Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Bank Watykanu prał brudne pieniądze


07 sierpień 2009
A A A

Z najnowszych faktów dotyczące niejasnych interesów w Stolicy Apostolskiej wynika, że Bank Watykanu prał brudne pieniądze oraz uczestniczył w przekazywaniu łapówek włoskim politykom lat 90-tych.
ImageTo wszystko wynika z ujawnionych właśnie archiwów prałata Renato Dardozziego, który przez ponad 30 lat zajmował się sprawami finansowymi Watykanu.

Nowe fakty dotyczące afery finansowej odkrył były pracownik Instytutu Dzieł Religijnych dziennikarz Gianluigi Nuzzi, który od lat 70-tych pracował w Watykańskim Banku. W swojej książce „Vaticano S.p.A” Nuzzi, zajmujący się aferami prawno-finansowymi we Włoszech, opisał niewyjaśnione interesy Stolicy Piotrowej.

Dardozzi stanął na czele komisji, która miała zaprowadzić porządek w banku po tym, jak w 1980 roku odszedł ze stanowiska arcybiskup Paul Marcinkus. Ten ostatni uwikłał się w niejasne interesy z Banco Ambrosiano, który obsługiwał mafijne konta wraz z tajnymi rachunkami partii politycznych.
Dardozzi zdziwiony oszustwami zaczął zbierać kopie potwierdzających to dokumentów. Według autora książki, który uzyskał dostęp do tych dokumentów, bank był pogrążony w aferach korupcyjnych jeszcze na początku lat 90.

Bank Watykanu - wg archiwów Dardozziego - tkwił w centrum afer korupcyjnych, które na początku lat 90-tych pogrążyły wszystkie poważne partie polityczne we Włoszech. Chodziło o łapówki, jednak gdy prokuratura i sądy zaczęły badać sprawę, Watykan oczywiście odmówił współpracy.

To przez ten bank miały przechodzić pieniądze dla mafii, a także wcześniej być może nawet 300 mln dolarów dla chadeków i socjalistów – pieniądze pochodzące z przekształceń własnościowych koncernu chemicznego Enimont. Oznaczało to, że pieniądze te były poza zasięgiem włoskiej prokuratury oraz nadzoru bankowego.

Z dokumentów Dardozziego wynika, że pieniądze pobierał premierz z ramienia chrześcijańskiej demokracji Julio Andreotti. Miały one oficjalnie pochodzić z Fundacji Spellmana (w rzeczywistości jest to konto bankowe wspierające włoską chadecję).

Praktykom, jakie miały miejsce w banku, położyło kres zwolnienie prałata Donata Demonisa - prawej ręki szefa banku, Marcinkusa. Stało się to pod koniec 1992 roku, kiedy to obszerny raport dotyczący oszustw trafił na biurko pierwszego sekretarza Jana Pawła II - Stanisława Dziwisza.

Na podstawie: youreporter.it, ilgiornale.it