|
Wenezuela rozważa kupno energii elektrycznej od krajów regionu, w szczególności od Kolumbii, Ekwadoru i Brazylii. Alí Rodriguez, minister ds. elektryczności Wenezueli stwierdził w wywiadzie dla Radia Unión, że jego kraj potrzebuje dużo więcej elektryczności, niż jest w stanie zaproponować mu Kolumbia. REKLAMA
Kolumbijczycy oferują 140 megawatów energii elektrycznej, podczas gdy Wenezuela potrzebuje aż 17 tysięcy. Według ekwadorskiego odpowiednika Rodrigueza, kraj ten może zaproponować Chavezowi 1000 mewagatów.
Brazylia, która jest najbliżej i która może zaoferować najwięcej energii, nie posiada żadnej linii przesyłowej, którą można by wysłać prąd. Już 2 stycznia Chavez zapowiedział wprowadzenie dekretu określającego, że centra handlowe mogą być otwarte tylko od 11 do 21 a kasyna tylko do północy. To część narodowego planu oszczędzania energii, który ma zmniejszyć ogólne zużycie energii o 20 proc. Wenezuela zmaga się z brakiem energii już od początku roku. Głównym źródłem energii w kraju są elektrownie wodne, które borykają się z problemami ze względu na panujące susze. Co więcej cały kraj obsługuje w większości jedna elektrownia wodna w Guri. Na podstawie: En Nuevo Herald, El Universal.Semana.com |