Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Polityka Andrzej Jonas: Odrębność w Państwie Środka

Andrzej Jonas: Odrębność w Państwie Środka


27 lipiec 2009
A A A

 Sample Image

Największą wadą Ujgurów i Tybetańczyków jest to, że są Ujgurami i Tybetańczykami.

Jednego Chinom zarzucić z pewnością nie można – wojen religijnych. Problem ten Państwa Środka nigdy zbyt mocno nie dotknął, a przynajmniej nie w takim stopniu jak inne kraje. Nie było jedynej słusznej religii, która wywierała wpływ na państwo, i której państwo było sługą. Oczywiście, był maoizm i kult Mao Zedonga, które urosły do rangi religii wyznawanej w sposób fanatyczny, ze wszystkimi tego straszliwymi konsekwencjami, także pod postacią swoistej Świętej Inkwizycji. Ale o innych bogów się nie spierano, przynajmniej nie krwawo i nie w skali masowej. Religie były obok, państwo się nimi nie zajmowało. Przynajmniej tak długo, jak długo nie okazywały się konkurencyjne wobec państwa i nie stawały do wyścigu o władzę, także nad duszami.

Zainteresowania ze strony państwa chińskiego doświadczyli w bolesny sposób wyznawcy sekty Falun Gong, którym zabroniono praktyk religijnych (polegających notabene na wspólnych publicznych medytacjach i ćwiczeniach fizycznych), gdy władze doszły do przekonania, że Falun Gong staje się alternatywą, a de facto autorytetem większym niż władze partyjne i państwowe.

Ujgurzy są jedną z wielu narodowości gigantycznego społeczeństwa chińskiego. W swej rodzinnej prowincji Sinkiang stanowią około 40 procent ludności, mniej więcej tyle samo co napływowi rdzenni Chińczycy narodowości Han. Wyznają islam. Ale nie to jest ich największą wadą. Tybetańczycy wciąż jeszcze są w Tybecie najliczniejszą grupą narodowościową. Wyznają buddyzm. W ich przypadku również nie to jest największą wadą.

W stolicy Sinkiangu, mieście Urumczi, doszło do znanych, straszliwych zdarzeń. Podobno w jednym z miast prowincji ludzie Han dokonali samosądu na dwóch Ujgurach podejrzewanych o gwałt na kobiecie Han. W Urumczi zebrał się tłum Ujgurów, w tym kilka tysięcy studentów, który bezskutecznie oczekiwał na sprawiedliwość ze strony władz. Zamiast niej doczekał się brutalnej akcji policji i wojska. A potem wszystko poszło jak w klasycznym scenariuszu. Ujgurzy mordowali Hanów, Hanowie Ujgurów. Siły bezpieczeństwa strzelały ostrą amunicją i kłuły bagnetami. Źródła oficjalne mówią o ponad 180 zabitych. Ujgurskie – o kilkuset. Meczety, w obawie przed jeszcze większymi zamieszkami, są otwarte. Zgromadzenia zakazane. Oficjalna propaganda mówi o zagranicznej inspiracji i ujgurskiej odpowiedzialności.

Największą wadą Ujgurów i Tybetańczyków jest to, że są Ujgurami i Tybetańczykami. To znaczy, że czują i okazują swoją odrębność. W związku z tym pragną czegoś własnego. Pekin, jak wszystkie totalitaryzmy, widzi w tym groźbę wypowiedzenia posłuszeństwa władzy centralnej. A władza autorytarna jest przecież niepodzielna. Oddanie choćby małego skrawka to początek oddania całości. Rada najprostsza brzmi tak – można być Ujgurem w Chinach, jeśli się zrezygnuje z ujgurskości, jeśli się będzie pokornym poddanym, jeśli nie będzie nawet cienia podejrzeń, że śni się o choćby najmniejszej niezależności.

Artykuł ukazał się w Polska Zbrojna . Przedruk za zgodą Redakcji.