Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Archiwum Migracje w regionie Maghrebu

Migracje w regionie Maghrebu

20 styczeń 2010
A A A

Algieria, Maroko i Tunezja kojarzą się głównie z emigracją do krajów Unii Europejskiej, przede wszystkim do Francji. Jednak w ostatnich latach można zaobserwować nowy trend: kraje Maghrebu stały się kanałem przesyłowym lub celem podróży dla emigrantów z krajów Afryki Subsaharyjskiej.
Emigracja z Maghrebu

Już w czasach kolonizacji wielu mieszkańców Maghrebu przenosiło się na stałe do Francji. Jednak dopiero dekolonizacja, a przede wszystkim wysoki wzrost gospodarczy Europy Zachodniej w latach sześćdziesiątych i zapotrzebowanie na tanią siłę roboczą doprowadziły do masowej migracji. Początkowo chodziło przede wszystkim o gastarbeiterów dla sektora wydobywczego, przemysłowego czy budownictwa. Przybywali oni do Europy na mocy układów o rekrutacji pracowników podpisanych pomiędzy państwami. Np. Maroko podpisało tego typu umowy z RFN (1963), Francją (1963), Belgią i Niderlandami (1969). Oczywiście, ze względu na kolonialne związki z Francją, właśnie tam zatrudnienia szukało najwięcej mieszkańców Maghrebu. Na ten sam okres przypada także emigracja kilkudziesięciu tysięcy pracowników do sąsiedniej Libii czy krajów Zatoki Perskiej na czasowe kontrakty przy wydobyciu ropy.

Po kryzysie naftowym w 1973r., zapotrzebowanie na niewykwalifikowanych pracowników w Europie zmalało, a w 1974r. Wspólnoty Europejskie wprowadziły ustawodawstwo utrudniające legalną migrację. Paradoksalnie jednak, zaburzyło to jej dotychczasowy, wahadłowy ruch i zwiększyło liczbę maghrebskich imigrantów. Wielu z nich obawiało się, że jeśli po raz kolejny powrócą do kraju, nie będą mogli ponownie wyjechać. Woleli więc na stałe osiedlić się w Europie i sprowadzić krewnych w ramach europejskiej polityki łączenia rodzin. Tym bardziej, że lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte były okresem braku politycznej i gospodarczej stabilności Maghrebu. W Maroku doszło do dwóch prób zamachu stanu (1971, 1972), zaś w Algierii (1980, 86, 88) i Tunezji (1983) rząd krwawo tłumił zamieszki, wynikające z niezadowolenia społecznego wobec władz, korupcji i gwałtownie rosnących cen.

Mimo dość restrykcyjnej polityki uzyskiwania pozwolenia na stały pobyt w Europie, skala imigracji (w tym nielegalnej) rosła, a jej zasięg rozszerzał się wraz z kolejnymi rozszerzeniami Wspólnot Europejskich. Zanim w 1991 r. Hiszpania wprowadziła system wizowy dla mieszkańców Maghrebu, wielu z nich legalnie przyjeżdżało do tego kraju i dopiero później nielegalnie się osiedlało. Podobna tendencja utrzymała się zresztą do dziś: choć media zazwyczaj ukazują nielegalnych migrantów jako „boat people”, według analiz OECD większość nielegalnej imigracji przybywa do Europy legalnie, a następnie, już po wygaśnięciu wizy, przedłuża pobyt.

W 2000 r. w Europie żyło blisko 2,1 mln imigrantów z krajów Maghrebu, z czego ponad połowa (55 proc.) z Maroka, 30 proc. z Algierii i 14 proc. z Tunezji. Większość z nich (85 proc.) mieszka we Francji. Dziś imigranci z Maghrebu i ich potomkowie to coraz częściej nie pracownicy kontraktowi, ale studenci, przedsiębiorcy zakładający własną działalność gospodarczą i wykonawcy wolnych zawodów. Jednak stary kontynent wciąż przyciąga przede wszystkim niewykwalifikowanych pracowników: trafia tam 87 proc. tego typu emigrantów z Maghrebu. Wykształceni pracownicy na kraj docelowy wybierają przede wszystkim Stany Zjednoczone lub Kanadę (54 proc.), zaś do Unii Europejskiej przenosi się tylko 5,5 proc. z nich. Szacuje się, że co trzeci Afrykańczyk z wyższym wykształceniem pracuje poza kontynentem i że zjawisko to dotyczy przede wszystkim Maghrebu, brakuje jednak dokładnych danych na ten temat.

Przystanek na drodze do Europy


W ostatnich dwudziestu latach można zaobserwować nasilanie się nowego trendu: kraje Maghrebu stały się punktem tranzytowym, ale także docelowym dla nielegalnych migrantów ze strefy subsaharyjskiej. Obecnie to właśnie subsaharyjscy, a nie maghrebscy imigranci stanowią większość zatrzymywanych przez służby graniczne UE. Początkowo migracja z Afryki Subsaharyjskiej wynikała przede wszystkim z przemian politycznych i wojen domowych. Fale migracji przybywały do Maghrebu po obaleniu Mobutu Sese Seko w DR Konga (1997), podczas wojny w Sierra Leone (1991-2001), Liberii (1989-1996, 1999-2003) czy Wybrzeżu Kości Słoniowej (1999). W ostatnim dziesięcioleciu wzrosła liczba imigrantów z targanej przemocą Nigerii, Sudanu, Somalii i państw zachodnioafrykańskich. Do Maghrebu przeniosły się także grupy imigrantów mieszkających wcześniej w Libii, która w latach 2003-2005 wprowadziła zaostrzone regulacje prawne i deportowała 145 tys. emigrantów w odpowiedzi na niechęć Libijczyków wobec subsaharyjskich pracowników. Co ciekawe, Maghreb stał się także kanałem tranzytowym dla migrantów z Indii, Pakistanu i Bangladeszu. Większość z nich przylatuje do stolic państw Afryki Zachodniej (głównie do Akry i Bamako), a stamtąd jak afrykańscy migranci podróżuje szlakiem przez Saharę, by następnie próbować dostać się do Europy.

Podróż trwa od miesiąca po kilka lat, bo migranci często czasowo osiedlają się, by zarobić na kolejny etap podróży. Większość z nich dojeżdża do miasta Agadez w Nigrze, gdzie rozchodzą się dwa główne szlaki, jeden do Libii, drugi do miasta Tamanrasset w południowej Algierii. Szlakiem libijskim część z nich trafia następnie do Tunezji, skąd łodziami płyną na Maltę lub włoskie wyspy: Sycylię, Lampedusę i Pantellerię. Ze szlaku wiodącego do Tamanrasset migranci podróżują do północnych miast Algierii i do Maroka przez granicę w okolicy miasta Wadżda. Według różnych szacunków, ich liczba waha się od 65 do 120 tys. Tylko część z nich trafia później do Europy. Ci, którym się to nie udaje, na ogół wolą osiedlać się na stałe w Afryce Północnej, niż wracać do niestabilnych i biedniejszych krajów pochodzenia. W Rabacie, Oranie, Tunisie i Algierze istnieją już kilkudziesięciotysięczne społeczności imigrantów, znajdujących zatrudnienie w budownictwie, drobnym handlu i usługach. Jednak większość z nich przebywa na terenie kraju nielegalnie, nie ma więc dostępu do legalnego zatrudnienia, edukacji i służby zdrowia. W konsekwencji żyje na gospodarczym i społecznym marginesie, zaś władze traktują wszystkich przybyszów jako "nielegalną imigrację zarobkową" i nierzadko decydują się na deportacje. Nie zważają przy tym na fakt, że wielu imigrantów opuściło kraj pochodzenia z powodów pozwalających na ubieganie się o status uchodźcy na podstawie podpisanej również przez Algierię, Maroko i Tunezję Konwencji Genewskiej. Według danych UNHCR, pięć lat temu w Maroku przebywało około 2100 uchodźców, którym jednak prawnie nie przyznano tego statusu.

Walka z nielegalną migracją i perspektywy

Kraje Maghrebu podejmują współpracę z Unią Europejską w zakresie walki z nielegalną imigracją w zamian za pomoc rozwojową. W 2003 i 2004 r. Maroko i Tunezja wprowadziły zaostrzone środki prawne, nakładające surowe kary na nielegalnych imigrantów i przemytników. Zwiększono zakres współpracy z europejskimi służbami celnymi, przede wszystkim by zapobiec przerzutowi migrantów przez Gibraltar. Władze Maroka deklarują, że tylko w 2003 roku udaremniono tam 32 tys. prób nielegalnego wjazdu na terytorium Hiszpanii. Jednak po zwiększeniu kontroli granicznej w tym miejscu zwiększył się ruch na innych szlakach: z Sahary Zachodniej na Wyspy Kanaryjskie, z Tunezji do Włoch, przez Libię do Włoch i na Maltę oraz z Algierii do Hiszpanii. Rozwinęły się także techniki i sieci przemytu, który stał się źródłem utrzymania dla wielu mieszkańców północno-afrykańskiego wybrzeża.

Trzeba przyznać, że władzom państw Maghrebu nie na rękę jest całkowite ukrócenie migracji. Wartość pomocy rozwojowej z Europy nadal stanowi tylko niewielki odsetek tego, co Maghreb zyskuje dzięki przekazom pieniężnym, które maghrebscy emigranci przesyłają rodzinom w kraju. Według oficjalnych danych władz Maroka, w 2002 r. przekazy stanowiły 6,4 proc. PNB, 22 proc. wartości importu i były sześciokrotnie wyższe niż całość udzielonej krajowi pomocy rozwojowej. Faktyczna wartość przekazów jest być może nawet o jedną trzecią wyższa od oficjalnych liczb. Emigracja jest więc istotnym źródłem przychodów, umożliwia rozwój i wpływa pozytywnie na stopę bezrobocia w regionie. Ponadto dla Maghrebu ważne są nie tylko stosunki z UE, ale również z państwami subsaharyjskimi, te zaś mogą się pogorszyć, jeśli zostanie podjęta stanowcza walka z przerzutem migrantów. Władze podkreślają również, że dopóki istnieją gospodarcze i polityczne przyczyny emigracji, problemu nie uda się zwalczyć. Dlatego też kolejne szczyty UE – Afryka dotyczące migracji (jak np. szczyt w Rabacie w 2006r.) nie przynoszą żadnych konkretnych rozwiązań poza postanowieniami o zacieśnianiu współpracy w zamian za pomoc rozwojową.

Wraz z rozwojem krajów Maghrebu, skala emigracji zarobkowej z tych krajów może maleć, jednak jest to wciąż odległy scenariusz. UE zamierza w przyszłości przyciągnąć więcej wykwalifikowanych pracowników, m.in. przez wprowadzenie ”błękitnej karty” na wzór amerykańskiej zielonej karty. Ponadto tak długo jak Europa potrzebuje niewykwalifikowanej siły roboczej w rolnictwie, budownictwie i sektorze usług, będzie trwał ruch migracyjny z Afryki i utrzyma się wzrostowa tendencja imigracji z obszarów subsaharyjskich, również docelowo do krajów Maghrebu. W nadchodzących latach może to postawić je wobec marginalnych do tej pory problemów społecznej i gospodarczej integracji nowoprzybyłych.

Źródła

Baldwin-Edwards, Martin. "The Changing Mosaic of Mediterranean Migrations". 2004. http://www.migrationinformation.org/Feature/display.cfm?ID=230

Giubilaro, D. "Migration from the Maghreb and migration pressures: current situation and future prospects." 1997. International Labour Organization (ILO): http://www.ilo.org/public/english/protection/migrant/download/imp/imp15e.pdf

de Haas, Hein. "Morocco: From Emigration Country to Africa's Migration Passage to Europe". 2005. http://www.migrationinformation.org/Profiles/display.cfm?ID=339

de Haas, Hein. "Trans-Saharan Migration to North Africa and the EU: Historical Roots and Current Trends". 2006. http://www.migrationinformation.org/Feature/display.cfm?id=484

Saïb Musette, M. „Summary report on migration and development in Central Maghreb”. 2006. International Labour Organization (ILO): http://migration-africa.itcilo.org/db/Studies/data/study_13

 „Błękitna karta dla wykwalifikowanych imigrantów”, analiza. 2008. Parlament Europejski: http://www.europarl.europa.eu/news/public/focus_page/018-41713-315-11-46-902-20081107FCS41562-10-11-2008-2008/default_pl.htm

"La lutte contre l'émigration clandestine". Ministère des Affaires Etrangères et de la Coopération du Royaume du Maroc. http://www.maec.gov.ma/migration/fr/migration.htm