|
Słowacy mają problemy z wypłatami odszkodowań za powódź |
|
|
|
IAR
|
|
12.08.2010. |
|
Wielu Słowaków, których dotknęła klęska wiosennej powodzi, nie kryje oburzenia z powodu bałaganu podczas wypłacania odszkodowań za zniszczone mienie. Straty materialne w 980 miejscowościach obliczono na 700 milionów euro. REKLAMA
Poprzedni rząd premiera Roberta Fico wydzielił na natychmiastowe odszkodowania z rezerw rządowych 25 milionów euro, ale nie wszystkie pieniądze dotarły do potrzebujących. Kwestionowana jest również wysokość odszkodowań. Ludzie skarżą się na urzędników, którzy błędnie ocenili wysokość szkód. Za zatopienie piwnic każda rodzina otrzymała 300 euro, za zniszczenie powierzchni mieszkalnej - 1000 euro, a w przypadku zawalenia albo naruszenia statyki domu - 3000 euro. Powodzianie mieli otrzymywać pieniądze przekazem pocztowym od 5 do 30 czerwca. Wiele rodzin z zawalonych domów otrzymało jednak tylko 300 euro, a niektórzy nadal czekają na pieniądze. Ministerstwo Spraw Socjalnych broni się, że za bałagan odpowiadają samorządy, które przesyłały dane do urzędów centralnych. Informacje o stratach materialnych mieli weryfikować starostowie, ale tak się nie stało. Nowy rząd Ivety Radiczovej doradza cierpliwość, gwarantując weryfikację wszystkich wniosków. Na odbudowę infrastruktury zalanych terenów rząd przeznaczy dodatkowo dalszych 8 milionów euro. |
|
|