Australijska policja wszczęła śledztwo w sprawie tajemniczego zatrucia upraw pomidorów na ogromną skalę. Straty sięgają 50 milionów dolarów australijskich (ponad 42 milionów dolarów amerykańskich) i spowodują znaczny wzrost cen warzyw na rynku. Ponadto z powodu zniszczenia setek hektarów upraw, wielu australijskich pracowników sezonowych straci pracę. Plantatorzy mówią o sabotażu przemysłowym, również policja skłania się ku tej wersji wydarzeń.
REKLAMA
Pomidor na krzaku: źródło wikipedia commons
Z powodu użycia w zraszaczach środków chwastobójczych zniszczonych zostało ponad 16 milionów ton plonów, głównie pomidorów, ale też melonów, dyń i bakłażanów. Australijscy detektywi sprawdzają, czy była to usterka systemu komputerowego czy też celowe działanie - na przykład konkurencji. Do zdarzenia doszło na północy kraju, na plantacjach niedaleko miasta Cairns. Australijski minister przemysłu Tim Mulherin chce wyznaczyć nagrodę za pomoc przy rozwiązaniu sprawy. Śledczy zaznaczają, że to nie pierwszy tego typu przypadek. W ostatnich ośmiu latach czterokrotnie dochodziło do zatrucia upraw.
Komisja Europejska (KE), poinformowała w piątek (03.02) o ograniczeniu dostaw gazu przez rosyjski Gazprom. Powodem są mrozy jakie utrzymują się w na wschodzie Europy. Niemieckie koncerny E.ON i RWE skarżą się, że podaż gazu może spaść nawet o 30 proc.
Mądrzy ludzie powiadają, że krowa która dużo ryczy mało mleka daje. Od kilku tygodni przysłowie to można rozważać analizując zmiany na ukraińskiej scenie politycznej, zarówno te zapowiadane, jak i te, które już zostały przeprowadzone.