Frekwencja 66,76 proc. podczas II tury wyborów prezydenckich na Ukrainie może Polaka zaskoczyć – u nas rzadko taka wysoka się zdarza. Zaskoczyć mogą też procedury, które obowiązują na poziomie lokalu wyborczego – każdy patrzy sobie nawzajem na ręce. Naruszenia, chociaż nie aż takie jak w 2004 r., ciągle się zdarzają, ale z drugiej strony Ukraina zrobiła milowy krok w demokratyzacji życia publicznego.
REKLAMA
Strona 1 z 30
Podczas ostatniego głosowania Ukraińcy wybierali pomiędzy trzema opcjami – oddaniem swojego głosu na Julię Tymoszenko, Wiktora Janukowycza lub zagłosowanie „przeciw wszystkim”. Tę ostatnią opcję umożliwia ukraińskie prawo wyborcze i znajduje się ona na biuletynach wyborczych.
Prezydent Bronisław Komorowski zapowiada, że Polska będzie korzystać z doświadczeń Francji w czasie przypadającej na przyszły rok naszej prezydencji w Unii Europejskiej.