Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Niemieccy kucharze: Nie chcieliśmy otruć Busha

Niemieccy kucharze: Nie chcieliśmy otruć Busha


02 maj 2010
A A A

Niemieccy kucharze z eksluzywnego hotelu w Heiligendamm nad Bałtykiem protestują przeciwko pomówieniom, że chcieli otruć prezydenta George'a Busha.
Takie przypuszczenia wysunęła w swoich wspomnieniach żona byłego prezydenta Laura.

Laura Bush nawiązuje w pamiętnikach do incydentu podczas szczytu przywódców grupy G-8 w Heiligendamm w czerwcu 2007 roku George Bush poczuł się wówczas tak źle, że musiał odwołać udział w jednej z sesji i kilka spotkań. Jego żona wspomina, że zachorowała także ona oraz część amerykańskiej delegacji i sugeruje, że mogło dojść do próby otrucia.

Te zarzuty odpiera Steffen Duckhorn, który gotował wówczas dla Bushów. Na łamach "Spiegla" kucharz tłumaczy, że w hotelowej kuchni cały czas obecni byli toksykolodzy, którzy na bieżąco badali próbki jedzenia. Menu ustalane było z niemieckim MSZ-tem, wszyscy dostawcy dokładnie sprawdzani, a kuchnia pilnowana przez funkcjonariuszy Federalnego Urzędu Kryminalnego. Poza tym, jak mówi Duckhorn, "każdy kucharz ma swój honor".

Podkreśla też, że sam George Bush chwalił jego kuchnię. I nawet, kiedy był chory, zamówił u niego rosół drobiowy, po którym poczuł się lepiej. "Der Spiegel" pisze, że ani Federalny Urząd Kryminalny ani amerykańska ambasada nie mają żadnych informacji na temat próby otrucia byłego prezydenta w Heiligendamm.