Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Magdalena Górnicka: Show must go on Drukuj Email
( 5 głosów)




Magdalena Górnicka   
06.02.2008.
Superwtorek nie rozstrzygnął kwestii partyjnych nominacji. Hillary Clinton, choć wygrała w najważniejszych stanach, ma jeszcze długą drogę do przejścia, by ponownie wprowadzić się do Białego Domu.
REKLAMA

Wszystko miało być wiadome już dzisiaj. Od dzisiaj miała się zacząć też prawdziwa kampania prezydencka, a nie wewnątrzpartyjne rozgrywki.

Nic z tego. Szumnie zapowiadany superwtorek potwierdzić jedynie, że amerykańscy wyborcy są superpodzieleni. I to nie tylko na Demokratów i Republikanów.

Ci ostatni mogą być zadowoleni. John McCain nie uzyskał wprawdzie przytłaczającej większości, ale jest już tylko o krok od otrzymania partyjnej nominacji. Zaskoczeniem był dobry wynik Mike’a Huckabee’go, który wziął szturmem południowe stany. Niektórzy dopatrują się cichego porozumienia między sztabami byłego pastora i senatora z Arizony.

Huckabee – jakkolwiek sympatyczny i wzbudzający zaufanie, na nominację nie miał szans. Poparcie wśród społeczeństwa niekoniecznie przekładało się na poparcie wewnątrz partii. Dla Republikanów zdecydowanie wygodniejszy był Mitt Romney, nie tak kontrowersyjny i radykalny w swych poglądach jak Huckabee. Ale to właśnie Romney jest największym przegranym superwtorku. Anonsujący republikańskie prawybory jako „wyścig dwóch kandydatów”, Romney nie wziął pod uwagę, że nie on będzie tym, który zmierzy się z McCainem.

Jeśli u Republikanów wszystko jest mniej-więcej jasne, u Demokratów nic a nic.

Oczywiście, fakty mówią same za siebie: Hillary Clinton wygrała w najważniejszych stanach, jak Nowy Jork, Kalifornia i New Jersey. Owszem, zgarnęła większość głosów Tennessee I Oklahomie – stanach nie pałających do Demokratów szczególną miłością.

Owszem, wygrała z Obamą nawet w  Massachusetts, gdzie senatorowi z Illinois nie pomogło nawet wsparcie Johna Kerry’ego i Edwarda Kennedy’ego.

Owszem, to wszystko prawda,  fakty i cyfry nie kłamią. Jednak na dobrą sprawę nic z tego nie wynika. Barack Obama wygrał w większej liczbie stanów, na czele z Georgią.

Ten południowy stan jest szczególnie ważny, gdyż wpisuje się on doskonale w strategię przedstawiającą Obamę jako kandydata jednoczącego, a nawet transrasowego.

Demograficzny profil wyborców Obamy może jednak zaskakiwać: oprócz poparcia Afroamerykanów, na senatora z Illinois zagłosowało całkiem sporo białych mężczyzn.

Czy kluczową rolę odegrała tu feministyczna mina sztabowców pani Clinton, czy może chęć zagłosowania wbrew uprzedzeniom, zgodnie z zasadami politycznej poprawności?

Na Hillary Clinton zagłosowały kobiety – choć i tym razem nie poparły jej czarne wyborczynie. Na Clinton zagłosowali natomiast Latynosi – zarówno mężczyźni, jak I kobiety.

Demograficzne wyliczanki stają się o tyle ważne, że przy rosnącej polaryzacji elektoratu Demokratów, mogą wkrótce stać się wyznacznikiem poparcia dla danego kandydata.

Czyli – paradoksalnie – może stać się coś, przeciwko czemu najgłośniej protestował Barack Obama: on sam zostanie zaszufladkowany jako kandydat czarnych, a jego konkurentka, choć zadowolona z takiego obrotu sprawy, będzie postrzegana głównie jako kandydatka feministek.

Takie przyklejanie metek kandydatom jest zdecydowanie niekorzystne. Może zaważyć to na wyniku właściwych wyborów – rozgoryczeni zwolennicy przegranego w wyścigu o nominację, nie pójdą głosować, albo poprą kandydata Republikanów. John McCain może wydawać się mniej bolesną opcją niż znienawidzony (!) kandydat własnej partii.

Wszystko wskazuje na to, że metkowanie Clinton i Obamy dopiero się zaczęło. Oboje mają podobne programy, oboje chcą radykalnie odciąć się od tego, co napsuł urzędujący prezydent.

Wygląda na to, że kampania ponad podziałami jest niemożliwa. To ostrzegawcze światło przede wszystkim dla Obamy: próbując być prezydentem wszystkich Amerykanów, może zostać dalej jedynie senatorem mieszkańców Illinois.  

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  Barack Obama   Hillary Clinton   John McCain  
Panstwa:  Stany Zjednoczone  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny