Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Polska, Unia, Rosja - historia i przyszłość relacji - wywiad ze Stefanem Mellerem Drukuj Email
( 10 głosów)




Piotr Chmielewski, Filip Topolewski   
06.02.2008.
 1 2 >>>

Po ciężkiej chorobie w wieku 65 lat zmarł prof. Stefan Meller, wybitny dyplomata, b. ambasador RP we Francji i Rosji, b. Minister Spraw Zagranicznych. Poniżej zapis rozmowy, którą redaktorzy Psz.pl przeprowadzili we wrześniu 2007 r. 

REKLAMA

Podsumujmy politykę zagraniczną niepodległej Polski. Czy udana integracja ze strukturami zachodnimi oznacza, że była ona dotąd prowadzona optymalnie? Przecież integrację z UE i NATO osiągnęły praktycznie wszystkie kraje naszego regionu. Czy można było wywalczyć więcej?

Po 1989 roku, ogólne nastawienie było takie żeby jak najszybciej dojść do zachodnich struktur unijnych i NATO-wskich, do tego co się nazywało kiedyś wolnym światem, ale to nie było ewidentne. Kraj był w rozsypce gospodarczej, więc jak tu wejść do UE? Wiadomo było, że jeśli ma nastąpić wielkie przyśpieszenie – mam na myśli reformy Balcerowicza – to odbędzie się to kosztem życia społecznego. Terapia faktycznie była niezwykle gwałtowna. Trzeba też pamiętać, że Ci którzy myśleli o przyszłości Polski w opozycji - w latach 80 a i wcześniej - myśleli raczej o polityce, o czystej polityce. Czyli mówiąc najprościej jakie warunki muszą być spełnione by przejąć władzę. Gdyby nie reforma Balcerowicza do Unii byśmy nie weszli. Balcerowicz i jego zespół przeorali życie społeczne i gospodarcze kraju. A te reformy miały znaczenie dla polityki gospodarczej. Mówię o tym dlatego, żeby powiązać sprawy zagraniczne ze sprawami krajowymi. Polityka zagraniczna to nie jest zupełnie odrębny świat, nie można w niej działać w oderwaniu od spraw kraju.

Bardzo wiele sił politycznych i gospodarczych w kraju wcale nie było tak entuzjastycznie nastawionych do tego parcia na zachód. Wiele w tym było powodów psychologicznych: jeśli łódź jest zakotwiczona w fatalnym miejscu to jednak jest zakotwiczona i wiadomo co będzie jutro. Gdy się wyjmuje kotwicę to można popłynąć do przodu albo wylądować na mieliźnie. Tak samo z UE i NATO: opieka sowiecka – przekleństwo – ale w co się właściwie pchamy, dokąd idziemy? Były rozmaite pomysły np. „NATO bis”. I to się nie brało z niechęci do „zachodu”, ale z pewnych obaw, obaw jak zabezpieczyć kraj przed wichrami. 1989 r. to początek tąpnięcia Związku Sowieckiego, to jest to co nazwano jesienią ludów, czyli powstawanie nowych państw, które nie wiadomo w jakim kierunku będą szły. Po wtóre – jak się zachowa zachód? Przyzwoicie czy nieprzyzwoicie? Wezmą nas czy nie? Do tego jeszcze widać było tarcia między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Jak się zachować wobec tej sytuacji? A więc z grubsza wiedzieliśmy jaki kierunek, ale nie zawsze dokładnie jak reagować, jak się zachowywać.

I wreszcie rzecz niezwykle istotna: sąsiedzi – wszyscy sąsiedzi. W 89 roku mieliśmy trzech sąsiadów: ZSRR, Czechosłowację i NRD, a chwilę potem siedmiu. Wiele osób dziwiło się gdy ministrem został Krzysztof Skubiszewski. Bardzo widoczna stała się jego koncepcja: gdy idzie się w kierunku nieznanego trzeba sprawdzać  jak to nasze „zakotwiczenie” ma się do „zakotwiczenia” sąsiadów. Nie tylko jak oni postrzegają nasza „łódkę”, ale też czy nie mają zamiaru w nocy wyrwać kotwicy. Skubiszewski zrobił gigantyczną robotę – pracę u podstaw ,bez której nie byłoby dzisiejszej Unii. Rzeczy były skomplikowane bo dotyczyły aspektów prawnych naszych stosunków z nowopowstałą Litwą, czy Ukrainą, czy za chwilę zjednoczonymi Niemcami. Z każdym z tych państw, a także z Rosją, mieliśmy poważne napięcia w przeszłości i to nie tylko po 1945 roku, ale niezależnie od tego czy istniała polska państwowość czy nie.  Sięgały one przynajmniej w głąb XIX  wieku. Na ten klasyczny układ zaboru rosyjskiego w którym żyli Polacy pozbawieni państwa, Ukraińcy również mający swoje race państwowe, Litwini którzy zyskiwali tożsamość narodową po części w opozycji do Polski, nałożył się okres międzywojenny kiedy część obecnego terytorium ukraińskiego należała do Polski, okres poważnych napięć z Ukraińcami i Litwinami. Na tle tego wszystkiego II wojna światowa, która w tej części Europy ma charakter prawie wojny domowej. I tak nagle wszyscy uzyskują niepodległość, nie wiadomo było w którą stronę będą podążali.

Powiem brutalnie – uzyskanie niepodległości oznaczało, że nie ma już kurateli moskiewskiej, nie ma tej niewolącej czapy, która zamraża konflikty jeśli chce. Byłem w grupie negocjującej układ z Litwinami – oni bali się takiej zbiorowej polskiej pamięci historycznej. Tego, że się pojawi ktoś, kto krzyknie: „na Kowno” a reszta krzyknie: „Wodzu na Kowno”. Albo i na Wilno. I stąd mieliśmy rozmaite napięcia na początku. Z Niemcami rzecz była bardzo skomplikowana, bo w pamięci była II wojna – częściowo zakończona a częściowo nie. Zakończona była prawnie – chociaż nie do końca bo granica nie była uznana – ale psychologicznie nie była zakończona, przynajmniej w świadomości starszych pokoleń. Z Rosją konfuzja kompletna – czy to Rosja czy Związek Sowiecki. Z kim właściwie graniczymy, w jakim kierunku ten kraj pójdzie? Ostatecznie Polska zakończyła jednak z sukcesem negocjacje ze wszystkimi partnerami.

To wszystko działo się na tle wojny, która wybuchła w byłej Jugosławii. Wojna, która początkowo była domową, potem zamieniła się w międzypaństwową, w której każde państwo zaczyna obstawiać – jedni Serbów inni Chorwatów. Chorwacja graniczy z Austrią czyli już z Europą Środkową. „Stara” Europa bała się, że ten mechanizm konfliktu dziewiętnastowiecznego, narodowego, może się odtworzyć  w naszej części świata na bazie istniejących stereotypów. Polskie granice w ciągu setek lat zmieniały się co chwila. Na pytanie gdzie jest Polska, jak ktoś się spóźnił to źle pokazywał na mapie. Z jednej strony możemy być dumni, że Polska Jagiellońska to model wielokulturowy, wieloreligijny, a z drugiej strony nierzadki był ogląd Polski międzywojennej jako beczki prochu z mniejszościami narodowymi, nie zawsze zadowolonymi z tego, że są w Rzeczpospolitej. Przykład: najsilniej rozbudzona ukraińska świadomość narodowa jest na zachodniej Ukrainie bo tam żywioł ukraiński rozwijał się w opozycji do polskiego. Także to był ten fundament do opanowania – dogadać się z sąsiadami, pokazać się Europie jako partner poważny, godny zaufania i taki, który świadomie bądź nieświadomie nie staje się źródłem konfliktu.

Rosjanie manipulują swoim stosunkiem do Polski nie tylko z powodu samej Polski, ale też jej położenia. Można operować pojęciem Polska jak się nie chce operować innymi pojęciami. Na przykład: zachód, Unia... Polska, w pewnym sensie, świetnie wyczerpuje taki zestaw negatywnych domniemań.



Drukuj Email
 
entuzjazm to sila i tu ludzie popelniaja blond zdobiwajac cos misla rze jurz zrobili swoje i tracom entuzjazm a puzniej sie dziwiom rze inni ich doganiaja i sa lepsi t0 doticzy karzdej dziedziny naj lepszi psziklad jest z piosenkarzami zaspiewaja jeden pszebuj dostanom majatek i misla rze jusz dosiagneli fszistkigo i tilko widaje no itak gasnom slomjanne gwjazdi entuzjazm cagly jest sukcesem na fszistko. pro. stefan meller wjedzial o tim
karl mutto 2008/03/31, 2008/03/31 02:54
Widać że pan Miller znał się na rzeczy. Wielka strata dla polskiej dyplomacji.
Bartosz Wasilewski, 2008/03/06 01:09
sasiedzi polski.........!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
monika, 2008/02/10 02:06
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny