|
Pogrzeb palestyńskiego poety Mahmouda Darwisha |
|
|
|
Aleksander Kostka
|
|
14.08.2008. |
|
Tysiące Palestyńczyków żegnały zmarłego w ubiegłą sobotę w wieku 67 lat palestyńskiego poetę Mahmouda Darwisha. Pogrzeb odbył się na porośniętym drzewami oliwnymi wzgórzu, nieopodal centrum kultury, w którym jeszcze miesiąc temu Darwish recytował swoje dzieła. REKLAMA
 Owinięta w palestyńską flagę trumna złożona została do grobu przy 21 salwach z karabinów. Ciało poety przetransportowane zostało wcześniej helikopterem z Ammanu, prosto do Al Mukata’a, rezydencji rządowej, gdzie z najwyższymi honorami odebrał je prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas. Darwish jest drugą po Jasyrze Arafacie postacią w historii Palestyny, której przyznany został oficjalny, państwowy pogrzeb. W uroczystościach uczestniczyły delegacje wielu państw.
 Przybyli na pogrzeb Palestyńczycy byli wyraźnie wzruszeni odejściem największego poety w dziejach Palestyny. Wielu z nich powtarzało słowa jednego z wierszy Darwisha: „Ta ziemia ma w sobie coś, co każe nam dla niej żyć.” Inni powtarzali: „Mahmoudzie, Machmoudzie, ty odpoczywaj, a my dalej będziemy walczyć.”
Darwish urodził się w Galilei w roku 1942, skąd on i jego rodzina wysiedleni zostali sześć lat później. Pierwszy tom poezji wydał w wieku 22 lat. Jako student przebywał w Palestynie oraz Związku Radzieckim, skąd przywiózł zainteresowanie ideą komunizmu. Był wielokrotnie aresztowany za swoje zaangażowanie polityczne. Jako członek OWP przebywał na wygnaniu w Bejrucie i Paryżu, aż od roku 1996, kiedy osiadł w Ramallah. W jego dorobku znajduje się blisko 30 tomów, które przetłumaczone zostały na wiele języków. Niektóre z jego wierszy stały się tekstami popularnych pieśni w krajach arabskich. |
|
|