|
Zarys historyczny Początek lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku przyniósł znaczne zmiany na mapie politycznej świata, nastąpił upadek wielkiego imperium - Związku Radzieckiego. Byłe sowieckie republiki Środkowej Azji wciąż jednak uznawane są przez Moskwę za strefę jej wpływów. REKLAMA
Strona 1 z 2 Uzbekistan, Turkmenistan, Tadżykistan, Kirgistan i Kazachstan stały się samodzielnymi aparatami państwowymi opartymi na silnej pozycji prezydentów. Od ogłoszenia niepodległości nieprzerwanie sprawowali władzę w swoich republikach (wszyscy z wyjątkiem prezydenta Tadżykistanu piastowali wysokie stanowiska w KC KPZR przed 1991 rokiem), a obecny prezydent Uzbekistanu pełnił wówczas funkcję pierwszego sekretarza. Rosjanie umacniali swoje wpływy w tym regionie przez umiejętne wywoływanie konfliktów i napięć między mieszkającymi tam narodami. Sowiecka Rosja konsekwentnie odrzucała postulat połączenia różnorodnych narodów w jeden organizm - Turkiestan. W zamian stworzono pięć republik, których granice były na tyle skomplikowane, żeby mogły być w przyszłości zarzewiem konfliktów. Wizja i misja Uzbekistanu Centralna Azja ma dla Kremla znaczenie strategiczne. To właśnie tędy prowadzą drogi łączące zachodnie i wschodnie krańce Eurazji. Uzbekistan posiada jednak jasną wizję roli, jaką chciałby odegrać w tym regionie. Odwołując się do imperialnego charakteru państwa czasów timurydzkich (XIV/XV w.), prowadzi najbardziej niezależną od wpływów Rosji politykę i posiada najsilniejszą spośród republik Azji Centralnej armię (55 tys., budżet obronny 1,5 mld USD). Określa się go nawet mianem "duszy przebudzenia narodowego" Centralnej Azji. Rosjanie nie bez powodu obawiają się konsekwencji pełnej emancypacji Uzbekistanu. "Uzbekistan sprzeciwia się powstaniu ponadnarodowych instytucji Wspólnoty Niepodległych Państw, które mogą być wykorzystywane jako narzędzia scentralizowanej kontroli" - kilka lat temu mówił uzbecki minister spraw zagranicznych. To właśnie Uzbekistan razem z Ukrainą był liderem nieformalnej koalicji w ramach WNP, której zadaniem było promowanie idei współpracy, a nie integracji. Uzbecki przykład wpływał na inne państwa regionu. Pod koniec 1996 roku prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew i Gruzji Eduard Szewardnadze oświadczyli, że ich kraje opuszczą WNP, jeżeli zostanie zagrożona ich niepodległość. Układ sił po 11.09.2001. Nieśmiałe początki suwerennych decyzji Możemy zaobserwować, iż wpływ Moskwy na orientację polityczną Uzbekistanu, jednego z najważniejszych państw regionu, nie jest aż tak silny, jakby się to mogło pozornie wydawać. Kilka dni po ataku na World Trade Center uzbeckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie, w którym zaoferowano USA wszelką pomoc. Wypowiedź uzbeckiego ministra spraw zagranicznych Abdułaziza Kamiłowa zamieszczona w prasie amerykańskiej 17 września była forpocztą zamiaru prowadzenia w tym zakresie autonomicznej polityki. Współpraca z USA w ramach koalicji antyterrorystycznej została przypieczętowana. Wypowiedź ta padła w momencie, kiedy przedstawiciele resortów siłowych Rosji wykluczali możliwość wykorzystania terenów poradzieckich dla prowadzenia przez Amerykanów operacji przeciw Talibom. Władimir Ruszajło, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, wyruszał w podróż po krajach Azji Centralnej prawdopodobnie po to, przywołać do porządku przywódców państw regionu, w tym Uzbekistanu. Anatolij Kwasznin, szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych FR oraz Siergiej Iwanow, minister obrony Rosji, wykluczali możliwość wykorzystania przez Amerykanów terenów byłego ZSRR dla operacji przeciwko Afganistanowi. Oświadczenie Kamiłowa zdementował dwa dni później prezydent Uzbekistanu Isłam Karimow, a swoje ostateczne decyzje o udostępnieniu przestrzeni powietrznej lotnictwu amerykańskiemu ogłosił dopiero po zajęciu przez Moskwę ostatecznego stanowiska. Rosjanie zobowiązali się do współpracy wywiadowczej z Amerykanami, otworzenia rosyjskiej przestrzeni powietrznej dla lotów z pomocą humanitarną dla Afganistanu, gotowości prowadzenia wspólnych operacji ratowniczych. Jednocześnie rosyjski prezydent potwierdził, że Moskwa pozostawia krajom Azji Centralnej wolną rękę w kwestii udostępnienia własnej przestrzeni powietrznej oraz infrastruktury naziemnej siłom amerykańskim. Trudno jednak uwierzyć, by szef dyplomacji złożył swą deklarację bez konsultacji z prezydentem, w sytuacji kiedy wszelkie istotne posunięcia polityczne kontrolowane są przez Karimowa. Tak więc wypowiedź Kamiłowa można potraktować jako strzał ostrzegawczy, przygotowanie gruntu pod późniejsze decyzje. Moskwa zaś otrzymała ostrzeżenie, czas na zrewidowanie swojej polityki i przynajmniej pozornie utrzymanie roli państwa, którego zdanie waży w decyzjach na szczeblu strategicznym . III zasada dynamiki w polityce Postawa Uzbekistanu wobec międzynarodowej koalicji zmodyfikowała również postawę Kremla. Uproszczeniem byłoby sądzić, że Uzbekistan mówi wyłącznie głosem Moskwy, a jego postawa wobec USA jest uzależniona wyłącznie od stanowiska Rosji. Postawa Moskwy wpływa na decyzje władz uzbeckich, ale w równie istotnym stopniu postawa Uzbeków stymuluje zachowania Kremla. Okazało się, że chęć zamanifestowania swojej niezależności wobec Moskwy jest w przypadku Uzbekistanu stosunkowo silna. Z całą pewnością da się jednak stwierdzić, że Uzbekistan będzie się liczył w najbliszej przyszłości ze zdaniem Rosji. Powiązania gospodarcze oraz polityczne młodego państwa ze swym dawnym centrum są ciągle silne, mimo wzrastającej w tym regionie obecności Zachodu, a przede wszystkim Stanów Zjednoczonych i Turcji. Kraj ten potrzebuje silnego partnera, który pomoże mu rozwiązać problemy przenikającego z Afganistanu fundamentalizmu i terroryzmu. Rosja jest w stanie zagwarantować mu bezpieczeństwo i w zamian za podległość na pewno okaże pomoc. Ponieważ opozycja religijna jest potencjalnym zagrożeniem dla władzy prezydenta Karimowa, to walka z fundamentalizmem może stać się sferą możliwej współpracy Uzbekistanu z Rosją oraz wygodnym pretekstem do likwidowania przez nich także innych przeciwników. Jednak opowiedzenie się za pełną współpracą ze światową koalicją antyterrorystyczną jest wskazówką, że tym partnerem nie musi być wyłącznie Rosja, i że właśnie taką możliwość Uzbekistan rozpatruje.
|