Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Patryk Gorgol: Czy prezydent powinien jechać do Katynia? Drukuj Email
( 3 głosy)




Patryk Gorgol   
24.02.2010.

Od kilku dni trwa żenujące przedstawienie pt. „Wyjazd prezydenta do Katynia”. Czy prezydent Lech Kaczyński powinien jechać do Katynia? Czy Rosjanie rozgrywają nas przy pomocy sprawy katyńskiej? Czy ambasada rosyjska w Warszawie spiskuje?

REKLAMA

Od kilku dni trwa żenujące przedstawienie pt. „Wyjazd prezydenta do Katynia”. Zamieszanie bierze się z faktu, iż premier Władimir Putin zaprosił premiera Donalda Tuska na uroczystości 70-rocznicy mordu katyńskiego, o czym spekulowano już w czasie wrześniowej wizyty rosyjskiego premiera w Polsce. Prezydent Kaczyński zaproszenia nie otrzymał, jednak zadeklarował swój udział w uroczystości dodając, iż cieszy się, że premier też weźmie w nich udział. Sytuacja zaogniła się 20 lutego, gdy ambasador rosyjski powiadomił, iż nie otrzymał z Kancelarii Prezydenta żadnych dokumentów. Następnego dnia sprostował swoją wypowiedź. Polski MSZ, ustami ministra Sikorskiego, zadeklarował, iż zrobi wszystko, by wszystkie sprawy związane z wizytą prezydenta Kaczyńskiego odbyły się bez problemu. I na tym powinien zakończyć się cały „spór”.

Niestety nie u nas. W Polsce – po kompromitującej Polskę „wojnie o krzesło i samolot” i sporze wokół szczytu NATO, na którym wybierany był sekretarz generalny Sojuszu – od razu pojawiła się dyskusja. Czy prezydent Lech Kaczyński powinien jechać do Katynia? Czy Rosjanie rozgrywają nas przy pomocy sprawy katyńskiej? Czy ambasada rosyjska w Warszawie spiskuje? A może winny jest MSZ, który robi rzekomo ma robić wszystko, by do wizyty prezydenta nie dopuścić, albo przynajmniej ją utrudnić? Nasi politycy i – o czym się nie pisze – dziennikarze, niczego się nie nauczyli.

Sprawa jest zbyt poważna, aby się o nią kłócić. Konstytucja jest bezwzględna – w Art. 126 jest napisane, iż najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej jest prezydent Rzeczypospolitej. Jego polityczne prawo do wzięcia udziału w tej uroczystości jest bezsprzeczne i podwyższa ich rangę. Wydarzenia z 1940 roku są kluczowe dla historii Polski XX wieku i nieprzyzwoitością jest o nich nie wiedzieć. Odpowiedź jest zatem oczywista – prezydent ma prawo jechać do Katynia i reprezentować tam Polskę. Polska jest współorganizatorem i nikt nie będzie ustalał składu jej delegacji.

W Polsce pojawiły się apele (np. na stronie „GW”, nieśmiałe, początkowe wypowiedzi ministra Sikorskiego), by prezydent nie jechał. W podobnym tonie wypowiadali się też niektórzy inni politycy PO. Dziennikarze zatem szybko zwęszyli możliwość wywołania zamieszania. Stąd zaczęła się dyskusja pt. czy powinien jechać, czy nie, co skutkowało ping-pongiem między Pałacem Prezydenckim, Ministerstwem Spraw Zagranicznych oraz ambasadą rosyjską. A nuż się pokłócą, na czy ucierpi nasza polityka wschodnia, ale za to tytuł będzie imponujący!

Trzeba jednak podkreślić jedną, istotną kwestię. To, iż Rosjanie współorganizują taką uroczystość i że przybędzie premier Putin, jest zasługą polityki rządu Donalda Tuska i najgorsze, co może zrobić prezydent, to jednym, stosownym oświadczeniem, zniszczyć całą, kilkumiesięczną pracę. Rosjanom nie można się dziwić, iż wolą rozmawiać z premierem Polski, gdyż naszego prezydenta uważają za nieprzychylnego im i jednocześnie nie robiącego nic w kierunku poprawienia stosunków, a nawet, zbierającego kapitał na rusofobii. Im ciszej jest na temat polsko-rosyjskiej komisji ds. trudnych, tym lepiej. W czerwcu ma powstać wspólna książka historyczna, która pokaże nam, czy Polak i Rosjanin potrafią się porozumieć we wrażliwych kwestiach.

Prawdopodobnie uroczystość zostanie „rozegrana” w taki sposób, by jej najważniejszym punktem było spotkanie premierów – Tuska i Putina. Trudno wyobrazić sobie, by prezydent Miedwiediew nagle zmienił zdanie i pojawił się w Katyniu. Prezydent Polski – w tym przypadku – powinien zająć się godnym reprezentowaniem RP, a premier prowadzeniem polityki zagranicznej. Gdyby Kaczyńskiemu i Tuskowi udało się porozumieć, co do głównych celów i sposobu współpracy w czasie wizyty, polska polityka zagraniczna w końcu wyglądałaby profesjonalnie. Łatwo sobie wyobrazić, jaką kompromitacją byłoby, gdyby przemówienia obu panów w czasie uroczystości dramatycznie się od siebie różniły.

To Rosjanie są współgospodarzami obchodów, a reprezentować ich będzie premier Putin. W Polsce słychać głosy krytykujące taki stan rzeczy. Wyraźnie trzeba zaznaczyć. O ile komuniści nadal upierają się, iż w tył głowy polskiej inteligencji strzelali Niemcy, o tyle rząd rosyjski i Putin potwierdzają, iż czynu tego dokonał Związek Radziecki. Putinowi można wypominać jego przeszłość w KGB i dodawać, iż jego obecność obraża pomordowanych Polaków, ale mija się to z celem. Nie tylko dlatego, iż „obrażanie” jest kwestią podlegająca indywidualnej ocenie. Każdy Polak wolałby, aby Rosją rządzili demokraci w stylu zachodnim, jednak obecnie jest to nierealistyczne. Wbrew temu, czego chcieliby niektórzy – Putin i Miedwiediew nie rządziliby, gdyby nie mieli poparcia w społeczeństwie. Takich mamy partnerów na wschodzie i możemy albo się obrażać, co robiliśmy w przeszłości albo starać się porozumieć, co robimy obecnie. Organizowanie uroczystości przez Rosjan jest przełomem, a udział w nich przedstawiciela rządu rosyjskiego, w osobie premiera Putina, należy oceniać pozytywnie. Rosyjska wizja historii istotnie różni się od tej reprezentowanej przez Polaków, ale nie oznacza to, iż uroczystości staną się okazją do propagandowego ataku na nasz kraj – wręcz odwrotnie.

Siedemnastego lutego polski rząd przyłączył się do pozwu rodzin oficerów zamordowanych w Katyniu przeciwko Rosji, który został złożony do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Pokazuje to, iż rząd traktuje te kwestie poważnie. Ważne jest jednak, by – przy okazji dyskusji na temat wspólnej polsko-rosyjskiej historii – nie uciekły nam sprawy mające wyższy priorytet, jak stosunki gospodarcze czy bieżąca współpraca polityczna, w momencie, gdy z jednej strony dowiadujemy się, iż rakiety Patriot mają stacjonować niedaleko Kaliningradu, a z drugiej, Rosjanie przeprowadzają niepokojące manewry, symulujące atak na Polskę. To dwustronnie nie świadczy o istnieniu harmonijnej współpracy i zaufania.

Pracować jest więc nad czym i roboty starczy zarówno dla prezydenta, jak i premiera. „Wizyta prezydenta w Katyniu zostanie przeprowadzona tak, że damy radę pokazać, że jesteśmy jednym krajem, działamy jak jedna drużyna. Damy radę uhonorować tę rocznicę, bo ona jest tutaj najważniejsza i warto o tym pamiętać” – mówił Władysław Stasiak z Kancelarii Prezydenta w “Kontrwywiadzie” RMF FM. Oby tak było.

Artykuł ukazał się na blogu autora . Przedruk za zgodą Redakcji

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Miasta:  Katyń  
Osoby:  Władimir Putin   Lech Kaczyński   Radosław Sikorski   Donald Tusk  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska   Polska  
Warto zwrócić uwagę na fakt,że Kancelaria Prezydenta już w lutym prowadziła rozmowy z ambasadorem rosyjskim o o planowanych przez Warszawę obchodach rocznicy. (10-11.04Świat-Rzeczpospolita)
Lubumbashi, 2010/04/13 02:47
Niektórzy to się nigdy nie nauczą, że nie tylko u nas była wojna o krzesło.
Zunrin, 2010/02/26 04:35
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny