|
W środę rano (27.05) doszło do potężnego wybuchu bomby ukrytej w samochodzie w pobliżu siedziby policji w pakistańskim mieście Lahore. W wyniku zamachu zginęło 30 osób, liczba rannych szacowana jest powyżej setki. REKLAMA
Wybuch mający miejsce w dzielnicy biznesowej Lahore na ulicy Mall Road doszczętnie zniszczył siedzibę policji oraz znajdujące się przy niej pojazdy. Samochód prowadzony przez zamachowca samobójcę uderzył w barierę przed budynkiem i eksplodował. Lokalna służba zdrowia podaje, że w wyniku zamachu zginęło 30 osób, zaś rannych jest około 150, dane te nie są jednak potwierdzone.  (cc) innocent_tauruscian Wybuch bomby był na tyle silny, że uszkodził ściany sąsiednich budynków. W okolicy znajduje się kilkanaście budynków służb bezpieczeństwa, w tym siedziba szefa lokalnej policji oraz akademia policyjna. Zniszczony w wyniku zamachu bombowego budynek to siedziba policyjnych służb wywiadowczych.Pakistańskie media podają, że zamach ten mógł być próbą odbicia szefa ugrupowania Lashkar-e-Taiba, Hafiz Mohammed Saeeda, który miał się znajdować w środę w pobliskim sądzie najwyższym. „Był to zamach samobójczy” podał przedstawiciel policji Omar Ahmad. Zamachowiec próbował sforsować zapory drogowe i dostać się w pobliże budynku jednak samochód uderzył w barierę i doszło do wcześniejszego wybuchu. „Bomba ukryta w samochodzie eksplodowała tuż przed budynkiem policji niszcząc gmach i raniąc ludzi” powiedział przedstawiciel władz miejskich Sajjad Bhutta. Lokalna telewizja pokazuje obrazy przerażonego tłumu zebranego wokół zdewastowanego budynku. Dookoła miejsca wybuchu leżą zgniecione samochody i motocykle. Zaraz po wybuchu słyszano strzały, lecz świadkowie wydarzenia nie są pewni, kto strzelał. Media podają, że aresztowano i wywieziono w nieznanym kierunku dwie osoby. Na miejsce wydarzenia wezwano wojsko. Lahore jest drugim największym pakistańskim miastem. Od jakiegoś czasu zamachy i ataki bombowe w mieście powtarzają się z dużą częstotliwością. W marcu (30.03) zaatakowano akademię policyjną znajdującą się pod miastem. W zamachu terrorystycznym zginęło 18 osób, w tym dwóch cywilów, ośmiu policjantów i ośmiu żołnierzy, 95 osób zostało rannych.
Niespełna miesiąc wcześniej (03.03) w Lahore zaatakowano drużynę krykieta ze Sri Lanki. W tym ataku zginęło sześciu policjantów, czternastu terrorystów zdołało uciec. Do obu zamachów przyznają się talibowie. Pakistańska armia walczy z talibami w dolinie Swat w północno-zachodnim Pakistanie. Powyższe ataki są zemstą za działania armii pakistańskiej przeciwko talibom, komentują korespondenci. Na podstawie: news.bbc.co.uk, thetimesofindia.com, apakistannews.com |