni masowego rażenia, kontroli nad złożami ropy i gazu oraz terroryzmu. Zdaniem Huntingtona muzułmanie oskarżają Zachód o hipokryzję i stosowanie podwójnych standardów, a kulturę zachodnią uważają za materialistyczną, imperialistyczną, dekadencką i skorumpowaną Stanowisko amerykańskich przywódców formalnie jest takie, że muzułmanie biorący udział w aktach przemocy skierowanych przeciwko Zachodowi stanowią mniejszość, większość zaś wyznawców islamu sprzeciwia się i potępia tę niby-wojnę. Jednak, według Huntingtona, w rzeczywistości brak jest dowodów na poparcie tej „optymistycznej” tezy, ponieważ w krajach muzułmańskich nie podniosły się żadne głośne protesty, a przywódcy nie wypowiedzieli się zdecydowanie przeciwko antyzachodnim aktom przemocy. Jak widać, autor koncepcji „zderzenia cywilizacji” nie zauważył, iż jednym z pierwszych przywódców państw świata, nie tylko muzułmańskiego, który publicznie potępił zamachy 11 września i złożył wyrazy współczucia rodzinom ofiar i całemu narodowi amerykańskiemu był ówczesny prezydent Islamskiej Republiki Iranu - Sajjed Mohammad Chatami. On to także, już w 1998 roku (pierwszym roku swojej prezydentury) przedstawił na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ koncepcję „Dialogu Cywilizacji” i zaapelował o ustanowienie (przełomowego, jak się to miało później okazać) roku 2001 rokiem takiego dialogu. Rok później Chatami ze swoją pierwszą oficjalną wizytą w roli głowy państwa udał się do Europy - do Rzymu, gdzie spotkał się nie tylko z prezydentem i przedstawicielami włoskiego rządu, lecz także, w Watykanie, z papieżem Janem Pawłem II, któremu przedstawił koncepcję „Dialogu Cywilizacji”. Spotkanie, zdaniem obserwatorów, w symboliczny sposób legitymowało Mohammada Chatamiego jako przywódcę świata muzułmańskiego przyjmowanego przez „głowę” Kościoła Katolickiego, największej wspólnoty chrześcijańskiej. W raporcie na temat roli przywództwa w „Dialogu Cywilizacji” przygotowanym podczas warsztatów United Nations University w 2001 roku międzynarodowi eksperci stwierdzili, że w obecnym „bardzo nowoczesnym świecie” ów Dialog Cywilizacji ma szansę zaświadczać o próbach promowania wzajemnego poszanowania i zrozumienia pomiędzy kulturami, a Jan Paweł II i Mohammed Chatami mogą być uznawani za jego prekursorów.
|