Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Zamachy na bazę Unii Afrykańskiej w Mogadiszu

Zamachy na bazę Unii Afrykańskiej w Mogadiszu


18 wrzesień 2009
A A A

Dwa samochody-pułapki wybuchły w czwartek (17.09) na terenie bazy Misji Unii Afrykańskiej w Somalii (AMISOM) w Mogadiszu. W zamachu, do którego przyznało się radykalne ugrupowanie al-Shabab, zginęło co najmniej jedenaście osób.

Zamachowcy użyli dwóch samochodów-pułapek oznaczonych logo ONZ. Udawali przedstawicieli Narodów Zjednoczonych, dzięki czemu udało im się dostać się na teren bazy, gdzie stacjonowali ugandyjscy żołnierze AMISOM-u.

W wybuchach zginęło jedenaście osób, wiele zostało rannych, a część sprzętu i wyposażenia UA zostało zniszczone. Ofiarą zamachu jest m.in. burundyjski generał Juvénal Niyonguruza, jeden z głównych dowódców AMISOM-u. Miał wkrótce zakończyć misję w Mogadiszu i ustąpić ze stanowiska.

ImageDo zamachu przyznało się radykalne ugrupowanie al-Shabab, które od dawna atakuje AMISOM za wspieranie umiarkowanego somalijskiego rządu. Ali Mohamud Rage, rzecznik al-Shabab, powiedział, że ataki na bazę UA były zemstą za poniedziałkową operację wojsk amerykańskich, w której zabito regionalnego lidera al-Kaidy, Saleha Aliego Nabhana, jednego z najbardziej poszukiwanych przez FBI terrorystów.

Kilka godzin przed atakiem, al-Shabab wydało oświadczenie, w którym domagało się natychmiastowego zaprzestania militarnego wsparcia dla rządu i całkowitego wycofania wojsk UA z Somalii. Zażądano również wycofania wojsk francuskich, walczących z piratami w Zatoce Adeńskiej oraz uwolnienia więzionych w innych krajach mudżahedinów. Spełnienie tych warunków miało być okupem za uwolnienie francuskiego zakładnika, którego al-Shabab przetrzymuje od lipca.

Image
Somalijscy talibowie
Nicolas Bwakira, specjalny przedstawiciel UA w Somalii, potępił „barbarzyński atak”. Zapowiedział, że Unia Afrykańska nadal będzie wspierać ludność i rząd Somalii w dążeniach do pokoju. Jednak czwartkowe ataki mogą odstraszyć państwa afrykańskie, które zgodziły się  na udział w misji, od militarnego wsparcia UA w Somalii. Do tej pory tylko wojska Ugandy i Burundi wysłały tam swoje wojska.

Obecnie misja UA w Somalii liczy 5 tys. osób. W walkach w tym kraju od 2007 r. zginęło 18 tys. cywili, a 1,5 mln zostało pozbawionych domów i środków do życia.

Na podstawie: news24.com, news.bbc.co.uk, rfi.fr

 

O poniedziałkowej operacji amerykańskich sił specjalnych: http://www.psz.pl/tekst-23252/Smiera-somalijskiego-lidera-al-Kaidy