|
"Nasz prezydent dokładnie słucha Rosji - przekonywał Nazim - Rosja to batiuszka, a Tadżykistan to jego ulubione dziecko." Powyższa wypowiedź mieszkańca Duszanbe, przytoczona w artykule Marcina Kołodziejczyka "Bóg jest, to wojny nie będzie" (Polityka, nr 42/2001) dość dobrze opisuje zależność polityki Tadżykistanu od Rosji. Analitycy stosunków międzynarodowych używają wprawdzie nieco bardziej wyszukanej terminologii opisując wzajemne relacje tych dwóch państw, jednak potwierdzają one w zasadzie opinię Tadżyka indagowanego przez dziennikarza "Polityki". O Tadżykistanie mówi się jako o "najwierniejszym sojuszniku Rosji w regionie", "państwie, gdzie wpływy Rosji są największe", opisuje się go jako "najlepszy dla Rosji model zagwarantowania rosyjskich interesów", kraj, w którym Rosja zapewniła sobie "niekwestionowaną dominację". Prezydent kraju Emomali Rachmonow wg opinii cytowanego już Marcina Kołodziejczyka to "były agronom z kołchozu (…), który we wszystkim słucha Moskwy". REKLAMA
Strona 1 z 5 Istotnie wpływ Rosji na politykę niepodległego Tadżykistanu był i jest ogromny. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że Tadżykistan stał się dla Rosji kluczowym państwem na obszarze Azji Środkowej. Umiejętnie rozgrywając wewnętrzne konflikty oraz wykorzystując dawne zależności, sięgające czasów radzieckich (a nawet i okresu caratu), Moskwa potrafiła zapewnić sobie bardzo silną pozycję w tej formalnie niepodległej republice. Uwarunkowania tadżyckiej zależności Dlaczego Rosja wybrała akurat Tadżykistan by stał się jej "lotniskowcem" w Azji Środkowej - i dlaczego okazało się to możliwe do zrealizowania? Do odpowiedzi na te pytania przydatne okazuje się poznanie specyfiki środkowoazjatyckiego państwa. Ten górzysty kraj (połowa powierzchni leży powyżej 3000 m. npm) zamieszkuje nieco ponad 7 milionów ludzi, wśród których około 70% stanowią Tadżykowie. Jako naród "irański", odróżniają się oni językowo od pozostałych ludów Azji Środkowej (w większości pochodzenia "tureckiego"). Najliczniejszą mniejszością narodową są Uzbecy (ponadto poważne skupiska ludności tadżyckiej zamieszkują Afganistan - 8 milionów - oraz Iran). Kulturowe wyobcowanie w regionie sprzyjało i sprzyja nadal większej zależności Tadżykistanu od metropolii, jaką od około 200 lat była Rosja. Ze swojej strony, Rosja również podsycała waśnie etniczne w Azji Środkowej stosując klasyczną zasadę "dziel i rządź" (kształtując granice republik związkowych, z których potem wyłoniły się niepodległe państwa, tak, aby w ich skład wchodziły poważne skupiska mniejszości narodowych). Stąd np. tak liczna w Tadżykistanie społeczność uzbecka (i odwrotnie, gdyż spora diaspora tadżycka zamieszkuje Uzbekistan). Uzależnieniu Tadżykistanu od Rosji sprzyja również ekonomiczna słabość kraju. Tadżykistan był najbiedniejszą republiką w ZSRR, ze słabo rozwiniętym przemysłem. Pomyślność gospodarcza kraju tak jak kiedyś, także i dziś w decydującym stopniu zależy od powiązań gospodarczych z Rosją, rosyjskich inwestycji, dostaw surowców (Rosja przykładowo w znacznym stopniu kontroluje środkowoazjatycki transport strategicznie ważnych surowców energetycznych). Poważnym źródłem dochodów dla Tadżykistanu są migracje zarobkowe (szacuje się, że 80% mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa). Nie dziwi więc duża liczba osób wyjeżdżających z kraju w poszukiwaniu źródeł zarobku. Rocznie takich migrantów jest około 900 tys., z czego ponad 700 tys. kieruje się do Rosji. Wg niektórych źródeł wartość pieniędzy przesyłanych przez nich do kraju stanowi połowę dochodów ludności Tadżykistanu (wg innych jest to 80 mln USD rocznie). Rosja dysponuje więc elementem swoistego "ekonomicznego szantażu", ponieważ możliwe ograniczenie dostępu Tadżyków na rosyjski rynek pracy mogłoby oznaczać dla Tadżykistanu katastrofę (do tego środka nacisku Rosjanie przynajmniej raz się uciekli, wpływając na podniesienie cen biletów na szlakach transportowych łączących Duszanbe z Astrachaniem). Ponadto istotne jest również i to, że migranci mają bliski kontakt z rosyjską kultura, językiem, co niewątpliwie wpływa dodatnio na sposób, w jaki Rosja jest odbierana przez Tadżyków. Przechodząc do "czystej" polityki, z punktu widzenia Rosji Tadżykistan zajmuje strategiczne miejsce w Azji Środkowej. Graniczy z niestabilnym do niedawna Afganistanem (z którym Rosja zawsze miała kłopoty), rosnącymi w siłę Chinami, pretendującym do odgrywania roli regionalnego mocarstwa Uzbekistanem oraz z Kirgistanem. Stanowi naturalną "zaporę" dla radykalnych ruchów islamskich zagrażających z południa, jak i umożliwia "dyscyplinowanie" zamierzających prowadzić bardziej niezależną od Moskwy politykę pozostałych państw poradzieckich Azji Środkowej. Z czasów radzieckich Tadżykistan odziedziczył elitę władzy, blisko związaną z Moskwą (wywodzącą się w znacznej części spośród dawnych aparatczyków partyjnych) oraz infrastrukturę wojskową (bazy rosyjskie, choć różny był po 1991 r. ich status prawny, nigdy nie zniknęły z Tadżykistanu!). Pod tym względem Tadżykistan był wyjątkiem: specyficzne okoliczności wymusiły, że wręcz zabiegał on o jak najsilniejszą rosyjską obecność militarną, traktowaną jako czynnik stabilizujący państwo, zapewniający zewnętrzne bezpieczeństwo (ochrona przed afgańskimi Talibami) i gwarantujący zachowanie wewnętrznego pokoju (gwarancja utrzymania rozejmu między władzą a opozycją po walkach z lat 1992-1997). W latach 90. XX wieku bardzo ważnymi osobami w świecie tadżyckiej polityki byli więc rosyjscy generałowie stojący na czele trzech najważniejszych zgrupowań wojskowych w republice: 201 Dywizji Zmechanizowanej z Duszanbe (jest to największa jednostka rosyjskich sił zbrojnych stacjonująca poza terytorium Federacji), głównodowodzący wojsk ochrony pogranicza oraz szef "sił pokojowych WNP" (w praktyce złożonych głównie z Rosjan). Rosyjskie wojska dopiero niedawno zaczęły przekazywanie kolejnych odcinków granicy państwa Tadżykom: dotąd, tak jak w epoce ZSRR, ochroną i pilnowaniem granic zajmowali się Rosjanie, co również pokazuje skalę wpływu Moskwy na Duszanbe.
|