Myśląc o fatamorganie, mamy w głowie obraz migoczącej oazy pośrodku pustyni jawiącej się wycieńczonemu podróżnikowi. Jednakże prawda jest zupełnie inna. Osłabienie ciała czy rajskie palmy to pomysły rodem z Hollywood. Owszem, ogólna niemoc pozwala uwierzyć, że to coś przed nami to woda, ale i bez skrajnego wyczerpania możemy zobaczyć to zjawisko, albowiem to miraż złożony pojawiający się na skutek załamania światła w warstwach powietrza o różnej temperaturze1.
Poniżej przedstawiam zdjęcia fatamorgany wykonane zza szyby klimatyzowanego autokaru w drodze z Abu Simbel...
Cały artykuł dostępny pod
Prawdziwe oblicze fatamorgany