Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Magdalena Górnicka: Pieniądze to nie wszystko Drukuj Email
( 4 głosy)




Magdalena Górnicka   
09.02.2008.
Chociaż superwtorku Mitt Romney nie mógł zaliczyć do swoich sukcesów, do sromotnej porażki był jeszcze daleko. Zrezygnował z kandydowania, by zaoszczędzić?
REKLAMA

Na kampanię prezydencką wydał najwięcej ze wszystkich. Z własnej kieszeni wyciągnął 35 milionów dolarów. W każdym ze stanów, w którym odbywały się prawybory tworzył biura zatrudniające rzesze specjalistów. Jego sztab, w przeciwieństwie do ekip Baracka Obamy i Hillary Clinton, nie opierał się przede wszystkim na wolontariuszach, ale na doskonale przygotowanych ekspertach.

Wizerunek dopracowany do ostatniego guzika na mankiecie i poparcie wielkiego biznesu to widocznie za mało żeby zostać prezydentem.

Przyczynę najtrafniej wyłuszczył Mike Huckabee: „Amerykanie wolą głosować na kogoś podobnego do nich, a nie do człowieka, który zwalnia ich z pracy”.

Pewnie gdyby w amerykańskich wyborach mogli głosować wszyscy zainteresowani ludzie na świecie, prezydentem zostałby Romney. Rzutki biznesmen, świetny organizator, przemówiłby bardziej do globalnej opinii publicznej niż rzucający na prawo i lewo „Yes, we can” Obama.

Problem w tym, że póki co prezydenta USA wybierają tylko Amerykanie. W nich Mitt Romney nie wzbudza entuzjazmu. Oni chcą zmiany, charyzmatycznego przywódcy, a nie technokraty.

Amerykańska polityka jest silnie zideologizowana, a Romney to żywe zaprzeczenie ideologii i chodzący pragmatyzm.

Na jego niekorzyść działa też religia – jawny mormon w Białym Domu to większe niebezpieczeństwo niż katolik czy nawet „ukryty muzułmanin”. Wyznanie Romneya – paradoksalnie: jedyny transcendentny, pozarozumowy, element jego kampanii, wikłałoby waszyngtoński establishment – przynajmniej w oczach wyborców – w pogmatwane relacje rodem z „Kodu Leonarda da Vinci”.

Wydaje się jednak, że główną przyczyną niepowodzenia Romneya w ubieganiu się o partyjną nominację, był prosty fakt, że za bardzo przypominał urzędującego prezydenta. Deklarujący podobne, „jastrzębie”, poglądy, cieszący się poparciem tych samych wielkich korporacji, został skompromitowany przez ośmioletnią prezydenturę Busha.

Mitt Romney to przykład na to, że marketing nie jest wszechpotężny. I chociaż można sprzedać na e-bayu grzankę z „wizerunkiem” Matki Boskiej, fotelu prezydenta Stanów Zjednoczonych kupić jeszcze nie można.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  Mitt Romney  
Panstwa:  Stany Zjednoczone  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny