|

Nowa koncepcja obrony przeciwrakietowej Waszyngtonu spotkała się z dużym entuzjazmem w Izraelu, na którego terytorium już wkrótce mogą zostać rozmieszczone amerykańskie wyrzutnie. REKLAMA
Decyzja ekipy Baracka Obamy leży w interesie Izraela. Dzięki wstrzymaniu budowy instalacji w Polsce i Czechach Amerykanom udało się uspokoić Rosję, a to ma niebagatelny wpływ na sytuację na Bliskim Wschodzie. Moskwa bowiem od dawna wspiera Iran, pomagając mu w budowie instalacji atomowych oraz dostarczając nowoczesną broń przeciwlotniczą.
Teraz Rosja może przestać pomagać Teheranowi, wstrzymując dostawy S-300, które bardzo niepokoją Izraelczyków. Może nawet poprzeć sankcje ONZ. To wszystko cieszy Izrael, który kilkakrotnie groził agresją na Iran. Co więcej, zmiana koncepcji tarczy sprawia, że Izrael może przyjąć na swoje terytorium instalacje systemu. Miałaby to być forma nagrody dla tego państwa za porzucenie planów wojny z Iranem. Na ten temat rozmawiał z Robertem Gatesem przebywający w Waszyngtonie minister obrony Izraela Ehud Barak.
Iran to najważniejsze zagrożenie dla Izraela. Latem 2009 roku szef Mossadu ostrzegł komisję parlamentarną, że w ciągu pięciu lat Iran może wejść w posiadanie broni atomowej. Szef wywiadu wojskowego był bardziej pesymistyczny, twierdząc, że może to nastąpić w ciągu roku. „Ta kwestia stanowi zagrożenie nie tylko dla Izraela, ale również regionu, a w perspektywie dla pokoju na świecie”, ostrzegł w Niemczechpremier Beniamin Netanjahu. „Nie zostałowiele czasu”.
Do Izraela już od połowy września ściągają okręty amerykańskiej armady. Do październikowych ćwiczeń „Juniper Cobra”, największych w historii, skierowano izraelską dywizję obrony powietrznej, amerykańskie Dowództwo Europejskie (EUCOM) oraz Agencję Antyrakietową (MDA). Ich celem jest sprawdzenie możliwości współdziałania izraelskiego systemu przeciwrakietowego Arrow 2 oraz amerykańskich: Patriot PAC-3, THAAD i Aegis BMD na okrętach US Navy, wyposażonych w rakiety SM-3. W ćwiczeniach bierze udział kilkuset żołnierzy. Polegają one na symulacji, chociaż nie wyklucza się wystrzelenia rakiet Patriot. Żołnierze będą głównie ćwiczyć przed komputerami, trenując zachowanie na wypadek ataku rakietowego ze strony „fikcyjnych państw”, czyli Iranu.
Obecnie Izraelczycy dysponują systemami obrony „Żelazna Kopuła” i „Proca Dawida”, które w niedalekiej przyszłości mają być zdolne do przechwytywania rakiet krótkiego zasięgu, a także pociskami manewrującymi oraz rakietami typu Grad, Katiusza i Kassam. Mogłyby one zabezpieczyć Izrael nie tylko przed atakiem ze strony Iranu, ale również Hezbollahu i grup z Autonomii Palestyńskiej, takich jak Hamas. Dojrzałość izraelskiego systemu sprawia, że dla Amerykanów kraj ten staje się cennym partnerem, który przyczyni się do zwiększenia skuteczności własnego systemu przeciwrakietowego.
Izraelczycy nie ukrywają swoich oczekiwań. Liczą, że Amerykanie na stałe rozmieszczą w regionie okręty z systemem Aegis BMD, który mógłby przechwytywać niestrategiczne rakiety Iranu. Według założeń, okręty US Navy mogłyby stacjonować na Morzu Śródziemnym lub Czerwonym. Izraelczycy stwierdzili, że taki scenariusz jest „wysoce prawdopodobny”, chociaż rakiety pozostałyby pod amerykańską kontrolą. Ani Pentagon, ani Biały Dom nie odniosły się do tych informacji.
Plan ten jest możliwy, bowiem po wycofaniu się z zamiaru współpracy z Polską i Czechami Amerykanie rozważają alternatywne scenariusze dotyczące rozmieszczenia systemów przeciwrakietowych THAAD, PAC-3 i Aegis BMD. Pentagon bierze pod uwagę Turcję, Bałkany oraz właśnie Izrael, gdzie znajduje się już ważny element amerykańskiego systemu – od października 2008 roku w bazie sił powietrznych Nevatim na pustyni Negew działa radar pracujący w paśmie X, który zapewnia Izraelowi 10-minutowe ostrzeżenie przed atakiem. Jak wynika z informacji dziennika „Jerusalem Post”, Izraelczycy prowadzą z Amerykanami wstępne i nieoficjalne rozmowy. Artykuł ukazał się w Polska Zbrojna . Przedruk za zgodą Redakcji. Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora. |