Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Chiny/ Tybetańscy mnisi zakłócili wizytę zagranicznych dziennikarzy Drukuj Email
( 2 głosy)




Maciej Konarski   
27.03.2008.
Wizyta grupy starannie wyselekcjonowanych przez chińskie władze dziennikarzy, została w czwartek zakłócona w tybetańskiej Lhasie przez protest kilkudziesięciu buddyjskich mnichów.
REKLAMA

Do incydentu doszło w czwartek rano w klasztorze Jokhang (najświętsza świątynia Tybetu). Gdy grupa dziennikarzy słuchała oświadczenia partyjnego administratora klasztoru, przedarło się do niej ok. 30 młodych buddyjskich mnichów, skandujących protybetańskie hasła i wznoszących okrzyki na cześć Dalajlamy.

Image

„Nie wierzcie im, oni was oszukują, opowiadają kłamstwa” – tak wedle relacji dziennikarza gazety USA Today wołali młodzi mnisi. Jak poinformował z kolei obecny na miejscu zdarzenia reporter agencji Associated Press, jeden z mnichów krzyczał „Tybet nie jest wolny!” po czym wybuchnął płaczem, inny wołał, iż (wbrew doniesieniom chińskiej propagandy) „Dalajlama nie miał nic wspólnego” z krwawymi zamieszkami z połowy marca.

Dziennikarzom udało się przez chwilę porozmawiać z mnichami. Twierdzili oni, iż od momentu wybuchu niepokojów (10 marca) chińskie władze nie pozwalają im opuścić klasztoru. Ich zdaniem cała otoczka wizyty dziennikarzy w klasztorze Jokhang była zaaranżowana, a modlący się w świątyni rzekomi wierni to w rzeczywistości podstawieni członkowie partii komunistycznej. Mnisi mówili również, że nie mogli znieść słów administratora, mówiącego dziennikarzom, że Tybet „był od wieków częścią Chin”.

Po 15 minutach chińska policja usunęła mnichów, a dziennikarzom oświadczono, że „czas wizyty się skończył” i nakazano opuścić świątynię. Wkrótce później okolice klasztoru zostały odcięte przez służby bezpieczeństwa.

Chhime Chhoekyapa, sekretarz Dalajlamy stwierdził, że incydent w Jokhang pokazuje wyraźnie, że „Sama brutalna przemoc nie jest w stanie stłumić długo kipiącego niezadowolenia Tybetańczyków”.

Chiny nigdy nie były specjalnie skore dopuszczać zagranicznych dziennikarzy do Tybetu, a zaraz po wybuchu ostatnich zamieszek szybko usunęły z prowincji wszystkich przedstawicieli mediów. Dopiero w środę (26.03.) dla grupy dwunastu starannie wyselekcjonowanych przez chińskie władze dziennikarzy zorganizowano trzydniową wizytę w Tybecie.

W jej trakcie dziennikarze mogli odwiedzić m.in. przebywające w miejscowej klinice ofiary zamieszek oraz obejrzeć resztki sklepu odzieżowego, w którym Tybetańczycy mieli spalić żywcem pięć chińskich dziewcząt. Nie pozwolono im natomiast zobaczyć klasztorów Ramoche, Drepung i Sera, gdzie rozpoczęły się tybetańskie protesty.

Jak doniósł dziennikarz Financial Timesa, tybetańskie dzielnice Lhasy przypominają „strefę działań wojennych”, a ślady zniszczeń wskazują, że zamieszki były dłuższe i gwałtowniejsze niż podawały to władze w Pekinie.

11 marca, jak w zwykle w swoim tradycyjnym dorocznym przemówieniu z okazji rocznicy powstania Tybetańczyków w roku 1959, Dalajlama napiętnował Pekin za "ponownie wzrastający ucisk ludu tybetańskiego" oraz " wielokrotne, niewyobrażalne i straszliwe deptanie praw ludzkich". Jednocześnie wezwał Tybetańczyków do pokojowego marszu z indyjskiej Dharamsali do ojczyzny. Tego samego dnia w stolicy Tybetu, Lhasie, doszło do burzliwych demonstracji.

Chińskie władze brutalnie spacyfikowały protesty. Pekin mówi o 19 zabitych, tybetański rząd na uchodźstwie o blisko 140. Świadkowie donoszą, że w Lhasie służby bezpieczeństwa przeprowadzają masowe aresztowania wszystkich podejrzewanych o udział w protestach. Częściowo potwierdzają się również doniesienia chińskiej propagandy, jakoby podczas zamieszek doszło do pogromów etnicznych Chińczyków.

Zamieszki wybuchły również w innych regionach Chin zamieszkiwanych przez tybetańskie społeczności - m.in. w prowincjach Gansu i Syczuan.

Na podstawie: iht.com, news.bbc.co.uk, ft.com

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Obszar:  Tybet  
Osoby:  Dalajlama  
Panstwa:  Chiny - Chińska Republika Ludowa  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Zniesienie opłat, oraz otwarcie konsulatu RP w Doniecku - o planowanych na ten rok działaniach polskiego MSZ poinformował minister Radosław Sikorski podczas wizyty w Kijowie.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Sytuację jaką obecnie obserwujemy na rynku europejskim zarówno polityczną, jak i gospodarczą, można sprowadzić do działań, których głównym celem uzyskanie jak największych oszczędności. Poszczególne państwa, zwłaszcza te z południa Europy, podejmują reformy,...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny