Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
USA/ Smutny koniec miesiąca Drukuj Email
( 2 głosy)




Piotr Kuczyński, Xelion   
04.03.2008.
Koniec tygodnia na rynkach amerykańskich pokazał, że obrona giełd po publikacji fatalnych danych makro w poprzednich kilku dniach nie na długo starczyła. W piątek nadal martwiło graczy to, co w czwartek powiedział Ben Bernanke.
REKLAMA
Przypominam, że szef Fed podczas czwartkowej sesji pytań i odpowiedzi wspomniał o możliwości bankructwa amerykańskich, mniejszych banków regionalnych. Właśnie to przeceniało w czwartek indeksy zarówno w Europie jak i w USA. Nie wydaje mi się prawdopodobne, żeby poważny wpływ miały dane makro. W komentarzach pisze się o słabym PKB w czwartym kwartale, czy o większej od prognoz ilości noworejestrowanych bezrobotnych. Jednak dane o PKB to już głęboka historia, a poza tym nie były gorsze od pierwotnie opublikowanych, a tygodniowa zmiana na rynku pracy rzadko doprowadza do dużych zmian na giełdach, chociaż wpływa na rynek walutowy.

Piątek też nie przyniósł dobrych informacji. Co prawda okazało się, że zarówno wydatki jak i przychody Amerykanów wzrosły nieco szybciej niż tego oczekiwano, ale mocniej niż w grudniu (o 0,3 procent) wzrósł bazowy wskaźnik wydatków osobistych (PCE core). Wniosek był prosty: inflacja redukuje prawie do zera wzrost wydatków. Pozostała dane też były fatalne. W lutym indeks Chicago PMI pokazujący, jak zmienia się koniunktura w regionie Chicago, gwałtownie spadł. Utrzymywał się w styczniu tuż nad granicą oddzielająca recesję od rozwoju, czyli nad poziomem 50 pkt., a w lutym spadł do 44,5 pkt. (najniżej od grudnia 2001). Indeks ten potrafi zmieniać się bardzo gwałtownie, więc gracze często nań nie reagują. Tym razem zareagowali. Widać przebrała się miarka. Złych danych było po prostu w tym tygodniu zbyt dużo. W każdym razie indeks potwierdził to, co widać było w innych danych – gospodarka USA zdąża albo już jest w recesji. Również indeks nastroju Uniwersytetu Michigan nie mógł pomóc bykom. Była to weryfikacja danych z połowy miesiąca, więc zaskoczenia nie było, ale nie mogło cieszyć to, że spadł do poziomu najniższego od lutego 1992 roku.

Ze spółek też napływały złe informacje. Już w czwartek po sesji Dell opublikował słaby raport kwartalny. Poza tym w piątek AIG, największy ubezpieczyciel na świecie poinformował o największej w swojej historii kwartalnej stracie. Zarząd poinformował też inwestorów, że z powodu kryzysu na rynku hipotecznym rok 2008 będzie dla spółki bardzo ciężki. W zasadzie można powiedzieć, że zarząd nie bardzo wie, czego można oczekiwać po następnych miesiącach. Dosłownie przeraził rynek raport banku UBS. Analitycy stwierdzili w nim, że straty na rynku kredytowym mogą przekroczyć 600 mld USD.

Te wszystkie informacje były taką słomką, która przełamała grzbiet obładowanego wielbłąda. Gracze zaczęli masowo wyprzedawać akcje. Jedyne pytanie, które przez cały czas cisnęło mi się na usta było takie: czy zobaczymy znowu jakiś cud ratujący rynek? Nie, tym razem nikt się nie pofatygował. Rynek spadał bez próby zatrzymania. Jak widać sygnały z początku tygodnia (niezwykła odporność rynku) zostały całkowicie zanegowane przez jego koniec. Nie pomógł nawet koniec miesiąca – nie było próby „window dressing”. Kolejny, czwarty miesiąc zakończył się spadkiem indeksów. Zmienność rynków jest oszałamiająca, a indeks S&P 500 znowu jest w pobliżu 1.320 pkt., których przełamanie kazałoby doprowadziłoby do testu styczniowych minimów.

Teoretycznie, po tak dużych spadkach należy się rynkowi w USA korekta, ale wcale nie jestem pewien, czy Europejczycy będą pod tę korektę kupowali akcje. Takich spadków nie oczekiwali, więc sesję powinni zacząć na minusach. Podaż zdecydowanie przeważała w Azji, gdzie indeksy spadały po 3 i więcej procent Wyjątkiem były rosnące indeksy w Chinach, ale tamte giełdy od dawna chodzą własnymi ścieżkami.
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Gospodarka:  Giełdy  
Panstwa:  Stany Zjednoczone  
Czy "prognozy analityków" są cokolwiek warte?
HeS, 2008/03/04 01:18
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny