|
Na wczorajszym (15.03) szczycie w Wiedniu ministrowie krajów zrzeszonych w OPEC zapowiedzieli, że wydobycie nie ulegnie zmniejszeniu i pozostanie na tym samym poziomie. REKLAMA
 Przed spotkaniem przeważały opinie, że kartel za wszelką cenę będzie chciał podnieść cenę ropy i zmniejszy jej wydobycie. Decyzja była inna. Po pięciu godzinach debatowania ogłoszono, że wydobycie ropy nie zmniejszy się. Podstawowym celem kartelu będzie za to 100 procentowe wprowadzenie w życie wcześniejszych decyzji o obcięciu produkcji o 4,2 miliony baryłek dziennie. Kraje OPEC na dzień dzisiejszy dostosowały się do niej w mniej więcej 80 procentach. Pozostałe 20 procent to 800,000 baryłek. Kolejne cięcie jest bez sensu w sytuacji, kiedy poprzednie nie zostało w pełni przeprowadzone – powiedział Rafael Ramirez, wenezuelski minister ds. energii i ropy. Stanowisko Wenezueli jest w tym przypadku niejednoznaczne ponieważ ten kraj najgłośniej nawoływał do podniesienia cen za wszelką cenę. Jedynym krajem postulującym cięcia w wydobyciu była Algieria, której przedstawiciel zaproponował zmniejszenie wydobycia o 500,000 baryłek dziennie. Dużo spekulacji było na temat roli Stanów Zjednoczonych w podjęciu decyzji. W zeszłym tygodniu Barack Obama powiedział saudyjskiemu królowi Abdullahowi, że obecne niskie ceny ropy są wielkim stymulantem finansowym. Jak widać Arabia Saudyjska nie ma zamiaru narażać się nikomu przed szczytem G20, na który została zaproszona. Władze OPEC wyraziły nadzieję, że poprzednie zmniejszenie wydobycia będzie w pełni osiągnięte w Maju i to wtedy na kolejnym szczycie podjęte zostaną kolejne kluczowe decyzje. Abdullah al-Badri, nowy sekretarz generalny organizacji, wyjawił, że celem grupy jest 70 USD za baryłkę. Taka cena pozwoliłaby na niedopuszczenie przerw w dostawach wywołanych przez brak nowych inwestycji. Na tą wiadomość od razu zareagowały ceny ropy. Od początku dzisiejszej sesji na NYMEX surowiec stracił ok. 5 procent. Obecna cena to 44 USD za baryłkę. Amerykańska ropa na kontrakty kwietniowe spadła o 1,84 USD i obecnie wynosi 44,41 USD. Ropa Brent, również staniała i obecnie kosztuje 43.85 USD za baryłkę. Decyzja OPEC sprawi, że rynek będzie się koncentrował na wynikach gospodarki USA – zapowiedział Mark Pervan, analityk z Australia & New Zealand Bank. Dzisiaj opublikowane zostaną dane o produkcji przemysłowej, a jutro wyniki z sektora nieruchomości. Może to pociągnąć ceny surowca jeszcze bardziej w dół. Na podstawie: bloomberg, cnbc, OPEC, upstreamoline.com |