O tak, Byrektor jak zwykle stoi na straży - kwestie spożywcze to to, czego mi w tym artykule zabrakło. Ale spudłować gastronomicznie można, zamawiając pilaf me mish

)) Myślę, Łukaszu, że choć może język sprawiał Ci kłopoty, to z jednym słowem z pewnością nie miałeś problemu (podobnie jak my wszyscy zresztą

)... Gezuar!