Zamachy na bazę Unii Afrykańskiej w Mogadiszu
Dwa samochody-pułapki wybuchły w czwartek (17.09) na terenie bazy Misji Unii Afrykańskiej w Somalii (AMISOM) w Mogadiszu. W zamachu, do którego przyznało się radykalne ugrupowanie al-Shabab, zginęło co najmniej jedenaście osób.
Zamachowcy użyli dwóch samochodów-pułapek oznaczonych logo ONZ. Udawali przedstawicieli Narodów Zjednoczonych, dzięki czemu udało im się dostać się na teren bazy, gdzie stacjonowali ugandyjscy żołnierze AMISOM-u.
W wybuchach zginęło jedenaście osób, wiele zostało rannych, a część sprzętu i wyposażenia UA zostało zniszczone. Ofiarą zamachu jest m.in. burundyjski generał Juvénal Niyonguruza, jeden z głównych dowódców AMISOM-u. Miał wkrótce zakończyć misję w Mogadiszu i ustąpić ze stanowiska.
Do zamachu przyznało się radykalne ugrupowanie al-Shabab, które od dawna atakuje AMISOM za wspieranie umiarkowanego somalijskiego rządu. Ali Mohamud Rage, rzecznik al-Shabab, powiedział, że ataki na bazę UA były zemstą za poniedziałkową operację wojsk amerykańskich, w której zabito regionalnego lidera al-Kaidy, Saleha Aliego Nabhana, jednego z najbardziej poszukiwanych przez FBI terrorystów.
Kilka godzin przed atakiem, al-Shabab wydało oświadczenie, w którym domagało się natychmiastowego zaprzestania militarnego wsparcia dla rządu i całkowitego wycofania wojsk UA z Somalii. Zażądano również wycofania wojsk francuskich, walczących z piratami w Zatoce Adeńskiej oraz uwolnienia więzionych w innych krajach mudżahedinów. Spełnienie tych warunków miało być okupem za uwolnienie francuskiego zakładnika, którego al-Shabab przetrzymuje od lipca.

Obecnie misja UA w Somalii liczy 5 tys. osób. W walkach w tym kraju od 2007 r. zginęło 18 tys. cywili, a 1,5 mln zostało pozbawionych domów i środków do życia.
Na podstawie: news24.com, news.bbc.co.uk, rfi.fr
O poniedziałkowej operacji amerykańskich sił specjalnych: http://www.psz.pl/tekst-23252/Smiera-somalijskiego-lidera-al-Kaidy


Świat 
Saudyjska wojna cenowa