Chiny/ Trudne rozmowy azjatyckich gigantów
Minister spraw zagranicznych Indii rozpoczął w środę (04.06) czterodniową wizytę w Chinach. Mimo zapewnień o wzajemnej przyjaźni, rozmowy będą dotyczyć głównie drażliwych problemów: granicy indyjsko-chińskiej oraz kwestii Tybetu. „Obie strony są zgodne, jesteśmy dla siebie ważnymi sąsiadami i partnerami. Oba kraje nie będą patrzeć na siebie jak zagrożenie” powiedział rzecznik chińskiego ministerstwa spraw zagranicznych. Jednak mimo zapewnień, obawy co do skuteczności oficjalnych rozmów są wielkie.
Problem granicy indyjsko-chińskiej pozostaje nierozwiązany od czasu odzyskania przez Indie niepodległości. Sporne tereny w Ladakhu w Himalajach wciąż pozostają martwą strefą. Od czasu wojny w 1962 roku granica jest zamknięta. Wobec wzrostu potęgi Chin w regionie, Indie postanowiły nie rezygnować ze swych mocarstwowych aspiracji i w zeszłym tygodniu otworzyły ponownie po 43 latach bazę sił powietrznych w Ladakhu, na granicy z zajętym przez wojska chińskie terenem Aksai Chin.Problem granicy nabrał jednak także innego wymiaru w związku z konfliktem w Tybecie. W dniu rozpoczęcia wizyty delegacji indyjskiej Dalajlama stwierdził, że sporny region Tawang w stanie Arunaćal Pradeś należy do Indii. Pierwszy raz przywódca duchowy Tybetańczyków zajął stanowisko w sporze, podkreślając, że sprawa dotyczy ochrony dziedzictwa kulturowego narodu tybetańskiego.
Jednocześnie chińskie władze już wyraziły swoją wdzięczność za skuteczne przeciwdziałanie antychińskim wystąpieniom w Indiach podczas sporu o trasę pochodni z ogniem olimpijskim. Podziękowały także za przekazanie 5 mln dol. dla ofiar niedawnego trzęsienia ziemi.
Ostatnie spotkanie polityków obu azjatyckich sąsiadów odbyło się w styczniu. Wtedy z wizytą w Chinach był premier Indii Manmohan Singh.
Na podstawie: thetimesofindia.com, hindustantimes.com


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły