Kandydat Kuomintangu pokonał pochodzącego z Demokratycznej Partii Postępu Franka Hsieha, który uzyskał poparcie 41,55 proc. głosujących. Odbywające się jednocześnie referenda dotyczące kontynuacji starań Tajwanu o wejście do ONZ okazały się nieważne, gdyż nie wzięła w nich udział wymagana połowa uprawnionych do głosowania.
Decyzja o przeprowadzeniu referendum została ostro skrytykowana przez chińskie władze, które określiły je jako znaczący krok na drodze ku zmianie status quo w relacjach z Chinami kontynentalnymi i formalnego uzyskania niepodległości. Według chińskich przedstawicieli głosowanie będzie „zakamuflowaną formą referendum dotyczącego niepodległości wyspy”. Pekin niejednokrotnie zapowiadał również, że realizacja planu prezydenta Chena może nawet zagrozić pokojowi w rejonie Cieśniny.
Plany referendum niejednokrotnie krytykowane były również przez Stany Zjednoczone. Amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice kreśliła próbę wejścia Tajwanu w grono członków Organizacji Narodów Zjednoczonych mianem „prowokacyjnej polityki”, dodając że działania Tajwanu niepotrzebnie zwiększają napięcie w rejonie Cieśniny Tajwańskiej i nie stwarza Tajwańczykom żadnych rzeczywistych korzyści na arenie międzynarodowej.
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat. Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
Sytuację jaką obecnie obserwujemy na rynku europejskim zarówno polityczną, jak i gospodarczą, można sprowadzić do działań, których głównym celem uzyskanie jak największych oszczędności. Poszczególne państwa, zwłaszcza te z południa Europy, podejmują reformy,...