Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Polska-Rosja/ Kontrowersyjny początek prac Grupy do Spraw Trudnych

Polska-Rosja/ Kontrowersyjny początek prac Grupy do Spraw Trudnych

13 czerwiec 2008
A A A

Polsko-Rosyjska Grupa do Spraw Trudnych zbierze się w piątek (13.06) w Warszawie. Dobrą atmosferę przed spotkaniem zakłócił ujawniony przez "Dziennik" rosyjski dokument, punktujący rzekome przewinienia historyczne Polaków.

W skład zespołu weszli  eksperci i naukowcy wyznaczeni przez oba państwa do omawiania najtrudniejszych kwestii w dwustronnych relacjach polsko-rosyjskich. Polski współprzewodniczący Grupy, Adam D. Rotfeld, zwraca uwagę na szczególny kontekst historyczny tych stosunków, podkreślając, jak bardzo nad relacjami między Polską a Rosją nadal ciążą sprawy takie jak pakt Ribbentrop-Mołotow, problem zbrodni katyńskiej czy zsyłanie setek tysięcy obywateli polskich na roboty przymusowe na Syberii. "Nie zajmujemy się badaniem faktów, lecz usuwaniem problemów, które blokują, a niekiedy paraliżują normalne stosunki między naszymi krajami.(...) Będziemy się starali perswadować władzom, by wokół tak delikatnych spraw nie uprawiano gry politycznej." - mówił Rotfeld w środowym (11.06) wywiadzie dla dziennika "Rzeczpospolita".

Przedstawiciele strony rosyjskiej również patrzą na problemy współpracy między państwami raczej optymistycznie. Podczas czwartkowego spotkania w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego przekonywali, że "problemy w stosunkach Warszawa – Moskwa da się rozwiązać ". Michaił Narinski z Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych przekonywał, że Rosja widzi potrzebę zbliżenia się do Europy i kurs ten będzie realizować, z kolei Artoim Małgin, reprezentujący ten sam Instytut, stwierdził, że, mimo iż oficjalnie stanowczo się temu zaprzecza, podpisanie układu Rosja - Unia Europejska leży w interesie naszego wschodniego sąsiada i faktycznie oznacza stowarzyszenie Federacji z Unią. "Zbliża nas to, że i Rosja, i Polska poszukują własnego miejsca w zmieniającym się świecie " - podsumował Narinski.

Mimo takich deklaracji, pierwszy problem pojawił się jeszcze zanim prace Grupy zdążyły wystartować. W czwartek (12.06) Rosjanie przedstawili Polsce listę 14 zagadnień, które według nich psują stosunki polsko-rosyjskie. Jak podaje "Dziennik", większość spraw wypunktowanych przez Rosjan i sposób ich ujęcia sugeruje, że "w czasach Lenina i Stalina to nie Polacy byli ofiarami Sowietów, lecz Sowieci Polaków". Na rosyjskiej liście znalazła się kwestia jeńców przetrzymywanych przez stronę polską po wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r. (Polacy, zdaniem rosyjskich historyków, mieli dopuszczać się na nich zbrodni wojennych) oraz stwierdzenie, że aneksja Zaolzia w roku 1938 bezpośrednio przyczyniła się do wybuchu II wojny światowej. Również polski rząd londyński naraził się Rosjanom - ich zdaniem to przez postawę rządu emigracyjnego, który nie chciał współpracować ze Stalinem, wojna trwała aż 5 lat.

W dokumencie nie znalazła się natomiast żadna z kwestii podnoszonych przez Polskę (jak Katyń czy rola Związku Radzieckiego we wprowadzeniu tanu wojennego w 1981 r.). Rosyjska lista bulwersuje historyków i dyplomatów. "W rosyjskiej liście nie ma cienia prawdy" - mówił "Dziennikowi" historyk, prof. Andrzej Kunert.

Polsko-Rosyjska Grupa do Spraw Trudnych została powołana w 2002 r., zaś reaktywowana w grudniu roku 2007 przez szefów dyplomacji obu państw, Radosława Sikorskiego i Siergieja Ławrowa. Współprzewodniczącym komisji ze strony polskiej jest były minister spraw zagranicznych Adam Daniel Rotfeld. Oprócz niego w skład komisji ze strony polskiej wejdą: prof. Jerzy Pomianowski, prof. Daria Nałęcz, prof. Władysław Stępniak, Dariusz Gaberle, Sławomir Dębski, Andrzej Grajewski, prof. Włodzimierz Marciniak, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Wojciech Zajączkowski. Współprzewodniczącym ze strony rosyjskiej jest prof. Anatolij Torkunow. Wspomagają go prof. Natalia Lebiediewa, Michaił Narinski, Artoim Małgin, Aleksander Trietieckij i Stanisław Bełza.

Podczas piątkowego spotkania Grupa ustali swój harmonogram i zakres prac, w sobotę zaś można się spodziewać sporządzenia tzw. protokołu rozbieżności.

Na podstawie: msz.gov.pl, osw.waw.pl, gazeta.pl, rp.pl, polskieradio.pl/iar, dziennik.pl