Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Amerykańscy eksperci i prasa o wizycie Bidena


20 październik 2009
A A A

„Joe Biden ma dobre, długie relacje z Europą” – powiedział rzecznik prasowy Białego Domu, Robert Gibbs.
ImageZdaniem Gibbsa, „rządy Polski i Czech wspierają decyzję Baracka Obamy o rozmieszczeniu systemu obrony przeciwrakietowej, który obejmie swym zasięgiem większy geograficznie obszar i zapewni lepszą odpowiedź na aktualne wyzwania niż projekt, który był wątpliwy pod względem technologicznym”.

Robert Gibbs dodał, że „nie ma wątpliwości, że zarówno wiceprezydent Biden, jak i rządy naszych sojuszników, będą zadowoleni” z ostatecznych rezultatów wizyty w Europie Środkowej.

Natomiast Tony Blinken, doradca wiceprezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego, powiedział, że zmiany w planach budowy tarczy antyrakietowej – tak ciepło przyjęte przez Rosjan –„ nie zagrażają Polakom ani ich sąsiadom”.

„Wszystko było jasne od samego początku prób naprawienia naszych stosunków z Rosją” – mówił Blinken – „ ale nigdy nie mieliśmy zamiaru czynić tego kosztem naszych sojuszników”.

„Christian Science Monitor” napisał, że głównym celem podróży Bidena do Polski i Czech, ma być „uspokojenie” i „potwierdzenie sojuszu”.

W artykule podkreślono, że do niedawna to Europa Wschodnia, a nie Zachodnia – jak dziś – była najbardziej proamerykańska.

Głównymi czynnikami, które wpłynęły na zmianę percepcji USA w regionie i skłoniły wiceprezydenta do wizyty w Polsce, Czechach i Rumunii, mają być:

- lęk państw naszego regionu przed Rosją: „to zrozumiałe” – konkluduje „ChSM” i przypomina pół wieku polityczno-wojskowej dominacji ZSRR

- obawa przed słabnięciem NATO: nasza część Europy boi się, że NATO pozostanie sojuszem na papierze, a w razie konieczności – silniejsze państwa członkowskie nie przyjdą Polsce z pomocą

- ogólna niepewność wobec dalszego kierunku polityki USA wobec Europy Wschodniej: „Wschodni Europejczycy nie tyle boją się <drugiej Jałty>, co po prostu odrzucenia” – pisze „ChSM”.  „Nie boją się tego, że administracja Obamy sprzeda ich za  przyjacielskie uśmiechy i skinięcia Władimira Putina i Dmitrija Miedwiediewa, ale najzwyczajniej martwią się tym, że rozszerzenie NATO i Unii Europejskiej już się dokonało, a Waszyngton <odfajkował> pojęcie <Europy> na swojej liście zadań”.

Ameryka miała stwierdzić, że nasz region jest politycznie stabilny i nastawiony do USA przychylnie oraz że ten stan będzie trwał przez wiele lat.

„USA powinny odmówić Rosji utworzenia sfer wpływów – które to dążenie pozostaje głównym celem rosyjskiej polityki zagranicznej” – czytamy w konkluzji.

 

Na podstawie: AP, cfr.org, csmonitor.com, washingtonpost.com