Polska sprzeciwia się nowym unijnym przepisom budowlanym
-
IAR
Mimo sprzeciwu Polski i Bułgarii, kraje Unii Europejskiej porozumiały się w sprawie przepisów dotyczących dopuszczania na wspólny rynek wyrobów budowlanych. Chodzi o wymóg sporządzania deklaracji o zgodności z unijnymi normami wszystkich towarów.
Warszawa argumentowała, że jeśli przepisy w takiej formie wejdą w życie, będzie to cios dla większości naszych producentów materiałów budowlanych, których nie będzie stać na specjalistyczne testy bezpieczeństwa. "Zaproponowane regulacje znacząco utrudniłyby i podniosłyby koszty wejścia na rynek dla firm, szczególnie mniejszych. Ta deklaracja niepotrzebnie mnoży koszty" - mówił w Brukseli wiceminister infrastruktury.
Olgierd Dziekoński podkreślił, że w Polsce są już obowiązkowe testy i deklaracje bezpieczeństwa produktów, ale dotyczą wybranej grupy, na przykład drzwi, okien, czy instalacji pod ciśnieniem. Jego zdaniem, takie deklaracje nie powinny być wymagane dla innych produktów."Czy wszystkie kategorie płytek ceramicznych muszą być tym objęte? Albo listwa podtynkowa zrobiona z aluminium - czy ona ma jakieś właściwości szczególnego bezpieczeństwa? A to jest produkowane przez małego producenta. W tym momencie taka listwa będzie musiała posiadać całą dokumentację" - mówił wiceminister.
Prace nad unijnym projektem przepisów w tej sprawie jeszcze się nie zakończyły, bo teraz zajmie się nim Parlament Europejski. Polska ma nadzieję, że europosłowie wprowadzą do projektu korzystne dla niej zmiany.


Stefan Bratkowski nie żyje.
Prezydenci chcą zacieśnić współpracę polsko-słowacką