Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Jak Państwo Islamskie stało się najbogatszym ugrupowaniem terrorystycznym

13 maj 2015
A A A

Społeczność międzynarodowa jest zaniepokojona wydarzeniami w Syrii i Iraku. Twór para-państwowy IS (Islamic State - Państwo Islamskie) wciąż utrzymuje się na ich terytoriach. Naloty przeprowadzane przez koalicję państw nie przynoszą tak szybko zakładanych efektów, a do IS przyłącza się coraz więcej nowych bojowników. Armia Kalifatu liczy około 50 tys. członków, a niektórzy twierdzą, że nawet 200 tys. Tak liczne oddziały potrzebują żywności, broni jak i wypłacanego wynagrodzenia. Na zajętych terenach ludność cywilna również potrzebuje opiekunów, którzy zapewnią im podstawowe środki do życia, bezpieczeństwa i rozwoju. Na tak ogromne zapotrzebowania potrzebne są równie duże pieniądze. Jak zdobywa jej IS?

Ropa Naftowa

Najważniejszym źródłem finansowania jest ropa naftowa. IS eksportuje około 50-60 tys. baryłek ropy dziennie w cenie od 25 dolarów, dzięki czemu są w stanie wygenerować około 2 mln dolarów dziennie czyli nawet 800 mln rocznie. Z powodu braku dokładnych danych i niewiedzy o wszystkich interesach IS, ta liczba może być nawet podwojona do 2 mld dolarów rocznie. Ropa eksportowana jest głównie do Turcji, Autonomicznego Regionu Irackiego Kurdystanu, Jordanii, Iranu i lokalnego rynku w Syrii. Mało znanym faktem jest, że klika państw należących do Unii Europejskiej, również importowało ropę od IS. Taką informacją podzieliła się ambasador UE w Iraku Jana Hybaskova. W wyniku nalotów koalicji na pola naftowe, produkcja nieco spadła. Na początku kwietnia doszło również do odbicia trzech największych  złóż ropy w Iraku, co na pewno odbije się negatywnie w saldzie przychodów IS.   
 

Darowizny

Wpływy zapewniają także dotacje od darczyńców. Nie ma żadnego dowodu na wsparcie z krajów Półwyspu Arabskiego, lecz jest ono niemal pewne. Günter Meyer - dyrektor Centrum Badań nad Światem Arabskim na Uniwersytecie w Moguncji - nie ma wątpliwości w tej sprawie: ,,Najważniejszym źródłem finansowania ISIS dotąd było wsparcie pochodzące z państw Zatoki, głównie Arabii Saudyjskiej, ale także Kataru, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich”. Również inne dane z poprzednich lat potwierdzają ich wsparcie organizacji terrorystycznych, w tym IS. Ciekawym przypadkiem w tym gronie jest Arabia Saudyjska. IS nieprzychylnie patrzy na rodzinę królewską, a trwająca wojna zbliża do siebie głównego wroga w walce o dominację w regionie – Iran z gwarantem bezpieczeństwa Arabii Saudyjskiej – Stanami Zjednoczonymi. Jak zauważył George Friedman - ,,Niezależnie od kwestii religijnych i ideowych, sojusz Waszyngtonu i Teheranu stwarza warunki, które zagrażają przetrwaniu reżimu saudyjskiego”.

Pojawiają się również głosy o wsparciu Izraela dla bojowników. Takie oskarżenie wysunął Assad. Niewątpliwie sytuacja w Syrii i Iraku jest na rękę Izraelowi. Z trzech powodów. Po pierwsze Syria była wrogiem Izraela i do tej pory formalnie są w stanie wojny. W tej sytuacji osłabiona armia Assada nie stanowi już zagrożenia. Po drugie włączenie się w wojnę domową Hezbollahu, osłabia ich działalność w Izraelu zmuszając do walki w innym miejscu. Po trzecie IS jako sunnicka organizacja terrorystyczna będzie zwalczała szyitów, w tym Iran. Niewykluczone, że bojownicy IS będą próbowali dostać się do Iranu, by dokonywać zamachów. Pojawiają się również opinie, że darczyńcy nie są już tak istotni w finansowaniu IS. Patrycja Sasnal z PISM twierdzi, że IS nie potrzebuje już zewnętrznych sponsorów, ponieważ sami generują wystarczające fundusze.

Działalność przestępcza

Innym sposobem finansowania są pieniądze z działalności przestępczej. David S. Cohen,  podsekretarz skarbu ds. terroryzmu i wywiadu finansowego USA podaje informacje, że na tym procederze IS uzyskał w roku 2014 około 20 mln dolarów. Jedna porwana osoba ma przynosić dochód w granicach 20-50 tys. dolarów. Jeśli chodzi o osoby z zagranicy, stawki sięgają 20 mln dolarów, ale po negocjacjach mogą być obniżone do 3-5 mln. Rekordowym  żądaniem była kwota 132 mln dolarów za uwolnienie amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foley’a.
IS zajmuje się także handlem kobietami (w szczególności chrześcijankami) oraz dziećmi. Ceny wahają się w granicach 10-12 dolarów za jedną osobę. Liczbę zaginionych kobiet szacuje się na 4600 osób.
Duży zastrzyk gotówki dostarczyło obrabowanie w czerwcu ubiegłego roku Banku Centralnego w Mosulu. IS ukradło wówczas 429 mln dolarów oraz złoto. Również kradzież dzieł sztuki sprzed 8 tys. lat w prowincji al-Nabuk dała zysk 36 mln dolarów. Wiele dzieł sztuki znajdujących się w mieście Ar-Rakka wartych jest 1 mln dolarów za sztukę. Terroryści sprzedają je nie tylko na czarnym rynku, ale także na oficjalnych portalach, jak eBay. Szacuje się, że z tego procederu IS uzyskało nawet 100 mln dolarów w ciągu ostatniego roku.

System podatkowy

W zasilaniu budżetu Państwa Islamskiego ważną rolę odgrywają podatki. Z samego tylko Mosulu w ciągu jednego miesiąca wpływa na konto IS około 8 mln dolarów, a z całego  terytorium będącego pod kontrolą dżihadystów nawet 30 mln. Opodatkowane są m.in. wypłaty z kont bankowych oraz pojazdy dowożące towary. Innowiercy są dodatkowo  opodatkowani dżizją, która wynosi 4 uncje złota (około 700 dolarów). Wysokość podatku ,,za ochronę” uzależniona jest od stanu bogactwa osoby.

Często w kwestii finansów IS pomijane jest wydobycie gazu, innych surowców naturalnych i zysków z rolnictwa. Duże złoża gazu w irackiej prowincji Al-Anbar mogłyby przynosić minimum 500 mln dolarów zysków rocznie. Zostały jednak zminimalizowane do minimum przez naloty koalicji. Przychód może także generować wydobycie fosforytów (min. 50 tys. dolarów) i kwasu fosforowego (max. 620 tys. dolarów). Po przejęciu kontroli w zachodnim Iraku IS kontrolowało 40% upraw zbóż, ze sprzedaży których mogło uzyskać nawet ponad 200 mln dolarów, przy obniżeniu ceny o połowę.

Państwo Islamskie uzyskuje więc dochód roczny na poziomie około 2-3 miliardów dolarów, deklasując w ten sposób inne organizacje terrorystyczne. Budżet Talibów oscylował między 70-400 mln dolarów, Hezbollahu 200-500 mln dolarów, Asz-Szabab w Somalii 70-100 mln dolarów.  IS stało się w ten sposób najbogatszą organizacją terrorystyczną.

Niewątpliwym sukcesem Państwa Islamskiego jest zdywersyfikowanie źródeł finansowania i stanie się podmiotem niezależnym od wpływów zewnętrznych. Posiadana fortuna może pozwalać im na planowanie kolejnych działań zbrojnych w terenie i utrzymanie porządku w miejscach kontrolowanych, choć straty finansowe zaczynają być powoli odczuwalne. Mimo ostatnich sukcesów koalicji przeciwko IS wygląda na to, że jedynie wkroczenie wojsk lądowych lub poważniejsze uzbrojenie sił kurdyjskich przy wsparciu armii irackiej oraz syryjskiej może powstrzymać IS przed dalszym utrzymaniem swych pozycji w regionie i staniem się trwałym podmiotem na arenie Bliskiego Wschodu.

Rok 2015 będzie decydujący dla Państwa Islamskiego, bowiem pokaże, czy mimo ostatnich porażek na froncie oraz uszczuplenia budżetu, będzie w stanie zintensyfikować kolejne ofensywy i utrzymać kontrolę na zdobytym terytorium.
 

Źródło: The Telegraph, Washington Post, Al-Jazeera, The Australian, The Independent, Todays Zaman, Industry Week, Rand, CNN, Israel National News, Al-Arabiya, Deutsche Welle, Washington Institute, Stratfor, Jerusalem Post, Los Angeles Times, Die Zeit, New York Times, Nesweek, The Guardian, Daily Mail, Wall Street Journal, Reuters, Jihad Watch