|
Wizyta premiera Indii w USA zakończona. Waszyngton wzmocni naciski na Pakistan |
|
|
|
Michał Jarocki
|
|
25.11.2009. |
|
Czterodniowa wizyta indyjskiego premiera w USA dobiegła końca. Obie strony zdołały omówić najważniejsze tematy dotyczące współpracy między Waszyngtonem i Delhi.
REKLAMA
Szef indyjskiego rządu Manmohan Singh oznajmił, iż udało mu się porozmawiać z amerykańskim prezydentem o wszystkie najważniejsze kwestiach dotyczących wzajemnych relacji. W ostatnich latach Indie stają się coraz ważniejszym partnerem Stanów Zjednoczonych w regionie Azji. Świadczyć o tym może lista spraw omawianych przez obydwu polityków.
 Manmohan Singh i Barack Obama Wśród tematów rozmów znalazła się m.in. kwestia porozumienia o dwustronnej współpracy przy rozbudowie indyjskiego cywilnego programu nuklearnego. Odpowiednią umowę rząd Indii podpisał jeszcze za urzędowanie poprzedniego prezydenta USA George’a W. Busha. Jego następca już dawno zapowiedział, że postanowienia umowy w dalszym ciągu obowiązują i nie zamierza wycofywać się w posunięć swojego poprzednika. Byłby to spory krok do przodu dla Indii, które jeszcze do niedawna pozostawały w tzw. „nuklearnej izolacji”. Społeczność międzynarodowa zdecydowała się na zakaz współpracy z Delhi w celu rozwijania jego potencjału nuklearnego w odpowiedzi na pierwszą próbną eksplozję atomową dokonaną przez Indie w roku 1974.
Ponadto obie strony rozmawiały również o współpracy ekonomicznej, zwłaszcza przy wychodzeniu gospodarek obydwu krajów z dołka spowodowanego kryzysem ekonomicznym, wymianie handlowej, ochronie środowiska oraz źródłach pozyskiwania energii.
Jednak najważniejszym w punktu widzenia premiera Singha tematem rozmów była próba nacisku Stanów Zjednoczonych na sąsiadujący z Indiami Pakistan. Hindusom zależy na tym, aby przy odpowiednim zmotywowaniu ze strony Waszyngtonu, władze w Islamabadzie zdecydowały się na intensywniejsze wyszukiwanie oraz eliminowanie źródeł ekstremizmu oraz terroryzmu na pakistańskim terytorium. Chodzi zwłaszcza o grupy terrorystyczne, które bez żadnych przeszków rozwijają swą działalność na terenach Kaszmiru, spornego terytorium o który Indie i Pakistan stoczyły ze sobą do tej pory trzy wojny.
Również Stanom Zjednoczonym zależy największej współpracy władz w Islamabadzie przy zwalczaniu grup terrorystycznych, które zlokalizowały swoje bazy oraz obozy szkoleniowe w Pakistanie. Jednak w przypadku Amerykanów, chodzi o grupy szkolące rebeliantów, którzy są następnie przerzucani na terytorium sąsiedniego Afganistanu do walki z siłami NATO stacjonującymi w tym kraju.
Indyjski premier w trakcie swojego waszyngtońskiego przemówienia poruszył również temat Chin. Otóż od jakiegoś czasu oba kraje dzieli spór dotyczący przebiegu linii granicznej oddzielającej od siebie dwóch sąsiadów. Jednak Singh zapewnił, że nie może być mowy o jakimś większym konflikcie interesów z Chińską Republiką Ludową i nie oczekuje w tym przypadku angażowania się Stanów Zjednoczonych w rozwiązanie tego problemu.
Singh zapewnił przy tym również, że „tak jak inne kraje, również my z zadowoleniem patrzymy na pokojowy rozwój Chin. Staramy się również z nimi współpracować”, mając na myśli rosnącą w ostatnich latach wymianę handlową między Delhi i Pekinem. Na podstawie: reuters.com , thaindian.com |
|
|