Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Sikorski nie dopuszcza myśli, że urzędnicy prezydenta się pomylili, ale ukarze MSZ


07 luty 2009
A A A

Media zarzuciły prezydentowi, że napisał tekst do gazety, która została założona przez twórcę sekty Moona. Pojawiły się sugestie, że urzędnikom w Kancelarii Prezydenta gazeta "The Washington Times" pomyliła się z wpływowym dziennikiem "The Washington Post".

Szef polskiej dyplomacji zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji wobec osób w jego ministerstwie, które były odpowiedzialne za dostarczenie informacji do Kancelarii Prezydenta. Przyznał równocześnie, że nic wielkiego się nie stało. W ironiczny sposób odniósł się też do prezydenckich urzędników. "Pan minister Handzlik i pan minister Kamiński to są ludzie, którzy przez wiele lat służyli w Stanach Zjednoczonych albo wielokrotnie tam bywali. Nie dopuszczam myśli, że nie rozumieli różnicy między "Washington Post" a "Washington Times" - powiedział Sikorski.

W artykule, jaki "The Washington Times" opublikował dwa dni temu Lech Kaczyński wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone pod wodzą Baracka Obamy będą w dalszym ciągu zacieśniać relacje z europejskimi partnerami, zwłaszcza z Polską. Prezydent wspomina też o wojnie na Kaukazie, wspólnej polityce Europy wobec Rosji.