|
Julia Tymoszenko twierdzi, że dzisiejsze głosowanie w Radzie Najwyższej zostało sfałszowane, a w parlamencie rozpoczął się proces tracenia przez Ukrainę terytorium. "Najpierw Sewastopol, a jak ta banda dalej będzie rządzić, potem będzie Krym. Ukraina traci swoją niezależność" - alarmowała była premier. REKLAMA
Przed południem ukraiński parlament ratyfikował umowę o przedłużeniu stacjonowania na Krymie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej oraz rosyjsko-ukraińską umowę gazową. Podczas obrad doszło do bjjatyki. Przewodniczący parlamentu został obrzucony przez opozycję jajkami, ktoś odpalił świecę dymną. W tym samym czasie przed budynkiem protestowało kilka tysięcy 9 tysięcy zwolenników opozycji.
Ukraińska opozycja rozpoczyna walkę o ogłoszenie przedterminowych wyborów parlamentarnych. Politycy mają nadzieję, że nowy skład Rady Najwyższej pozwoli na unieważnienie ratyfikowanych dzisiaj rosyjsko-ukraińskich umów gazowo-wojskowych. Także były przewodniczący parlamentu Arsenij Jaceniuk zapowiedział, że będzie walczyć o przedterminowe wybory. "Do 2012 roku Wiktor Janukowycz sprzeda cały kraj" - twierdzi Jacemiuk. Nie do końca jasne jest stanowisko byłego prezydenta Wiktora Juszczenki, który z jednej strony mówi o konieczności konsolidacji opozycji, a z drugiej zapowiada, że nie ma zamiaru jednoczyć się z Julią Tymoszenko, która reprezentuje obecnie największą partię opozycyjną. "Mam nadzieję, że emocje na Ukrainie opadną" - tak szef ukraińskiej dyplomacji skomentował dzisiejsze wydarzenia w Kijowie. Kostiantyn Hryszczenko był gościem spotkania ministrów spraw zagranicznych państw Trójkąta Weimarskiego w Bonn. Kostiantyn Hryszczenko uspokajał w Bonn, że na Ukrainie nie dojdzie do zamieszek, a ta sytuacja jest przejściowa. Podkreślił, że w jego kraju wszystko budzi olbrzymie emocje. Wyraził nadzieję, że te emocję wkrótce opadną i będzie można przystąpić do normalnej pracy razem z rządem, parlamentem i opozycją. W czasie spotkania z ministrami spraw zagranicznych Francji, Niemiec i Polski Kostiantyn Hryszczenko zadeklarował, że Ukraina nadal chce zostać członkiem Unii Europejskiej. |