Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

BP zatamowało wyciek ropy do Zat. Meksykańskiej


16 lipiec 2010
A A A

Inżynierowie BP zatamowali tymczasowo wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej. Nafta przestała wylewać się do oceanu po raz pierwszy od eksplozji platformy wiertniczej Deep Horizon, 20 kwietnia. W ciągu najbliższych dwóch dni okaże się, czy nowy system zadziała na dobre.
Image
Plamy ropy na morzu w Zat. Meksykańskiej: źródło wikipedia commons
Na przeciekający szyb naftowy nałożono nową 75 tonową metalową kopułę. Następnie przy pomocy podwodnych robotów powoli zakręcono 3 zawory, którymi ropa wydostawała się do oceanu. Na razie nie stwierdzono żadnych nieszczelności, ale by nabrać pewności, inżynierowie muszą kontynuować test przez najbliższe dwie doby. Jednak ostatecznym rozwiązaniem będzie wywiercenie dwóch awaryjnych szybów w morskim dnie i zabetonowanie newralgicznych miejsc - prawdopodobnie w pierwszej połowie sierpnia.
Zdaniem ekspertów w ciągu trwającego 86 dni wycieku do wody wylało się od 350 do 700 milionów litrów ropy.
Akcja usuwania nafty kosztowała już ponad 3,5 miliarda dolarów. Ropa zalała niektóre cenne mokradła w Luizjanie, dotarła też na plaże wszystkich pozostałych czterech stanów nad Zatoką. Doliczono się tysiąca martwych ptaków, setek nieżywych żółwi i kilkudziesięciu ciał delfinów. Zdaniem ekspertów jest to najpoważniejsza katastrofa ekologiczna w historii USA.
Ani Biały Dom ani BP nie ogłaszają jeszcze ostatecznego zwycięstwa. Jest jednak duża szansa, że rozwiązanie to okaże się skuteczne choć będzie ono miało prowizoryczny charakter. "To pozytywny znak, ale wciąż trwają testy więc poczekajmy do jutra" - powiedział amerykański prezydent. Dyrektor zarządzający BP Doug Suttles poinformował, że przez 48 godzin będą prowadzone testy ciśnieniowe, które pokażą czy system jest szczelny. "To zachęcające, że po raz pierwszy od 86 dni z podwodnego szybu nic nie wycieka. Na świętowanie jest jednak jeszcze za wcześnie" - powiedział Suttles.
Według ekspertów istnieje jednak spora szansa, że obecne rozwiązanie okaże się skuteczne choć będzie ono miało prowizoryczny charakter. Trwałe zatamowanie wycieku możliwe jest dopiero po wykonaniu dodatkowych odwiertów co ma nastąpić najwcześniej w przyszłym miesiącu.
Tymczasem mieszkańcy stanów nad Zatoką liczą straty - przede wszystkim finansowe ale także te dotyczące zdrowia psychicznego.
"Czuję się jakby ktoś wszystko mi zabrał. Nie tylko to co mam, ale całe moje życie" - mówi rybak z Luizjany, który z powodu załamania nerwowego spędził kilka dni w szpitalu psychiatrycznym.
Firma BP zapewnia, że zapłaci za wszystkie szkody; chce na ten cel przeznaczyć 20 miliardów dolarów.