Przemysław Kwiecień: Raz na sto lat
-
Przemysław Kwiecień, X-Trade Brokers
Upadek najpierw Bear Sterns a teraz Lehmana to nie tylko porażka właścicieli i pracowników tych firm. To również sygnał o poważnych ułomnościach globalnego systemu finansowego i porażka regulatorów.
Już w niedzielę wiadomo było, że poniedziałek będzie bardzo gorący – zwłaszcza na rynkach akcji. Po bardzo mocnych spadkach w Europie, amerykańskie parkiety otworzyły się na nieco mniejszych minusach i w pewnym momencie można było nawet odnieść wrażenie, że amerykanie nie bardzo przejmują się weekendowymi wydarzeniami. Ostatecznie jednak emocje wzięły górę również w Nowym Jorku i indeksy zniżkowały najszybciej od 6 lat, kiedy rynkiem wstrząsnęło bankructwo Worldcom.
Poza Lehmanem, którego akcje potaniały o 95%, ponad połowę wartości stracił amerykański gigant ubezpieczeniowy AIG, kolejna ofiara inwestycji w segment papierów hipotecznych. AIG musiał ubiegać się o ogromną linię kredytową w Fed aby uniknąć bankructwa. Ostatecznie zarówno S&P jak i Moody’s obniżyły jego ratingi i to od razu o kilka stopni, co zwiększy koszt pozyskiwanego przez firmę kapitału, ale także stwarza dodatkowe ryzyko, iż firma takiego kapitału nie będzie w stanie pozyskać w krytycznym momencie. Spadki nie ominęły innych banków – dwucyfrowe spadki zaliczyły Goldman Sachs, Morgan Stanley, Bank of America czy Citigroup. Według byłego szefa Fed, Alana Greenspana, taki kryzys, który pochłania tak wiele potężnych wcześniej firm zdarza się raz na cały wiek. Rzeczywiście, upadek najpierw Bear Sterns a teraz Lehmana to nie tylko porażka właścicieli i pracowników tych firm. To również sygnał o poważnych ułomnościach globalnego systemu finansowego i porażka regulatorów, którzy z poziomu kraju nie byli w stanie kontrolować rozwoju sytuacji w poszczególnych segmentach rynku.
Bankructwo takiego banku jak Lehman można porównać do zawalenia się wysokiego budynku w centrum miasta. Sprawnie przeprowadzona detonacja może zaowocować jedynie kurzem w okolicy. Natomiast niekontrolowana eksplozja oznaczać będzie zniszczenie lub poważne uszkodzenie wielu innych domów w okolicy. To w jaki sposób upłynnione będą pozycje Lehmana i czy bank wywiąże się z wszystkich zawartych wcześniej umów zadecyduje o rozmiarze szkód na rynku i o tym jak długo potrwa powrót do normalności w systemie finansowym.
Kolejnym „efektem ubocznym” weekendowych wydarzeń był skok rynkowych stóp procentowych w USA co zmusiło Fed do wpompowania w system 70 mld USD. Podobne akcje przeprowadziły banki w Europie i Azji, zaś Bank Chin obniżył stopy procentowe z 7,47% do 7,20%. Trudne zadanie czeka na Fed na dzisiejszym posiedzeniu (decyzja o godz. 20.15) – w grę wchodzą rozwiązania od braku zmian stóp do obniżki nawet o 50 bp.



Jak Andaluzja stała się prawicowa
Pragmatyzm wygrywa w amerykańsko-chińskich relacjach
Trudne zadanie Rumena Radewa
Péter Magyar wzbudza pierwsze kontrowersje