Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Brytyjska wulkanolog: Gdy pył zacznie opadać, nawet nie zauważymy


16 kwiecień 2010
A A A

Brytyjscy eksperci apelują do mieszkańców o pozostanie w domach, jeśli wulkaniczny pył znad Islandii zacznie powować kłopoty z oddychaniem
Podobną opinię wyraża Światowa Organizacja Zdrowia.

Brytyjska Agencja Ochrony Zdrowia uważa, że zagrożenie jest niewielke. Pył jest bardzo drobny, a jego stężenie - stosunkowo małe. Według angielskiej wulkanolog doktor Hazel Rymer, nawet jeśli zacznie opadać, nikt tego nie zauważy, ale pył jest groźny dla samolotów.

Ostrzeżenie dla ludzi wydaje się zatem jedynie wyrazem dużej ostrożności. Rzecznik Światowej Organizacji Zdrowia także stwierdził, że nie wiadomo dokładnie, jakie jest zagrożenie dla zdrowia, jednak tam gdzie pył zacznie opadać osoby szczególnie wrażliwe - na przykład astmatycy lub dzieci - mogą mieć pewne kłopoty z oddychaniem. Możliwe objawy to katar, podrażnione oczy i kaszel.
Eksperci radzą, by w przypadku pojawienia się takich symptomów zostać w domu. W Szkocji, gdzie pył powoli opada, mieszkańcy mówią o przykrym zapachu. Mimo to, sytuacja w tym rejonie poprawia się i na lotnisku w Glasgow przywrócono część ruchu lotniczego.